13 Rodów Illuminati Cz.3 To nie jest teoria spiskowa.

Udostępnij

Fot. pixabay.com

[fb_button]

13 Rodów Illuminati Cz.3 To nie jest teoria spiskowa.

Dziś przyjrzymy się ostatnim siedmiu z trzynastu rodów Illuminati, wcześniej jednak zastanówmy się czy warto wierzyć w tajne organizacje, sekty czy też bractwa. Co przemawia za tym by dać wiarę i uznać, że takowe faktycznie istnieją w naszych czasach i dobrze prosperują nieustannie dążąc do osiągnięcia wyznaczonych celów? Na samym wstępie należy napisać, że nie bez powodu owe stowarzyszenia są owiane tajemnicą. Członkowie tego typu organizacji zazwyczaj nie chcą, aby wiązać ich właśnie z tym, co tajemnicze czy po prostu niewyjaśnione. Dzieje się tak, dlatego ponieważ z założenia to, co niewiadome budzi w człowieku ciekawość, ale i pewną formę strachu, jest to nasze naturalne zachowanie, które kiedyś ktoś nam zaprogramował.

Illuminaci, Templariusze czy członkowie bractwa Bohemian Grove są w pewnym sensie spychani na margines teorii spiskowych, a sama teoria spiskowa już z założenia nie jako szufladkuje daną kwestię, w pewnym sensie ośmiesza i degraduje tak by człowiek czasem bardziej nie zastanowił się nad danym problemem, ponieważ mogłoby się okazać, że dojdzie do pewnych konkretnych wniosków, a owe wnioski nie są na rękę elitom trzymającym władzę. Ludzie powinni być ubezwłasnowolnieni, nie powinni myśleć samodzielnie, lecz wykonywać jedynie polecenia i sugestie, tak przynajmniej świat widzą rody Illuminati. A teraz powróćmy do setna, czyli do samych rodów.

Dynastia Li pochodzi z Chin, zatem jak to możliwe by jakaś rodzina z tego kraju wchodzi w skład światowej elity? F. Springmeier ustalił, że Ród Li posiada bardzo długą historię. Historię znacznie wykraczającą po za ramy istnienia tego komunistycznego państwa. Historia tego rodu sięga władcy Zhuanx, który jednocześnie był pierwszym Li i żył około dwóch tysięcy lat jeszcze przed narodzeniem Chrystusa, stąd bardzo często mawia się, że rody Illuminati to tak naprawdę bardzo stare rodziny, które od tysiąc leci kreują wydarzeniami na naszej planecie. Z kolei ród Onasiss to bardzo często historia nieznanych ludzi, którzy nagle z niczego wyrastali na wielkich tego świata, stawali się ogromnie bogaci a co za tym idzie, zdobywali coraz to większą władzę. W ramach ciekawostki może także dodać, że w czasach drugiej wojny światowej ród ten bardzo blisko współpracował z Peronami, którzy z kolei posiadali mocne powiązania z nazistami, Himmlerem i oczywiście samym Hitlerem.

Rody Reynolds, Russell i Van Duyn to przede wszystkim bankierzy, właściciele akcji w największych korporacjach finansowych tego globu, a także politycy i tak zwani wizjonerzy. Innymi słowy osoby zajmujące najwyższe stanowiska w wielu międzynarodowych instytucjach, począwszy od UE a skończywszy na ONZ. Na koniec pozostają nam dwa rody. Wielu specjalistów uważa, że obecnie są to dwie najbardziej aktywne rodziny, które tak naprawdę nadają ton całej elicie. Rothschild i Rockefeller to dwa słowa, które wielu osobom już się z czymś kojarzą, a to sukces dla zwykłego człowieka a minus dla przedstawicieli owych rodów. Dlaczego? Jak zostało już napisane na wstępie, ci ludzie wolą działać z ukrycia, manipulować z za kurtyny, ponieważ w ten sposób jest łatwiej i można szybciej osiągnąć wyznaczone cele.

Rodzina Rothschild finansowała dojście do władzy Hitlera, mało tego uważa się, że sam Hitler był Rotschildem jednak z ukrytego związku. Ponad to w grę wchodzi kontrola sprawowana nad licznymi politykami, mediami, bankami czy instytucjami. Wyżej wymienione rodziny czy też prastare rody od lat manipulują, spiskują i knują, tak by osiągać to, co sobie wyznaczą. Tutaj już nie chodzi o pieniądze, ich mają akurat bardzo dużo, tutaj chodzi o to, że owe pieniądze stają się jedynie środkiem do osiągnięcia czegoś więcej, środkiem do osiągnięcia władzy. Gdy człowiek ma wszystko, ma pieniądze to rodzi się nowy głód, a jest to właśnie chęć posiadania mocy, potęgi i samej istoty władzy.

Na sam koniec nie możemy również zapomnieć i o innym drobnym szczególe, który tak naprawdę jest szalenie istotny. Co to za szczegół? Pradawne ceremonie, rytuały a nawet rytualne ofiary, które tak często stanowią element tajnych bractw, organizacji i oczywiście zakonów. To element, który w gruncie rzeczy stanowi centrum, jest punktem wyjścia dla takich stowarzyszeń. I o tym będzie bardzo często pisać w przyszłości, gdy po raz kolejny poruszymy temat sekretnych stowarzyszeń.

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.