Abdykacja Benedykta XVI cz.1 Osobista droga krzyżowa.

18 Abdykacja Benedykta XVI cz.1 Osobista droga krzyżowa

Fot. pixabay.com

[fb_button]

‘‘…Ogłaszam Wam radość wielką. Mamy Papieża…’’

‘‘…Pomódlmy się za naszego biskupa emeryta Benedykta XVI…’’

Nie bez powodu rozpoczynamy dzisiejszy artykuł od wyżej przytoczonych zdań. Zaczynamy, dlatego ponieważ zastanowimy się czy Franciszek I rzeczywiście jest poprawnie wybranym papieżem, oraz czy sam Benedykt XVI jest tylko emerytem, czy może kimś więcej? Pierwszy raz od dawien dawna mamy dwóch papieży, stało się tak, dlatego ponieważ Joseph Ratzinger zrezygnował z tego urzędu, ze względu na, jak sam to ogłosił, problemy ze zdrowiem. Wiadomość ta zszokowała cały świat, ten żelazny kardynał, bo tak nazywano Ratzingera, który oddałby życie za wiarę i Kościół nagle rezygnuje, abdykuje ponieważ nie pozwala mu na to zdrowie. Czy rzeczywiście taki mógł być powód, czy może zadziałały tutaj siły, o których się nam nie mówi? Przynajmniej nie oficjalnie.

Ten gesty, czyli owa abdykacja, dla jednych stanowi czyn heroizmu a dla innych zdrady. Wielu z pośród przyjaciół Benedykta XVI nie może uwierzyć, iż doszło do takiej sytuacji. Dlatego właśnie dopatrują się oni obcej ingerencji, dopatrują się jakiegoś czynnika zewnętrznego, który zmusił Ratzingera do tego by podjął taką a nie inną decyzję. Tutaj odpowiedzą, jaka najczęściej się pojawia jest opinia, iż obecny papież emeryt był zakładnikiem, czuł się odizolowany, jak gdyby cały Kościół opuścił go w momencie próby. Jako potwierdzenie tej hipotezy możemy przytoczyć słowa często wypowiadane przez Ratzingera. ‘‘Tylko Bóg jest ze mną.’’ Owa fraza badała również przy użyciu innych słów, nie mniej jednak przekaz był jasny, Papież pozostał sam, przynajmniej z ludzkiego punktu widzenia, pozostał sam, ponieważ najwyżsi hierarchowie kościoła, a przynajmniej duża ich część zbuntowała się i bardzo często jawnie sprzeciwiała prośbom Watykanu i samego papieża. Taka sytuacja grozi schizmą, a schizma w kościele w obecnych czasach mogłaby być jego końcem. Czy zatem kluczem do rozwiązania całej zagadki jest właśnie schizma i bunt kardynałów? O tym nieco później.

Na samym jednak początku tej podróży powinniśmy usadowić dwa problemy, są nimi skandal pedofilski w Kościele oraz sam bank Watykański. Po objęciu urzędu Papieża, Ratzinger bardzo szybko skierował swoje działania na te dwa rażące nadużycia. Niestety stan zdrowia Jana Pawła II pozwolił na to by korupcja i nie bójmy się tego nazwać zboczenie, coraz mocniej szerzyły się w Kościele i samym Watykanie, a kardynałowie jak gdyby nie dostrzegali problemu, zwłaszcza, że wielu z nich czerpie bardzo duże korzyści finansowe dzięki działaniom banku Watykańskiego. Ratzinger wszedł nie jako w oko cyklonu, rozpoczął walkę z korupcją i upadkiem kościoła w samym jego centrum. Takie działanie nie spodobało się postępowej frakcji lub też skorumpowanej frakcji Watykanu, która zaczęła tracić grunt pod nogami.

Niestety liczne dokumenty, które wypłynęły za sprawą działania osobistego kamerdynera papieskiego, potwierdzają, iż Watykan po śmierci Jana Pawła II był targany wewnętrznymi napięciami, podziałami, spiskami a także ogromną korupcją, w której centrum znajduje się Bank Watykański a także pedofilia i martwa cisza okalająca ten problem. To był początek drogi krzyżowej, jaką Ratzinger musiał przebyć a której finałem była abdykacja i odejście w cień. Seria wydarzeń, które z roku na rok coraz bardziej wyczerpywały tego papieża były dogłębne i druzgocące, do tego poczucie odizolowania i samotności stanowiło dodatkowe obciążenie.

Czy zatem Franciszek I jest prawowitym papieżem a Benedykt XVI już nie? A może Franciszek I nie jest papieżem a tylko biskup odzianym w biel, co by z kolei łączyło się mocno z trzecią tajemnicą Fatimską, gdzie jest mowa o biskupie w bieli. Interpretacja tego fragmentu jest oczywiście błędną, ponieważ nie ma tam mowy o papieżu, ale biskupie, a sama widząca wiedziałaby gdyby to był papież, jednak świadomie i zgodnie z poleceniem Maryi użyła określenia biskup w bieli. To wszystko pokazuje, iż nasze czasy są wyjątkowe, ponieważ III tajemnica fatimska zaczyna się wypełniać. Interpretacja podana przez Watykan mija się z prawdą, być może celowo, ukrywa się przed nami przesłanie owej tajemnicy. Jednak o tym i innych kwestiach napiszemy w kolejnych artykułach poświęconych Benedyktowi XVI, jego abdykacji oraz samego Watykanu, który kryje w sobie bardzo wiele tajemnic i wcale nie jest tak święty jak wmawia się nam, że jest.

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl