Abp. C.M. Vigano ujawnił raport opisujący mafię pedofilską w Kościele. Zarzuty padają w stronę Franciszka.

Udostępnij

Arcybiskup Vigano w znacznej mierze koncentrował się na przypadku kardynała McCarricka, który to przypadek stał się ostatecznie kamieniem probierczym dla szerszej i zaciekłej walki z lobby homoseksualnym wewnątrz kościoła. Ponad to Vigano twierdzi, że Franciszek prowadzi współczesny Kościół na manowce. Arcybiskup w jednej z wypowiedzi stwierdził, że zarówno Benedykt XVI, jak i Franciszek wiedzieli o niewłaściwym postępowaniu McCarricka.

,,A Niewiasta była odziana w purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto, drogi kamień i perły, miała w swej ręce złoty puchar pełen obrzydliwości i brudów swego nierządu. A na jej czole wypisane imię – tajemnica: Wielki Babilon. Macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi. I ujrzałem Niewiastę pijaną krwią świętych i krwią świadków Jezusa, a widząc ją bardzo się zdumiałem.’’

Apokalipsa Świętego Jana.

Arcybiskup Carlo Marii Vigano, były nuncjusz papieski w Stanach Zjednoczonych, nie dawno wydał jedenastu stronicowy raport, w którym przedstawił serię zarzutów przeciwko szeregowi wysokich rangą prałatów, w tym także zarzuty pod adresem Biskupa w Białej Szacie, czyli Bergoglio. Raport arcybiskupa Vigano dotyczy istniejącej i głęboko zakorzenionej gejowskiej mafii w Kościele katolickim, która to mafia umożliwiła wszystkim pedofilskim kapłanom nadużywanie dzieci.

Od momentu ujawnienia raportu, arcybiskup Viganò ukrywa się na wygnaniu, bojąc się o swoje życie. Należy zauważyć, że skarbnik Watykanu i osobisty powiernik papieża Franciszka kardynał George Pell, został uznany winnym pedofilskiej napaści na dzieci. Zauważmy, że chodzi tutaj nie tylko o osobistego powiernika i przyjaciela Bergoglio, ale także człowieka będącego kardynałem. Bardzo szybko Franciszek stwierdził, że nic o tym nie wiedział.

Arcybiskup Vigano, notabene obecnie emerytowany ambasador Watykanu w Waszyngtonie napisał list wzywający papieża Bergoglio do rezygnacji z powodu tolerowania znanego sprawcy seksualnego, zarzuty zawarte w korespondencji obejmowały informacje dotyczące tego jakoby Bergoglio doskonale wiedział o problemie pedofilskim na najwyższych szczeblach hierarchii w Wtykanie, ale wolał milczeć. Po publikacji listu, będącego uzupełnieniem raportu, arcybiskup Vigano wyłączył telefon i powiedział przyjaciołom, że znika.

Arcybiskup Carlo Marii Vigano nie chce ujawniać lokalizacji swojego pobytu, dlatego też korespondował przez e-mail z The Washington Post przez ponad dwa miesiące, pisząc blisko osiem tysięcy słów w odpowiedzi na prawie czterdzieści zadanych pytań. Vigano stanowczo krytykuje Franciszka, mówiąc w jednym z wywiadów: „To jest niezmiernie smutne i bardzo trudne, że papież rażąco okłamał cały świat, by ukryć swoje niegodziwości.’’

Watykański urzędnik do spraw Komunikacji odmówił komentarza na temat tej historii. Ale Bergoglio odpowiedział na list Vigano. Papież stwierdził, że „nic, absolutnie nic” nie wiedział o niewłaściwym postępowaniu byłego kardynała Teodora McCarricka, człowieka ujawnionego przez arcybiskupa Vigano.

Ponad to Franciszek nie mógł sobie przypomnieć, czy Vigano osobiście ostrzegł go przed kardynałem McCarrickiem już w 2013 roku. Natomiast arcybiskup Vigano jednoznacznie twierdził, że powiedział Franciszkowi, że McCarrick miał „seksualnie skorumpowane pokolenia seminarzystów i kapłanów.’’

,,Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie.’’

Ewangelia według świętego Mateusza.

Arcybiskup Vigano napisał, dla The Washington Post, że nie skontaktował się z nim żaden przedstawiciel Watykański, ponieważ jego oskarżenia były początkowo publikowane przez kilka konserwatywnych punktów informacyjnych kościoła. Jest to zatrważająca sytuacja, w której Watykan ignoruje człowieka posiadającego konkretne dowody na istnienie mafii pedofilskiej w kościele. Dalej arcybiskup opisał siebie jako starca, który „niebawem stanie przed Dobrym Sędzią”.

Vigano jako przedstawiciel kościoła katolickiego praktycznie przez całe swoje życie, który zajmował główne stanowiska biurokratyczne w Watykanie i reprezentował Stolicę Apostolską w kilku krajach jako dyplomata, wstrząsnął posadami mafii pedofilskiej. Arcybiskup Vigano na końcu dodaje: ,,Moje milczenie zmusiłoby mnie do współudziału z prześladowcami i doprowadziłoby do jeszcze większej liczby ofiar.’’

,,Dziś mamy do czynienia z największą walką, jakiej kiedykolwiek doświadczyła ludzkość. Nie sądzę, by wspólnota chrześcijańska zdawała sobie z tego w pełni sprawę. Dziś znajdujemy się w obliczu ostatecznej batalii między Kościołem i Anty-Kościołem, pomiędzy Ewangelią i Anty-Ewangelią.’’

Jan Paweł II.

Arcybiskup Vigano w znacznej mierze koncentrował się na przypadku kardynała McCarricka, który to przypadek stał się ostatecznie kamieniem probierczym dla szerszej i zaciekłej walki z lobby homoseksualnym wewnątrz kościoła. Ponad to Vigano twierdzi, że Franciszek prowadzi współczesny Kościół na manowce. Arcybiskup w jednej z wypowiedzi stwierdził, że zarówno Benedykt XVI, jak i Franciszek wiedzieli o niewłaściwym postępowaniu McCarricka.

Różnica polega na tym, że Benedykt XVI za wszelką cenę chciał rozwiązać ten problem, wbrew pewnym kręgom władzy w Watykanie, co w dalszej mierze doprowadziło do Abdykacji Ratzingera. Natomiast Franciszek całkowicie ignorował sprawę kardynała McCarricka. Virginia Coda Nunziante, przewodnicząca włoskiego komitetu March for Life powiedziała, że: „Arcybiskup Carlo Marii Vigano z pewnością uzyskał bardzo silne przywództwo moralne w świecie katolickim.”


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.