Abp. Carlo Maria Viganò stwierdził, że papież Franciszek wypełnia proroctwo objawienia o nadchodzącej synagodze szatana.

Udostępnij

Arcybiskup Carlo Maria Viganò, który od lat ostrzega ludzi przed papieżem Franciszkiem, czyni zaskakujący zarzut, że papież jest kłamcą i aktywnie uczestniczy w wielu zatuszowaniach na różnych poziomach. Vigano posuwa się tak daleko, że stwierdza, iż papież Franciszek zamienia kościół rzymskokatolicki w synagogę szatana. Wcześniej informowaliśmy was, jak Vigano ujawnił „gejowską mafię” w Kościele rzymskokatolickim, a także „istniejącą tam sieć homoseksualną” i że papież Franciszek stara się to wszystko ukryć.

„W czasie tego ucisku pewien człowiek, niekanonicznie wybrany, zostanie podniesiony do godności papieża. Będzie się on starał w przebiegły sposób doprowadzić wielu do błędu i śmierci. Wtedy zwielokrotnią się skandale, nasz zakon będzie podzielony i wiele innych zakonów będzie całkowicie zrujnowanych, ponieważ przystaną na błąd, zamiast się jemu sprzeciwić.

Niektórzy kaznodzieje będą milczeć, nie mówiąc prawdy, a inni podepczą ją pod swoimi stopami i zaprzeczą jej. Świętość życia będzie wyśmiewana nawet przez tych, którzy otwarcie ją wyznają, dlatego w tych dniach Pan Jezus Chrystus ześle im nie prawdziwego pasterza, ale niszczyciela.”

Święty Franciszek z Asyżu.

Źle się dzieje w Kościele rzymsko katolickim, ta diagnoza nie ulega wątpliwości, jednak powstaje zasadnicze pytanie oto, czy tego typu sytuacja zapowiada coś więcej, coś, co ma nadejść w niedalekiej przyszłości a co zostało już przepowiedziane w przeszłości jako forma przestrogi dla pokolenia czasu, w którym proroctwo o ohydzie spustoszenia zacznie się realizować. Według wielu obserwator nasze pokolenie żyje w owych czasach.

W swoim zeznaniu abp Viganò stwierdził, że poinformował kardynała Sandri wraz z kardynałem Tarcisio Bertone o trwających od dziesięcioleci nadużyciach księży i ​​seminarzystów przez Teodora McCarricka. Sandri był jednym z kilku wysokich rangą prałatów, którzy „szczegółowo znali sytuację dotyczącą kardynała McCarricka”. Zeznawał Arcybiskup Viganò, podsumowując: „Wierni mają prawo poznać te obrzydliwe intrygi skorumpowanego sądu. W Sercu Kościoła zdaje się dostrzegać zbliżający się cień synagogi szatana (Obj. 2: 9) ”.

„Aniołowi Kościoła w Smyrnie napisz: To mówi Pierwszy i Ostatni, który był martwy, a ożył: Znam twój ucisk i ubóstwo – ale ty jesteś bogaty – i [znam] obelgę wyrządzoną przez tych, co samych siebie zowią Żydami, a nie są nimi, lecz synagogą szatana.”

Księga Apokalipsy.

Arcybiskup Carlo Maria Viganò, który od lat ostrzega ludzi przed papieżem Franciszkiem, czyni zaskakujący zarzut, że papież jest kłamcą i aktywnie uczestniczy w wielu zatuszowaniach na różnych poziomach. Vigano posuwa się tak daleko, że stwierdza, iż papież Franciszek zamienia kościół rzymskokatolicki w synagogę szatana. Wcześniej informowaliśmy was, jak Vigano ujawnił „gejowską mafię” w Kościele rzymskokatolickim, a także „istniejącą tam sieć homoseksualną” i że papież Franciszek stara się to wszystko ukryć.

„Gdy więc ujrzycie ohydę spustoszenia, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie – wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry! Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, by zabrać rzeczy z domu. A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz.”

Ewangelia według Świętego Mateusza.

Nasi stali czytelnicy doskonale zdają sobie sprawę, że papież Franciszek spędził cały rok 2019, tworząc sojusz z islamem, podpisując z nimi przymierze, tworząc w ten sposób ramy dla nadchodzącej religii globalnej określanej mianem Chrislam. Arcybiskup Viganò zauważa, że papież Franciszek jest w trakcie tworzenia synagogi szatana. Powstaje, zatem zasadnicze pytanie, czy Kościół rzymskokatolicki w jakimś stopniu stanie się rzeczywiście synagogą szatana oraz czy proces deprawacji zalegającej serce wielu hierarchów kościelnych nadal będzie się rozwijał?

,,I ja wierzę w Boga. Nie w Boga katolickiego, nie istnieje Bóg katolicki, istnieje Bóg.’’

Papież Franciszek w wywiadzie udzielonym La Repubblica 1 października 2013 roku.

,,Zastanawiam się, czy jest błędem lub grzechem myślenie, wedle którego nie istnieje żaden Absolut, a zatem również prawda absolutna, lecz tylko zestaw prawd relatywnych i subiektywnych.’’

Papież Franciszek w wywiadzie udzielonym La Repubblica 4 września 2013 roku.

,,Przy papieżu Franciszku nic już nie będzie takie, jak wcześniej.’’

Mistrz włoskiej masonerii, Gustavo Raffi, nazajutrz po konklawe obwieścił wyżej przytoczone słowa.

Papieżowi Bergoglio nie po drodze z Jezusem było również w przypadku tak zwanego pokojowego dokumentu. Otóż podpisał on przymierze pokojowe z przywódcą sunnickiego islamu, szejkiem Ahmedem al-Tayebem. Co ciekawe, dokument ten nie tylko zawiera wiele odniesień do gromadzenia wszystkich religii świata w jedną wymieszaną hybrydę, ale odwołuje się do Boga jedynie w ogólnym znaczeniu. Nie ma cytatów biblijnych ani odniesień do nich, żadnego związku między słowem Bóg a Abrahamem, Mojżeszem ani żadnym innym biblijnym patriarchą.

Dlaczego Kościół katolicki, który twierdzi, że jest prawdziwym kościołem, odnosi się tylko do Boga w sposób ogólny? Prosty i bliżej niezidentyfikowany? Dokument podpisany przez Bergoglio nie przywołuje ani nie odwołuje się do Boga Abrahama, którego Issac i Jakub znaleźli w Świętej Biblii, odnosi się jedynie do ogólnego, bliżej nieokreślonego boga islamu, znanego również jako Allah. To znaczy, że nie ma Boga Abrahama a chrześcijaństwo to jedna wielka wydmuszka?

I na koniec, 8 grudnia 2015 roku Stolica Apostolska pozwoliła na ponury spektakl, w czasie, którego fasada Bazyliki Świętego Piotra, swoiste serce chrześcijaństwa, została sprowadzona do roli wielkiego ekranu, chociaż w tym przypadku bardziej trafnym byłoby określenie wielkiej kpiny. A zatem sprowadzona do ekranu służącego do wyświetlania obrazów odnoszących się do zagadnień klimatu i środowiska. Od tamtego czasu minęło już kilka lat, niemniej jednak można odnieść wrażenie jak gdyby Watykan za sprawą Franciszka zmienił w znacznym stopniu kurs nauczania.

,,To było niepojęte widowisko na Placu Świętego Piotra, zniewaga dla Bazyliki, symbolu katolicyzmu.’’

Riccardo Cascioli. Redaktor naczelny katolickiego dziennika La Nuova Bussola Quotidiana.

Spektakl okazał się jeszcze gorszy niż początkowo wielu obserwatorów się spodziewało. Nie pojawił się żaden symbol chrześcijański, żadne odniesienie do naszej wiary. Natomiast niektóre wyświetlone obrazki nawiązywały otwarcie do innych religii i wywołały przygnębiający efekt dla widza. Sama projekcja była przygnębiająca i ukazywała zwierzęta typowe dla pewnego typu gnostycznego i neopogańskiego ubóstwiania Ziemi oraz gigantyczne grafiki lwów i to akurat w tym miejscu, w którym dawniej, w Cyrku Nerona, dzikie bestie rozszarpywały i pożerały pierwszych chrześcijan.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com