Amerykanie prowadzą badania nad stworzeniem bardziej śmiercionośnych chorób.

Prześlij dalej:


,,Wszystko zaczęło się pod koniec września 1950 roku. Statek marynarki wojennej używał olbrzymich węży do rozpylania mgły dwóch rodzajów bakterii, Serratia marcescens i Bacillus globigii. Owa mgła, rozprzestrzeniła się nad miastem.’’

Business Insider.

Śmiertelny wirus. Ale, do czego to ma być dobre? Ostatnio urzędnicy federalni postanowili zakończyć moratorium na finansowanie badań nad tym, by wirusy stały się bardziej śmiercionośne. ,,Tak, zrezygnowaliśmy z przekształcania tych super bakterii tak, aby uczynić je bardziej niebezpiecznymi dla ludzkości’’. Moratorium zakończyło badania, które miały na celu uczynienie wirusa grypy, zespołu wirusa oddechowego na Bliskim Wschodzie (MERS) i wirusa ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej (SARS) bardziej śmiercionośnym.

Niektórzy naukowcy chcą zaangażować się w tego typu badania, aby zrozumieć, w jaki sposób wirus może mutować, aby zainfekować różne organizmy gospodarza. Inni naukowcy, na przykład ci pracujący dla Pentagonu oraz wojska USA, mogą mieć mniej etyczne uzasadnienie tego rodzaju eksperymentów, czego konsekwencją może być wystąpienie przypadkowej pandemii. Chociaż tutaj należy zauważyć, że według niektórych kręgów choroby są naturalnym elementem stymulowania populacji, co jest skrzętnie wykorzystywane przez wojsko.

Agenda 21 Cz.2 Chcą użyć wirus Ebola do depopulacji świata.

Chociaż USA oficjalnie zaprzestały badań nad bronią biologiczną, to nie można nie dostrzec badań nad umożliwieniem ,,uzyskania funkcji’’, które sprawiłyby, że choroby byłyby łatwiejsze do przenoszenia (choroba wymagająca kontaktu w celu przeniesienia została zmodyfikowana, aby umożliwić przenoszenie drogą powietrzną.) Wiele chorób zostało w taki sposób zmodyfikowanych, że mogą być one przenoszone również i na człowieka.

W tym miejscu należy podnieść jedną bardzo ważną kwestię. Czy owe laboratoria będą wystarczająco bezpieczne, aby taki wyprodukowany super wirus, stworzony nawet w najszlachetniejszych intencjach, nigdy nie został przypadkowo uwolniony do społeczeństwa? W latach 1950-1973 dwa tysiące osób odmawiających służby wojskowej ze względu na wolność myśli, sumienia lub religii zgłosiło się na ochotnika do zarażenia się wszelkimi chorobami. Oto, co w tej sprawie napisał Business Insider.

,,Wszystko zaczęło się pod koniec września 1950 roku. Statek marynarki wojennej używał olbrzymich węży do rozpylania mgły dwóch rodzajów bakterii, Serratia marcescens i Bacillus globigii. Owa mgła, rozprzestrzeniła się nad miastem. Zauważono, że udany atak BW (biological warfare) na ten obszar może zostać wystrzelony z morza i że skuteczne dawki można wytworzyć na stosunkowo dużych obszarach. W ciągu najbliższych 20 lat, wojsko przeprowadzi 239 testów nad zaludnionymi obszarami.’’

W 2014 roku Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom przypadkowo narażały pracowników laboratoriów na zarażenie wąglikiem. W tym samym roku ta sama placówka wysłała śmiertelnego wirusa grypy do laboratorium, które zażądało łagodnego szczepu. Znaleziono również fiolki ospy, które pozostały w zamrażarce przez ponad pięć dekad, zapomniane. Z kolei w 2015 roku Wojsko USA rozesłało przypadkowo próbki wąglika do Korei Południowej i dziewięciu laboratoriów w USA. Stwierdzono, że inna partia wąglika została wysłana do Australii w 2008 roku.

Dalej w kolejności jest borelioza, patogen, który prawdopodobnie wydostał się z rządowych laboratoriów znajdujących się na wyspie Plum. Dość powiedzieć, że 95% tych samych patogenów boreliozy w Stanach Zjednoczonych pochodzi z czternastu stanów, patogenów wyprodukowanych w laboratorium na wyspie Plum. Wielu nazistowskich naukowców przywiezionych do USA w trakcie trwania operacji Paperclip pracowało z Centrum Chorób Zwierząt na Wyspie Plum, które zostało potajemnie stworzone do badań nad bronią biologiczną.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.