Anton Szandor LaVey Cz.2 Rubikon tajemnicy.

Udostępnij

14 Anton Szandor LaVey Cz.2 Rubikon tajemnicy

Fot. pixabay.com

[fb_button]

Od tysiąc leci człowiek posiada pewne zaprogramowane zachowania, które bardzo często są w stanie uratować mu życie. Od tysiąc leci człowiek ma zaprogramowane pewne lęki czy też obawy względem praktyk czy chociażby samej ciemności. Oczywiście nie każdy, jednak prawdopodobnie gdybyśmy zapytali sto osób to większa część z nich odpowiedziałaby, że faktycznie boi się czy też obawia samotności w ciemnym i opuszczonym pomieszczeniu. Skąd bierze się tego typu zachowanie oraz dlaczego mimo to część ludzi przekracza niektóre granice po przekroczeniu, których nie ma już odwrotu, przekracza w pewnym sensie rubikon tajemnicy.

Widząc ciemne pomieszczenie wewnętrznie możemy odczuwać, iż coś może kryć się w mroku, mało tego, to coś może spoglądać na nas, a my nawet możemy o tym nie wiedzieć. Obecność czegoś nieznanego. Czegoś, co wykracza po za ramy definicji i poznania, to coś tam jest i czeka na nasze potknięcie, obserwuje nas i bada, dogłębnie poznaje nasze słabości i słabe punkty. Tego typu rozumowanie stało się podstawą wielu książek, czy też filmów. Bardzo często są to produkcje oparte na faktach, ponieważ jak często się mawia, to życie pisze najlepsze scenariusze.

I tutaj ponownie powracamy do osoby Antona Szandora LaVeya, który świadomie i dobrowolnie przekroczył rubikon tajemnicy. Dzięki temu zyskał nadprzyrodzone zdolności i moc, która może być jedynie marzeniem większości ludzi. Jednak tutaj powstaje pytanie czy warto? Wiele książek i opracowań wyraźnie wspomina o tym, iż ceną za tego typu zdolności jest dusza, czy też nasze przyszłe życie. Innymi słowy czy warto handlować tym, czego później nie będziemy mogli już odzyskać? Tutaj odpowiedzi będą różne, jednak LaVey przehandlował swoją duszę i zawarł pakt z diabłem, tego typu informacje możemy znaleźć w licznych opracowaniach dotyczących biografii tego człowieka.

To jednak nie wszystko. W ostatnich latach jego życia, LaVey odczuwał strach, nasilał się on z biegiem czasu i upływem lat. Często mawiał, że rozdziera go od wewnątrz jakaś przemożna siła, nad którą zapanować nie może. Miewał także koszmary i omamy. Twierdził, że jego duch przewodnik opuścił go a w jego miejsce przyszła mroczna postać, która nieustannie podąża jego śladami. Czy to typowe objawy paranoi? Tak, jednak bardzo często paranoje są uzasadnione i mają realne podstawy, być może tak właśnie było w tym przypadku.

Co jeszcze wiemy o LaVeyu? Regularnie raz na kilka dni odchodził od ludzi i przebywał w miejscu odosobnienia, nie wiemy, co wówczas robił i dlaczego potrzebował tej samotności, jednak bliscy twierdzą, że po powrocie LaVey był jakiś inny, miał nowe pomysły i wizje, które jak sam twierdził, musi zrealizować, bo inaczej czeka go kara. Zatem jaka kara i kto miał by ją wymierzyć? Tego też nie wiemy, pozostają nam domysły, ale jedno jest pewne, LaVey mimo wszystko wykazywał objawy zniewolenia i lęku. Lęku przed czymś większym i potężniejszym od niego samego, odczuwał strach, który w końcówce jego ziemskiego istnienia do kości wsiąknął w jego ciało i umysł.

Anton Szandor LaVey to przykład człowieka poszukującego czegoś nadnaturalnego. Przykład człowieka, który to coś odnalazł jednak nie był w stanie nad tym zapanować, ponieważ powstaje tutaj zasadnicze pytanie czy nad tym można zapanować? Zapewne nie, a samo przekonanie o kontroli jest tylko złudzeniem, które zostaje zafundowane przez byty duchowe, byty chcące przejąć nad nami kontrolę. Dlatego czasem lepiej nie przekraczać granic, nie zaglądać w mrok, bo on może pozostać w nas do końca naszych dni.

W ostatnim artykule poruszymy kwestie związane z samą biblią szatana, która tak naprawdę jest największą spuścizną, jaka pozostała po LaVeyu. Zastanowimy się nad jej treścią, przesłaniem, oraz przytoczymy przykład z życia człowieka, który chciał przeczytać ową pozycję, jednak mogło to się dla niego bardzo źle skończyć.

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.