Badania „SARS-CoV-2” w Wuhan Institute of Virology stworzyły Koronawirusa, którego wyniósł pracownik lub zwierzę laboratoryjne.

Udostępnij

Ile jest w Chinach laboratoriów mikrobiologicznych zajmujących się zaawansowanymi wirusami, takimi jak nowy koronawirus? Drodzy Czytelnicy okazuje się, że w całych Chinach jest tylko jeden tego typu obiekt, a znajduje się on właśnie w chińskim mieście Wuhan, które akurat jest epicentrum epidemii, czy to również przypadek? Zgadza się. Jedyne chińskie laboratorium mikrobiologiczne na poziomie czwartym, które jest wyposażone w śmiercionośne koronawirusy, o nazwie National Biosafety Laboratory, jest częścią Wuhan Institute of Virology.

Amerykańskie i Brytyjskie media coraz częściej donoszą, że Chiny rozpętały zarazę na własnym narodzie. Obecnie jest za wcześnie, aby stwierdzić, ile osób w Chinach i innych krajach ostatecznie umrze z powodu awarii państwowych laboratoriów mikrobiologicznych w Chinach. Ujawnione dowody wskazują na badania nad wirusem SARS-CoV-2 prowadzone w Wuhan Institute of Virology. Nowo stworzony wirus mógł zostać wyniesiony z laboratorium przez zainfekowanego pracownika lub zwierzę laboratoryjne.

Koronawirus z Chin nadal infekuje i zabija Chińczyków, wyrządza również szkody w Algierii, Włoszech, Bahrajnie, Tajlandii, Hiszpanii, Austrii, Chorwacji, Japonii, Turcji i na Wyspach Kanaryjskich. Liczba ofiar śmiertelnych w Chinach wynosi obecnie blisko trzy tysiące osób i rośnie, co godzinę z ponad osiemdziesięciu tysięcy potwierdzonych przypadków. Są to przerażające liczby, dodatkowo informacja o celowym uwolnieniu wirusa, wzbudza niepokój i pytanie o przyszłość ludzkości.

Hybryda „nowego” koronawirusa powstała jako badanie SARS-CoV-2 prowadzonego w Wuhan Institute of Virology w Chinach. Oznacza to, że koronawirus został wykonany w laboratorium. Pytanie, które się pojawia przy zaistniałej sytuacji brzmi: czy rząd chiński wyprodukował wirusa jako środek służący do kontroli populacji, czy po prostu przez przypadek? W każdym razie w związku z wybuchem epidemii szybko zakończyły się protesty o wolność, które miały miejsce w Hongkongu. To też Przypadek?

New York Post ujawnił, że Chiny wprowadziły krajowy system kontroli zagrożeń bezpieczeństwa biologicznego „w celu ochrony zdrowia ludzi”, ponieważ bezpieczeństwo laboratoryjne jest kwestią „bezpieczeństwa narodowego”. W ten sposób Chiny tak naprawdę przyznały, że koronawirus niszczący duże połacie Chin wydostał się z jednego z krajowych laboratoriów zajmujących się badaniami biologicznymi.

Ponad to, Chińskie Ministerstwo Nauki i Technologii wydało nową dyrektywę zatytułowaną: „Instrukcje dotyczące wzmocnienia zarządzania bezpieczeństwem biologicznym w laboratoriach mikrobiologicznych zajmujących się zaawansowanymi wirusami”. Notabene takimi właśnie jak nowy koronawirus. Brzmi to tak, jakby Chiny miały problem z utrzymywaniem niebezpiecznych patogenów w probówkach. Dodatkowo, ile jest w Chinach laboratoriów mikrobiologicznych zajmujących się zaawansowanymi wirusami, takimi jak nowy koronawirus?

Drodzy Czytelnicy okazuje się, że w całych Chinach jest tylko jeden tego typu obiekt, a znajduje się on właśnie w chińskim mieście Wuhan, które akurat jest epicentrum epidemii, czy to również przypadek? Zgadza się. Jedyne chińskie laboratorium mikrobiologiczne na poziomie czwartym, które jest wyposażone w śmiercionośne koronawirusy, o nazwie National Biosafety Laboratory, jest częścią Wuhan Institute of Virology.

Co więcej, główny ekspert Ludowej Armii Wyzwolenia w wojnie biologicznej, generał dywizji Chen Wei, został wysłany do Wuhan pod koniec stycznia, aby pomóc w powstrzymaniu epidemii. Według Daily Chen badał on koronawirusy od wybuchu SARS w 2003 roku. Chen Wei badał także Ebolę i Wąglika. Ponad to Wuhan Institute of Virology to jedno z dwóch laboratoriów badawczych w Chinach zajmujących się bronią biologiczną.

I na koniec mało znany fakt, otóż niektóre chińskie laboratoria mają zwyczaj sprzedawać swoje zwierzęta laboratoryjne handlarzom ulicznym po zakończeniu eksperymentów na nich. Tak, dobrze przeczytałeś, badacze sprzedają zwierzęta, na których prowadzono badania handlarzom, którzy sprzedają je dalej, nic nie podejrzewającym nabywcom. Zamiast właściwie pozbywać się zarażonych zwierząt przez kremację, zgodnie z wymogami prawa, sprzedają je na boku, aby zarobić trochę dodatkowej gotówki.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com