Badania wykazały, że tkanki mózgowe osób z autyzmem, chorobą Alzheimera i stwardnieniem rozsianym zawierają znaczne ilości aluminium.

Udostępnij

Z kolei inne badania wykazały obecność w składzie smug chemtrails tlenku aluminium. Przez trzy miesiące 2014 roku zebrano trzy różne próbki wody deszczowej i śniegu z Chapel Hill w Północnej Karolinie, które poddano formalnym, niezależnym analizom laboratoryjnym. Therese Aigner, dyplomowany inżynier ochrony środowiska, znalazła w nich znaczne ilości baru, aluminium, wapnia, magnezu i tytanu.

,,Ludzie i zwierzęta są regularnie podtruwani w ramach projektu tak zwanej geoinżynierii. Na całym świecie, a w ostatnim czasie szczególnie nad Europą, prowadzone są działania mające na celu rozpowszechnianie szkodliwego oprysku pod przykrywką walki z globalnym ociepleniem.’’

John Holdren.

Nie brakuje badań naukowych wykazujących, że aluminium jest obecne w ludzkiej tkance mózgowej. Jest to problem, biorąc pod uwagę fakt, że aluminium jest neurotoksyczne i de facto sieje tylko spustoszenie w biologii, co zostało już mocno ugruntowane w literaturze naukowej. W chwili obecnej debata wokół aluminium skupia się na tym, ile aluminium to już za dużo oraz ile potrzeba aluminium, aby w znaczny sposób negatywnie wpłynąć na zdrowie człowieka.

W badaniu opublikowanym w czasopiśmie Nature porównano zawartość aluminium w ludzkiej tkance mózgowej osób z chorobą Alzheimera, rodzinną chorobą Alzheimera, zaburzeniami ze spektrum autyzmu i stwardnieniem rozsianym ze zdrowymi osobami. Według autorów „szczegółowe analizy statystyczne wykazały, że ilość aluminium była znacznie zwiększona w każdej z tych grup chorobowych w porównaniu z tkankami kontrolnymi”. Spójrzcie:

https://www.nature.com/articles/s41598-020-64734-6

Naukowcy wykorzystali tkankę z dwudziestu kontrolnych mózgów zdrowych osób, do porównania z tkanką mózgową osób, u których zdiagnozowano wspomniane schorzenia neurodegeneracyjne. Fakt, że wszystkie grupy chorobowe miały znacznie wyższą zawartość aluminium w mózgu, jest dość niepokojący. Niemniej jednak biorąc to pod uwagę, nie jest to jeszcze dowodem na to, że aluminium faktycznie odgrywa bezpośrednią rolę w każdej z tych chorób.

Dalej autorzy wyjaśniają, że aluminium i jego obecność w ludzkiej tkance mózgowej „nie może pozostawać bez konsekwencji”, biorąc pod uwagę wszystko, co odkryto na temat toksyczności aluminium. Istnieje wielka potrzeba dalszych badań i ustalenia, ile aluminium mózg i inne narządy mogą tolerować, zanim wystąpią szkodliwe skutki. Efekty te mogą być zarówno krótkotrwałe, jak i długoterminowe i mogą odgrywać rolę w chorobach neurodegeneracyjnych, takich jak te przeanalizowane w badaniu.

Trudno sobie wyobrazić, że wysoka zawartość aluminium w tkance mózgowej osób z tymi chorobami jest po prostu zbiegiem okoliczności, zwłaszcza, że zawartość aluminium w „normalnych” mózgach jest znacznie mniejsza. I teraz można zadać sobie pytanie: co spowodowało tak nagły wzrost zachorowań na wyżej wspomniane choroby, w ostatnich latach? Skąd nagle taki wzrost obecności aluminium w tkance mózgowej? Z odpowiedzią przychodzi nam chemtrails, czyli smugi chemiczne.

W roku 2020 informator EPA ujawnił, że został zwolniony przez EPA po tym, jak wyraził obawy dotyczące wykorzystania aluminium w geoinżynierii atmosferycznej. Michael Davis pracował w EPA przez 16 lat, zanim dostał przysłowiowego kopa w cztery litery. Davis powiedział: „Zostałem zwolniony ze stanowiska urzędnika publicznego pełniącego służbę publiczną, ponieważ zakwestionowałem antropogeniczne osadzanie aluminium w atmosferze.”

Z kolei inne badania wykazały obecność w składzie smug chemtrails tlenku aluminium. Przez trzy miesiące 2014 roku zebrano trzy różne próbki wody deszczowej i śniegu z Chapel Hill w Północnej Karolinie, które poddano formalnym, niezależnym analizom laboratoryjnym. Therese Aigner, dyplomowany inżynier ochrony środowiska, znalazła w nich znaczne ilości baru, aluminium, wapnia, magnezu i tytanu.

Ponad to, od 2000 roku DARPA koncentruje się na tworzeniu sztucznych, biologicznych „nano-obiektów, będących formą broni”. W skrócie można powiedzieć, że broń ta sprowadza się do rozsypywania  przez samoloty nanocząstek. Cząsteczki te, poprzez układ oddechowy dostają się do organizmów żywych, wywołując określone skutki biologiczne, w zależności od składu chemicznego oraz miejsca usadowienia się. Na przykład jak wiadomo, aluminium posiada powinowactwo do układu nerwowego.

Efektem będzie, więc nasilanie się na przykład demencji u ludzi, czy uszkodzenia nerek. Należy zauważyć, że nano-obiekty opracowane przez DARPA wprowadzane są do obiegu przy użyciu smug kondensacyjnych: chemtrails. W obrazie histologicznym te nano-cząstki widoczne są przy powiększeniu od 700 do 2000 razy. Dlatego prawdopodobnie cała teoria nowotworów u człowieka będzie musiała ulec przewartościowaniu.


Przeczytaj również:

W. Putin oskarżył zachód o geomanipulację ziemskim środowiskiem po przez chemtrails oraz chęć kontroli populacji.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.