Bitwy o Jerozolimę cz.2 Zwycięski marsz Saladyna.

Udostępnij

10-bitwy-o-jerozolime-cz-2-zwycieski-marsz-saladyna

Fot. pl.wikipedia.org

[fb_button]

,,Sułtan ruszył, aby wziąć wodze Jerozolimy, które teraz wisiały bezpańsko, by uciszyć chrześcijańskich wichrzycieli i pozwolić muezinowi by znów był słyszalny.’’

Imad ad-Din

Bliski wschód to tak naprawdę miejsce starcia dwóch cywilizacji, jest to cywilizacja chrześcijańska oraz muzułmańska. Jerozolima stanowi nie jako epicentrum tych wydarzeń, wystarczy wspomnieć ostatnie ataki na ludzi uczestniczących w ceremonii pogrzebowej. Obecnie Arabia Saudyjska domaga się odwetu a to pokazuje, że tarcia są i dziś, mało tego, nasilają się, ktoś ewidentnie próbuje eskalować konflikt między kulturowy w tym regionie licząc, że rozwinie się on na dalsze regiony. Jednak dziś nie będziemy pisać o sytuacji bieżącej, lecz przeszłości i Saladynie oraz jego zwycięskim podboju.

Na samym początku należy napisać, że historycy po dziś dzień nie są pewni czy Saladyn od samego początku zakładał szturm na Jerozolimę czy też decyzja o takim właśnie działaniu została podjęta z czasem w momencie, w którym Saladyn zobaczył, że tak naprawdę nikt nie jest w stanie go zatrzymać a marsz ku ziemi świętej staje się coraz łatwiejszy. Zatem królestwo niebieskie było na wyciągnięcie ręki. Pierwszy etap to bitwa pod Hattin, która tak naprawdę otwarła drogę ku dalszym podbojom. Saladyn był bardzo rozsądnym i rozważnym przywódcą oraz strategiem to też zdawał sobie doskonale sprawę z tego, że porażka pod Hattin osłabiła morale całego królestwa.

Kolejne miasto to Akra, które stanowiło istotną rolę w okresie krucjat. Z czasem miasto to miało się przekształcić w twierdzę krzyżowców na bliskim wschodzie, a to argument pokazujący jak ważne z punktu strategicznego było to miasto. Ponad to tamtejszy port umożliwiał stałe dostawy żywności oraz wojska. W roku 1187 miasto upadło i nie sprostało nawale Saladyna, który odniósł kolejny sukces na swojej drodze. Co ważne, Akra upadła praktycznie bez większego oporu, to też Saladyn zachęcony powodzeniem podzielił swoją armię na mniejsze jednostki i rozesłał je do walki w Nabulus, Cezarei, Sefforis, Hajfy oraz Nazaretu. Wszystkie miasta upadły, a islam coraz mocniej wkraczał na tereny chrześcijan.

W dalszej kolejności upadł Sydon, Tyr oraz Askalom. Oblężenie stosowane przez Saladyna stanowiło zabójczy okrąg, który nieustannie zaciskał się na pętli poszczególnych regionów, zmuszając mieszkańców do ucieczki lub poddania się i zdania na łaskę najeźdźcy. I właśnie w tym momencie przed Saladynem zmaterializowały się dwie drogi, dwie idee, pierwsza to umocnienie zdobytych terenów i odpuszczenie miasta świętego, lub też postawienie wszystkiego na jednej szali i przeprowadzenie szturmu na Jerozolimę. Historycy uważają, że to głównie pod naciskiem swoich dowódców Saladyn przystał na atak i ostateczny marsz w kierunku głównego miasta i twierdzy chrześcijan.

Mieszkańcy Jerozolimy oraz Frankowie szukający tam schronienia zastanawiali się czy Bóg ich opuścił i zostawił na pastwę niewiernych. Nie mniej jednak, należy przy tej okazji zauważyć, że w Jerozolimie tamtych czasów panowała nierówność oraz wyzysk, to też miasto to nie miało zbyt wiele wspólnego z moralnością i samą nazwą tego miejsca. Dlatego jeżeli spojrzymy na całą sprawę z punktu widzenia wiary i religii to faktycznie Bóg widząc, co dzieje się w Jerozolimie mógł opuścił ją odwracając swoje oblicze od tego miejsca.

Armia dżihadu ruszyła spod Askalonu na Jerozolimę. Zgonie z relacja łacińską, miasto zostało otoczone z wszystkich stron przez dziesięć tysięcy kawalerzystów orz dziesięć tysięcy wojowników piechoty. Natomiast w samym mieście przebywało około siedemdziesiąt tysięcy żołnierzy gotowych bronić miasta przed najeźdźcami. Z czasem jednak wiara i hart ducha opadały a żołnierze broniący miasta coraz bardziej podupadali widząc, że ich trud jest nadaremny a siła dżihadu miażdżąca. Tak tę sytuacje opisuje relacja łacińska.

,,Chrześcijanie opadali na duchu, dlatego w tym czasie ledwo 20 czy 30 osób broniło murów miasta. Nie było ani jednego męża w całym mieście, który byłby odważny na tyle, by trzymać nocną wartę na murach, nawet za cenę 100 bizantów. Na własne uszy słyszałem pomiędzy murem a zabudowaniami miejskimi głosy nawoływania, w których ogłaszano (w imieniu Patriarchy i innych wielmożów), że jeśli znajdzie się 50 silnych i odważnych oficerów, którzy z własnej woli wzięliby oręż i trzymali straż na odcinku muru, który został zniszczony, otrzymają 5000 bizantów. Chętnych nie znaleziono.”

Ostatecznie Jerozolima skapitulowała, jednak warunki uzgodnione przez delegatów nie zadowoliły wszystkich mieszkańców, ponieważ w dużej mierze gwarantem wolności oraz bezpiecznego opuszczenia miasta świętego były pieniądze a jak wiemy duża część mieszkańców Jerozolimy to przedstawiciele biedoty, zatem ci automatycznie stawali się niewolnikami a ich przyszły los nie był optymistyczny. W ten o to sposób upadła Jerozolima, miasto które mogło być po dziś dzień centrum chrześcijańskiego świata gdyby w tamtych czasach było odpowiednio zarządzane i pilnowane, niestety upadek wartości zaślepił władców Jerozolimy a ci padli łatwym łupem Saladyna.

[fb_button]

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.


This article has 1 Comment

Comments are closed.