Bóg wzywa każdego z nas do wielkich rzeczy i wierzy w każdego z nas.

Prześlij dalej:


Gdy zapada zmrok, dzień się kończy a ty kładziesz się w swoim łóżku, z pewnością wiele razy zastanawiałeś się nad tym, co umiesz, czego jeszcze nie potrafisz i czego być może nigdy się nie nauczysz i nie osiągniesz. W takich momentach zaczynasz rozumieć, że życie nie jest bajką, nie jest filmem, który trwa sam z siebie, zaczynasz rozumieć, że życie to walka o lepsze jutro, to lekcja, z której wcześniej czy później przyjdzie nam zdać egzamin. W tym wszystkim pamiętamy także o wyjątkowości życia, o tym, że jest jedno a przez to nie może być ono zbiegiem okoliczności, lecz szansą dla każdego z nas.

Bóg wzywa każdego z nas do wielkich rzeczy, Bóg wzywa każdego do przyłożenia dłoni w tym wielkim dziele odkupienia, które zapoczątkował Jezus z Nazaretu dwa tysiące lat temu. Nie bądźmy obojętni, nie akceptujmy zła, złóżmy naszą wiarę w Jezusie, stańmy się wojownikami w tym świecie upadającym pod pręgierzem zgubnych idei i błędnych filozofii. Wolność wymaga od nas stanięcia po stronie prawdy. Tak, wszyscy jesteśmy wolni, jednak, co robimy z tą wolnością? Pielęgnujemy jej piękno czy dajemy ją sobie odebrać pod płaszczykiem zgubnej wolności będące samowolą wprowadzającą chaos i pomieszanie w życiu.

Niektórzy z was są nieszczęśliwi, zagubieni, niepewni przyszłości. To nie jest czas na poddawanie się, Jezus jest z wami.

Nawet, jeżeli ostatecznie nie wierzysz w Boga, On wierzy w ciebie. Bóg wierzy w Ciebie, Bóg wierzy w to, że nigdy się nie poddasz na drodze własnego życia, Bóg wierzy, że pewnego dnia spotkasz się z Nim w niebie i pozostaniesz tam już na wieczność. Bóg wierzy w ciebie każdego kolejnego dnia twojego życia, każda godzina i minuta twoich zmagań, twojego smutku, radości i cierpienia nie jest Mu obojętna i nigdy nie będzie. Bóg wierzy, że powstaniesz i wyjdziesz z mroku, zwrócisz swoje oblicze w kierunku światła. Bóg wzywa każdego z nas do wielkich rzeczy i wierzy w każdego z nas.

Urodziłeś się nie po to, aby być takim, jakim chce cię zrobić świat, urodziłeś się po to, aby się wyróżniać. Zadaj sobie teraz pytanie o to czy się wyróżniasz czy wolisz być jak inni, bezimienni, próbujący uchwycić coś, czego nigdy uchwycić nie będą w stanie. Ty, ty i ty, wszyscy otrzymaliśmy możliwość istnienia, życia, zostaliśmy powołani do odciśnięcia w historii zbawienia naszej dłoni, nie zmarnujmy tego, nie odwracajmy wzroku, taka szansa zdarza się tylko raz i ani razu więcej.

Nie trać wiary nawet, jeżeli ktoś cię skrzywdzi, jestem tuż za Tobą.

Niektórzy z was chcą się poddać, niektórzy z was są przemęczeni, zrezygnowani a nawet udręczeni. Nie poddawajcie się, to nie jest czas na pogrążenie się w mroku, lecz czas, w którym potrzeba złapać się jeszcze mocniej krzyża, który na swoich barkach niesie Jezusa z Nazaretu. On podźwignie cię z grzechu, z twoich słabości, Jezus podźwignie cię ze zniewolenia umysłu i duszy. Jezus jest światłością świata, która rozświetla mrok, podążajmy w kierunku światła, nie zastanawiajmy się nad tym, żyjmy z Bogiem, a Bóg będzie z nami, a jeżeli Bóg będzie z nami to któż przeciwko nam?

A zatem co zrobisz ze swoją wolnością? O co będziesz walczył? Umrzesz jako człowiek dobry, zły, człowiek posiadający ideały czy człowiek bez ideałów i jakichkolwiek zasad? Twój film kiedyś się skończy, twój ostatni dzień na tej ziemi zbliża się, gdy nadejdzie i gdy się zakończy wówczas zapanuje cisza, zapanuje mrok, niepewność i wyczekiwanie. Co wówczas pierwszego usłyszysz? Czy będzie to głos Boga? Szum Wiatru, w którym będzie przemawiał do ciebie Jezus? Co wtedy się z tobą stanie? Nie myślisz o tym zbyt wiele, bo czy osoba żyjąca może zastanawiać się nad śmiercią? A jednak, bez względu na to, jaki jest twój stosunek do tej kwestii, to kiedyś poznasz wszelkie odpowiedzi.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.