Boże Narodzenie w obliczu faktów a nie ckliwych mrzonek.


24 Boże Narodzenie w obliczu faktów a nie ckliwych mrzonek


,,Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swojej szkodę poniósł? Albo, co da człowiek w zamian za duszę swoją?’’

Ewangelia Marka 8,36-37

Bóg Posłał swojego Syna na świat, aby świat zbawił. Jest to zdanie znane wielu ludziom na całym świecie. Misja, z jaką Narodził się Jezus od samego początku została naznaczona bezgraniczną ofiarą. Świadomość ponadczasowego zadania ratowania dusz i zbawienia człowieka stanowiła punkt docelowy życia Boga Człowieka. Można napisać, że Jezus narodził się po to, aby zostać zamordowanym na krzyżu przez naród wybrany, przez Żydów, którzy otrzymali od Boga wolność a mimo to w kluczowym momencie nie rozpoznali w osobie Jezusa obiecanego Mesjasza i skazali Go na śmierć krzyżową.

Gdy powstawał film ,,Pasja’’ społeczność Żydowska protestowała przeciwko umieszczeniu w produkcji owego pamiętnego i w zasadzie potępiającego zdania ,,Krew jego na nas i na dzieci nasze.’’ Ostatecznie kontrowersyjna scena z punktu widzenia narodu Żydowskiego została przez Mela Gibsona usunięta. Jednak czy tego typu działanie nie świadczy o pewnej naiwności a wręcz głupocie? Naród Żydowski do końca swoich czasów będzie nosił piętno tamtejszej decyzji, bez względu na to czy ów fragment znajdzie się w filmie czy też się nie znajdzie.

Jezus z Nazaretu i Jego Osoba. Gra warta świeczki?

Ponad to skąd taka obawa przed publikacją tego zdania? Czyżby część społeczności Izraela zdała sobie sprawę z powagi zbrodni, jakiej się dopuściła w przeszłości? Kiedyś przy końcu dziejów naród Żydowski będzie musiał odpowiedzieć Bogu, dlaczego tak postąpił i zamordował posłanego Zbawiciela bez względu na wszystko stanie w obliczu prawdy. Dziś Watykan robi wszystko, aby przypodobać się Izraelowi kosztem milczenia, bo i po co podnosić niefortunne fakty jak ukrzyżowanie Jezusa? Bóg jednak taki nie jest, istnieje ponad czasem, dla Niego każda chwila to teraźniejszość i kiedyś zażąda od nas wyjaśnień o najdrobniejsze przewinienia a co dopiero o zamordowanie Jego Ukochanego Syna.

Współczesny Kościół i Kapłani w wielu przypadkach idą na tak zwany kompromis, dochodzi do rozwodnienia wielu przykazań i prawd moralnych. Jednak czy po wielu kapłanach można oczekiwać, iż będą solą ziemi chroniącą człowieka przed zepsuciem w momencie, w którym sami ulegli skorumpowaniu i upadkowi? Żaden kapłan nie może ofiarować człowiekowi tego, czego sam wcześniej nie posiadł. Można jedynie skonfrontować postawę bezgranicznego oddania Jezusa z Jego współczesnymi przedstawicielami i tym sformułowaniem lepiej zamilknąć. Bóg widzi i Wie.

Zbliżające się święta Bożego Narodzenia to czas radosny, czas, w którym doszło do przełomu w historii zbawienia, jaką przed wiekami przygotował sam Bóg. Jednak w tym okresie nie można zapominać i przymykać oczu na znaki czasu czy po prostu zmiany cywilizacyjne, jakie obecnie zachodzą na naszej planecie. Otóż świat, cywilizacja i sam Kościół wchodzą w okres wielkich przemian, od najbliższych lat zależeć będzie przyszłość ziemi.

Jezus z Nazaretu autorytetem ponad czasowym.

Niepokojące jest to, że wielu pasterzy śpi a przez to nie są oni gotowi na obronę przed zbliżającym się złodziejem, nie są gotowi bronić własnych dusz a co dopiero innych ludzi. Zaślepieni przed mamonę i zdobywanie ziemskich bogactw zagubili to, co wartościowe to, co najważniejsze. Jeżeli kapłani się nie otrząsną czeka ich czas ucisku i wielkiej próby. Wielu owej próby nie przetrwa przepadając na wieczność. Dlatego radujmy się z czasu Bożego Narodzenia jednak pamiętajmy, że życie toczy się nadal i już wkrótce może wymagać od nas jasnych i bezkompromisowych postaw.

,,Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swojej szkodę poniósł? Albo, co da człowiek w zamian za duszę swoją?’’

Ewangelia Marka 8,36-37

Święta Bożego Narodzenia przekształciły się w dochodowy biznes. Już na przełomie listopada i grudnia możemy obserwować szał świątecznych reklam i licznych zachęt do zakupu tego czy tamtego świecidełka. W tym całym kotle przygotowań do świąt słów o Jezusie z Nazaretu jest jak na lekarstwo. Jest to paradoks, ponieważ święta dotyczą przede wszystkim Jego Osoby przy jednoczesnym działaniu na rzecz zatajenia tego faktu przed samym sobą i całym światem.

Dziś Jezus jest przy każdym z nas z osobna. Spogląda na nasze ręce, serce, myśli i czyny, On Widzi, Rozumie i Wie. Patrzy na prezenty, choinkę i kolorowe lampki. Patrzy na wypieki, zastawiony stół, Słyszy śpiewane kolędy, wypowiadane życzenia i ten cały szał zakupów także nie umyka Jego uwadze. Jednak Boga nie interesuje to, co zewnętrzne chociażby przybierało formę najbardziej szczytną i godną pochwały, Jego interesuje nasze wnętrze oraz intencje. Może się okazać, że wielu ludzi i wiele rodzin z pozoru w sposób idealny obchodzących zbliżające się święta w gruncie rzeczy stanowi puste i nic nie warte naczynia, w których hula wiatr i w których nie może narodzić się Bóg.

Zaufanie i powierzenie się temu, który Pokonał Śmierć.

W licznych objawieniach Jezus wspomina o świecie przepełnionym żywymi trupami. I nie chodzi tutaj o słynny serial, ale o obecną cywilizację. Mistycy dopytują o wyjaśnienie pojęcia żywe trupy i owe wyjaśnienie otrzymują. Jezus nazywa w ten sposób ludzi, którzy mogą wyglądać pięknie, posiadać najwyższe stanowiska i w oczach tego świata uosabiać wręcz boga. Bóg jednak nie spogląda na człowieka tak jak to czyni drugi człowiek. Bóg dostrzega przede wszystkim duszę a wielu ludzi dosłownie zamordowało już jej głos stąd oni jeszcze żyją życiem fizycznym jednak duchowym dawno obumarli.

Drodzy Czytelnicy być może Spodziewaliście się jakiegoś bardziej przyjaznego i upudrowanego artykułu w dniu dzisiejszym, jednak wychodzimy z założenia, że tylko w obliczu prawdy można stąpać spokojnie i widzieć to, co przed nami. Kłamstwo bywa słodkie jednak stanowi truciznę, która zabija. Dlatego świadomi wyzwań, jakie przed nami postawi rok 2018 nie powinniśmy się ich obawiać, ponieważ Jezus z Nazaretu będzie z nami a jeżeli On będzie z nami to któż przeciwko nam?

Wyciągnijmy do Boga naszą dłoń a On nawet z największego mroku wyciągnie nas ku światłości, nie obawiajmy się Jego obecności, ponieważ stanowi ona ratunek dla naszej duszy a w konsekwencji tego faktu i dla naszego życia tutaj na ziemi oraz wiecznego zbawienia. Bóg czeka, nie narzuca się jednak, gdy zawołamy do Niego, wykrzyczymy w duszy Jego imię wówczas przybędzie z uśmiechem na twarzy i rozpostartymi ramionami.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com