Bractwo Apokalipsy Ks.I Roz.1- Prolog.

tlo-artykulow-4

[fb_button]

Życie zatrzymuje się nad krawędzią wyznaczonego czasu. Światła dogasają a puste domy oczekują na spowiedź. By nie przepaść w wieczności zbiorą wszystko, co widziały. Nastanie trwała noc. Nadchodzi, bowiem godzina śmierci niesiona w ramionach pradawnej daty. Już wkrótce dosięgnie pierwszego dnia istnienia ludzkiego. Scen pięknych, scen tragicznych. Czas na sól, czas na całą gorycz. Sam na sam, bez możliwości odwrotu. Chcesz tego? Są ludzie tworzący tę rzeczywistość, nie widzą bomb i martwych ciał, słyszą jedynie wybuchy. Ułamana a następnie wyrwana gałązka uschnie w promieniach palącego słońca, pośród rozproszonych kości ludzkich, które jeszcze nie dawno nosiły wielkie plany i wzniosłe idee. Dziś rozrzucone przez wiatr milczą kryjąc tajemnicę śmierci, nie chcą zajmować twojego cennego czasu.

Nastała wojna…

Krew będzie się sączyć kropla po kropli…

Istnieją dwa typy sprawowania władzy. Pierwszy to taki, który możemy dostrzec. W tej formie panowania wiadomo, kto odpowiada za rządzenie, wiadomo też czy dobrze spełnia powierzone mu zadania czy może zupełnie odwrotnie dba jedynie o interesy wybranej elity. Narody rozumieją, w jakiej są sytuacji i z czasem, jeżeli władza nie będzie wykonywać swoich obowiązków zgodnie z pokładanymi oczekiwaniami może wybuchnąć rewolucja mająca na celu obalenie i usunięcie nieudolnych rządów a następnie wybór nowych.

Drugi sposób sprawowania władzy bardziej sprawny i nie uchwytny to ukryta wszechwładza przybierająca formę ledwo widocznej dyktatury. Powadzona z ukrycia może trwać tak długo jak długo pozostanie w sferze tajemnicy i ignorancji. Społeczeństwo otrzymuje niewidzialne kajdany, po czym ogołocone z wszelkich zasad moralnych bez ostrzeżenia wpada w głąb czarnej dziury egzystencji gdzie stawką jest ludzki sens życia lub całkowita beznadzieja. Ramy codzienności zaczynają stanowić ściany osobistej celi jednak innej od tej, którą znamy. Ta cela nie posiada widocznych krat, to też nie można ich dostrzec i zdać sobie sprawy z ich istnienia. Człowiek nie może zbuntować się przeciwko zniewoleniu, ponieważ będzie mu się iluzorycznie wydawać, że jest wolny.

Obecnie wielkie tajemnice tego świata są z premedytacją ukrywane przed opinia publiczną. Liczne proroctwa, objawienia prywatne oraz masowe, niewytłumaczalne wydarzenia, zjawiska paranormalne, to wszystko, co sięga w głąb naszego życia duchowego zostaje cicho i bez zbędnego rozgłosu usunięte w cień. Przytłaczająca większość ludzi nie dostrzega tych działań. Pochłonięci bezustanną pogonią za złudnym szczęściem lub dobrobytem stają się ślepi i głusi, nie zadają pytań, nie otrzymują odpowiedzi. Jednakże są ludzie, którzy ukryci i często niezauważeni przez świat widzą i rozumieją. Próbują odczytywać znaki czasu by móc najlepiej jak tylko potrafią przygotować siebie na to, co ma nadejść. Wiosna przychodzi po zimie tak i pewne cykliczne wydarzenia nawiedzają ziemię i jej mieszkańców. Wystarczy obserwować, wszystko dzieje się na naszych oczach.

W mediach promowani są naukowcy, publicyści, których zadaniem jest ekspresowe wyjaśnianie i komentowanie tego, co dotąd było okryte pieczęcią tajemnicy. Niestety zazwyczaj wszystko zostaje sprowadzone do poziomu działania sił naturalnych a wszelkie wzmianki o sile wyższej skwitowane zostają szyderczym uśmiechem lub otwartą kpiną. Mimo to pewne mity, przekazywane z pokolenia na pokolenie, trwają niewzruszone po dziś dzień. Nie udało się ich do końca zatuszować i ukryć. Jeden z takich mitów sięga czasów, w których wszystko dopiero rodziło się do życia. Człowiek miał zostać królem i władcą ziemi, żyć w harmonii z Bogiem i innymi ludźmi. Dlaczego jednak stało się inaczej a konsekwencje ówczesnego dramatu trwają po dziś dzień?

Cały świat oparty jest na fundamentach równowagi i balansu. Dobro może prowokować zagrożenie złem. Wszystko zależy od tego czy w danym czasie pojawią się stworzenia gotowe przyjąć pierwiastki niegodziwości. Niestety u samego początku istnienia tak się stało. Najdoskonalsze stworzenie, którego podstawowym zadaniem było niesienie światła zdezorientowanym ludziom popadło w chorobę i szaleństwo ogarniając swój byt mrokiem. Niewyobrażalna miłość stwarzająca wszystko obudziła mroki czystej nienawiści i chęci zemsty.

Zawarte zostało przymierze zapoczątkowujące powstanie tajnego i mrocznego bractwa, którego szeregi zasilili także wybrani ludzie. Przez tysiąclecia trucizna zła rozszerzała swoje wpływy na ziemi. Jej korzenie sięgnęły faraonów, wielkich imperiów, rodzin królewskich, międzynarodowych organizacji i przede wszystkim współczesnego świata, w którym mają rozegrać się ostatnie akty dramatu historii zbawienia.

Pradawne bractwo dysponując wiedzą tajemną, magią i okultyzmem zawsze wyprzedzało o kilka kroków społeczeństwa swoich czasów. Przez tysiąclecia przybierało wiele nazw kierując się różnymi ideologiami, jednak cel nadrzędny zawsze pozostawał ten sam, chęć zemsty i zniszczenia. Dzisiaj pod nazwą bractwa Iluminatów jest uwieńczeniem Masonerii jawnej organizacji będącej szkołą wiedzy ukrytej dla adeptów chcących osiągnąć stan całkowitego oświecenia.

Członkowie Masonerii z czasem przechodzą 33 etapy wtajemniczenia. Każdy członek Masonerii, który przejdzie ostatni 33 stopień inicjacji staje się oświeconym i wkracza do elitarnego grona Iluminatów sekretnej organizacji tworzącej podstawy Nowego Porządku Świata. Ich głównym symbolem jest pieczęć z piramidą przedstawiana obecnie na banknocie jednodolarowym.

Iluminaci odrzucają jedność z Bogiem kierując się ku powszechnej anarchii, polegającej na zniszczeniu prawdziwej religii i promowaniu nowego ruchu zwanego New Age. Sama nazwa „Iluminaci” ma nawiązywać do oświecenia. Tym, który przynosił światło był Lucyfer, upadły anioł. To on zapoczątkował bunt w niebie, po czym został strącony wraz z aniołami, których zwiódł, najprawdopodobniej była to aż 1/3 wszystkich aniołów. Zostali potępieni przez Boga gdyż stanęli po stronie Lucyfera w wielkiej bitwie o niebiosa, gdy pycha próbowała dosięgnąć miłości. Skazani na wygnanie i strąceni na ziemię, nie mogą ani umrzeć, ani na nowo powrócić do nieba, trwają w obecnym stanie oczekując na ostateczny sąd. W ciągu wieków upodobnili się do ludzi pod względem wyglądu i zachowania, jednak ich moce pozostały nietknięte a ich istnienie poszło niemal całkowicie w niepamięć, trwając uśpione pośród wtajemniczonych.

Na przełomie wielu stuleci skrupulatnie planowali odwet pod wodzą Lucyfera. Nie mogąc dosięgnąć Boga ich koncentracja skupiła się na człowieku, umiłowanym stworzeniu. Dzień ostatecznego starcia zbliża się, świadczą o tym liczne znaki na całej ziemi. Czas się wypełnia, bo chwila jest bliska.

[fb_button]

Autor. Globalny Anonim.

Wszelkie prawa zastrzeżone.


This article has 5 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.