Bractwo Apokalipsy Ks.II Roz.22- Teraz to od jego decyzji będą zależeć losy milionów ludzi i jego samego.

Udostępnij


Czasem po mimo dobrych intencji czynimy zło, nie wiedząc, dlaczego myśli i zamiary przekute w słowo lub czyn tak bardzo odbiegają od początkowego zamiaru. Uciekamy pozostawiając za sobą dogasające pożary naszych działań, żyjąc w samotności staramy się bardziej i bardziej każdego następnego dnia, wierząc mocno w dobro, które jest jedyną ostoją umożliwiającą oparcie się złu.

Co masz dziś? Co miałeś a co być może miał będziesz? Człowiek i jego natura często pożąda czegoś więcej nie umiejąc nacieszyć się chwilą, chwilą mogącą na zawsze zamknąć rozdział życia tutaj na ziemi. Móc kochać i być kochanym, mieć możliwość rozmawiać z aniołami przemierzającymi świat pośród zwykłych ludzi i ich codzienności. Tylko miłość może wskrzesić do życia to, co już obumarło.

Śmierć sączy się kropla po kropli przenikając w głąb tkanek, zatruwa serce i umysł zrównując człowieka z ciałem dawno złożonym w grobie. Żyjące trupy, z zewnątrz pełne witalności i pozorów natomiast w środku pełne goryczy pożerającej wnętrzności. Przenikliwy ból dotykający każdego nerwu, każdego wspomnienia, bezradność i desperacja, to ona tworzy szaleństwo rodząc ze swoich wnętrzności czyste zło. Czy potrafisz się dźwignąć ponad przeciętność?

Ponad to, co ziemskie i przytłaczające ducha? Zmartwychwstanie jest konieczne by osiągnąć stan rewolucji. Każdy raz rodzi się do życia, lecz wielokrotnie umiera porzucając nadzieję i wiarę. Upadamy i powstajemy jeden, drugi i trzeci raz, bezustannie do póki bije nasze serce, nigdy nie poddając się ostatecznemu obumarciu.

Nie możemy zrezygnować, bo stawka jest zbyt wysoka a cena porażki wieczna. Zagubiłeś się? Ten świat przytłoczył cię swoim ciężarem? Nie poddawaj się pozwól na nowo wzejść słońcu nadziei wskrzeszającej upadłego ducha. Wieczna droga, oświetlona płomieniem wiary, może być także twoją drogą, jeżeli tylko zechcesz nią podążyć i zaufać komuś, kto jest ponad nami ponad tym wszystkim, tak jak właśnie w tej chwili czyni to Michał. Nieznany nikomu chłopak z Polski staję przed sekretem przeszłości mającej ostateczny wpływ na przyszłość. Teraz to od jego decyzji będą zależeć losy milionów ludzi i jego samego.

***

Pojawi się wielki znak na niebie, niebiańskie oko oświetlające mrok nieba, zapowiadając wydarzenia nowego tysiąclecia, oko z dwiema zmarszczkami. Wówczas otwórz kopertę, bo czas jest bliski. Bo czas jest bliski, Michał rozmyślał nad znaczeniem słów wypowiedzianych przez jego mamę. Jaki czas? Co ma nadejść? Czy to początek końca?

Trzymał w dłoni niewielką kopertę zawierającą odpowiedzi, a być może tylko kolejne pytania. Klucz do nadchodzących wydarzeń, przez lata leżał ukryty przed światem, czekał na swój czas, ustalony dokładnie przez kogoś z przeszłości. A teraz spoczywał przed Michałem, czekając na ujawnienie swojej prawdy. Czekał cierpliwie… Czekał przez lata… Czekał pozostając nie zmiennym…

Michał sięgnął drżącymi palcami i otworzył zapieczętowaną kopertę. To, co w niej przeczytał sprawiło, że zbladł, nie wiedział jeszcze, że z tą chwilą wszystko się zmieni i nic już nie będzie takie, jakie było do tej pory. Przekroczył rubikon, miejsce, z którego nie ma powrotu, można jedynie przeć wytrwale na przód licząc, że uda się dotrzeć do końca.

– Co ci jest synu? – Niepostrzeżenie do pokoju weszła jego mama i cicho zapytała. – Otworzyłeś kopertę?

Michał powoli skierował swoje spojrzenie na kobietę wypowiadając jedno krótkie słowo.

– Tak. – Wypowiedziane niemal, że w milczeniu zatrzymało na moment czas, wydawało się, że to jedno krótkie słowo nic nie znaczy a tak naprawdę mówiło wszystko.

– Dobrze. – Kobieta pierwsza podjęła dalszą rozmowę. – Proszę nie mów mi, co w niej było, jeszcze nie teraz, ta wiedza jest przeznaczona tylko dla ciebie, rozumiesz?

Michał nie odpowiedział, ale jego mama przyjęła ciszę jako znak zrozumienia i akceptacji tego, co właśnie miało miejsce.

– Synu przed chwilą zadzwonił do mnie pewien człowiek. – Przerwała na moment zastanawiając się, co powiedzieć dalej. – Ten człowiek zna naszą rodzinę, zna nasz sekret a teraz. – Oparła się o drzwi. – A teraz wzywa cię do siebie. Mówi, że nadszedł czas i nie można dłużej zwlekać.

– Czas? Co ma nadejść? To, co jest w tej kopercie? – Michał zdradzał samym tylko spojrzeniem, że potrzebuje pomocy, aby móc iść dalej z tym, co właśnie poznał.

Kobieta patrzyła na niego ze współczuciem, wiedziała jednak, że ona mu nie pomoże, tutaj potrzebny jest ktoś, kto coś wie i wie również jak wykorzystać to, co znajdowało się w środku koperty.

– Synu zawsze byłam przy tobie a ty przy mnie, teraz jednak nasze drogi się rozchodzą. – Otarła łzę spływającą z oka. – Mocno wierzę, że jeszcze się spotkamy i wrócisz cały i zdrowy.

– Wrócę? Alę skąd, dokąd mnie wysyłasz Mamo? – Kobieta podeszła do syna obejmując go mocno i całując w czoło.

– Jeszcze dziś wyruszysz na zachód by już jutro móc stać na froncie ostatecznych wydarzeń, przed jakimi stanie człowiek. Od tej chwili zaczniesz postrzegać świat takim, jakim jest naprawdę. – Spojrzała mu głęboko w oczy. – Ruszaj, czas ucieka szybko.


Autor. Tomasz Magielski.

Fot. Pixabay.com / globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.