Chcą unicestwić Francję, aby utworzyć państwo muzułmańskie.

Prześlij dalej:

7 Chcą unicestwić Francję, aby utworzyć państwo muzułmańskie


,,Rozwiązaniem byłoby stworzenie państwa inspirowanego Algierią i Majottą z XX wieku, czyli zakładające jedno terytorium, jeden rząd, ale dwa narody: Francuzów o zwykłych prawach i muzułmanów ze statusem zawartym w Koranie.’’

Christian de Moliner. Francuski ekspert do spraw islamu.

Czy ważna jest przyszłość Europy? Kogo obchodzą jeszcze rdzenni mieszkańcy Starego Kontynentu w obliczu agendy zniszczenia zwanej także polityką otwartych drzwi. Czy jest ważne i warto pisać oraz rozmawiać o kolejnych atakach terrorystycznych i ofiarach śmiertelnych pośród niewinnych ludzi, jeżeli czołowi politycy i mędrcy Unii Europejskiej stawiają sprawę bardzo jasno: chociażby nie wiem co się działo należy nadal przyjmować nielegalnych imigrantów, a te kraje, które sprzeciwią się naszemu dyktatowi postawić przed sądem, nałożyć kary, wyizolować i upokarzać przed całym światem. Ale czy warto o tym pisać? Tak warto i dziś po raz kolejny pisać o tym będziemy.

Francja kojarzy nam się dziś bardzo często z jej nowym Prezydentem Panem Macronem, który zdążył już po przez swoje nieudolne i często uwłaczające ludzkiej godności wypowiedzi narazić narodowi Polskiemu. Dziś ten sam Prezydent ma poparcie w swoim kraju w granicach 5-8 procent, a z obozu władzy płynął jasne sygnały mówiące, iż nie da się w realny sposób nawrócić ponad 40 procent muzułmanów, którzy domagają się wprowadzenia prawa Szariatu we Francji. W tym przypadku resocjalizacja na drogę demokracji i laickości jest po prostu niemożliwa.

Belgia upada pod jarzmem terroru. Imigranci są niczym armia.

Wielu ekspertów Francuskich wprost domaga się powołania państwa Muzułmańskiego wewnątrz granic Francji. Jest to szokujący postulat, ponieważ jak widzimy obecnie, niektóre kraje jak właśnie Francja dobrowolnie skazują się na unicestwienie. Czy pośród Francuzów, ale tych rodowitych, nie ma już krzty patriotyzmu i woli walki o niepodległość? Co się stało? Dla nas Polaków jest to rzecz święta a Francja jak za dotknięciem magicznej różdżki z dnia na dzień zaczyna myśleć o oddaniu części terytorium. Oczywiście dziś jest to część, ale za kilkanaście lat Francja zmieni już nazwę na Zjednoczone Emiraty Francuskie.

,,Mamy terytoria znajdujące się de facto poza kontrolą Republiki. Policja nie chce tam przyjeżdżać, a jeśli już, to tylko na krótko. Czy zobaczymy niebawem armię okupującą przedmieścia, aby przywrócić w nich porządek? W szczytowym momencie „francuska wojna domowa” będzie składała się z zamachów, na które nikt nie zwróci już uwagi, z niekończących się prześladowań policji, z walk o wyzwolenie całych stref z rąk islamistów.’’

Christian de Moliner. Francuski ekspert do spraw islamu.

Jak widzimy nie jest tak źle, ponieważ we Francji są jeszcze głosy które mówią jak jest, głosy nie zadławione trucizną poprawności politycznej. Otóż Pan Moliner mówi wprost, że już od dawna na terenie Francji ukształtowało się drugie społeczeństwo, a jest to społeczeństwo muzułmańskie, które nie chce się asymilować, zmieniać swoich poglądów i kultury. Taka sytuacja wcześniej czy później doprowadzi do czegoś w rodzaju wojny domowej. Spójrzmy, co obecnie dzieje się w tym kraju, mamy praktycznie stan wojny, ciągłego strachu, ludzie giną w biały dzień na ulicach. Nie można nie zapytać QUO VADIS FRANCJO? Dalej Christian de Moliner dodaje.

,,Choć nie jesteśmy jeszcze w otwartej wojnie, wierni Proroka już się przegrupowują w strefach, gdzie od dawna panują zasady niezgodne z zasadami Republiki. Przymus noszenia burki, agresja wobec żydów, małżeństwa zawierane według zasad koranicznych, mięso halal w szkolnych stołówkach. Odwrócenie głowy, udawanie, że nic się nie dzieje i czekanie na to, aż problem się sam rozwiąże to kusząca perspektywa dla władzy.

(…)

,,Problem pozostanie. Polityka udobruchania muzułmanów zostanie wcześniej lub później zastąpiona przez zjadliwą reakcję nacjonalistyczną. Byłem zaskoczony słowami, które padły we Francji po zamachach. Radykalne opinie zostały wypowiedziane bez wstydu, rzecz niewyobrażalna jeszcze pięć lat temu.’’

Mamy tutaj jasną i klarowną ocenę nieudolnej władzy we Francji. Ale powstaje pytanie czy ta nieudolność jest faktycznie pokłosiem bezsilności czy może celowym i przemyślanym działaniem mającym na celu doprowadzić ten kraj do wojny domowej albo utworzenia w sposób pokojowy państwa muzułmańskiego, praktycznie w centrum Europy. Jest to wielki paradoks, jednak fala islamu, z jaką mamy do czynienia w ostatnich latach to coś wręcz apokaliptycznego. Apokalipsa kojarzy nam się z końcem świata, jednak nie będzie to koniec świata jak z filmów Science Fiction, lecz koniec świata Starego Kontynentu i tutejszej kultury oraz historii, koniec europejskiej cywilizacji.

,,Żaden naród, który chce przetrwać, nie może składać się z licznych muzułmańskich gett, które nie są ze sobą połączone terytorialnie. Gospodarka takiego podmiotu byłaby prawie zerowa. Byłaby pasożytem, który żyłby na koszt i niekorzyść reszty Francji. Rozwiązaniem byłoby stworzenie państwa inspirowanego Algierią i Majottą z XX wieku, czyli zakładające jedno terytorium, jeden rząd, ale dwa narody: Francuzów o zwykłych prawach i muzułmanów ze statusem zawartym w Koranie.’’

(…)

,,Ci ostatni będą mieli jednak prawo do głosowania w wyborach, inaczej niż tubylcy kolonialnej Algierii, ale będą stosowali szariat w życiu codziennym. Nie będą się już zwracać do francuskich sądów w przypadku sporów, ale do kadi, sędziów muzułmańskich. Konflikty między chrześcijanami a muzułmanami pozostaną za to w gestii zwykłych sądów. Aby te ustępstwa wobec islamistów były do zaakceptowania dla społeczeństwa, ich prawa będą bardziej ograniczone niż prawa pozostałych mieszkańców Francji, i żadna ingerencja islamu w zwykłe prawodawstwo nie będzie tolerowana.’’

Wygląda na to, że naród Francuski jednak zawiódł i nie przebudzi się. Ale powstaje zasadnicze pytanie o to czy naród będący praktycznie w mniejszości we własnym kraju ma jakieś szanse na przetrwanie? Tak Drodzy Czytelnicy, Francja upada na naszych oczach przy aprobacie i poklasku tamtejszych elit oraz władz rządowych. Niech to będzie dla nas przestroga by nigdy do takiej sytuacji nie doszło w Polsce.

Naród Niemiecki upada na naszych oczach. Co Dalej?


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com