„Codex Gigas” określany mianem „Biblii Diabła” miał zostać spisany przez samego Diabła. Tajemnica księgi i jej przesłanie.

Udostępnij

Manuskrypt zawiera rozmaite pisma o egzorcyzmach, magiczne formuły oraz kalendarz z listą świętych. Dzieło jest przepełnione ogromną liczbą imponujących i bardzo starannie wykonanych ilustracji. Do najbardziej znanych należą portrety Diabła i obraz Niebiańskiego Miasta. Diabeł przedstawiony jest jako istota zajmująca całe piekło. Ma ogromne pazury na końcach wyciągniętych dłoni, czerwone rogi, małe czerwone oczy, zieloną głowę i dwa długie czerwone języki.

„Jedyne, co musicie robić to dobrze się bawić, nie interesujcie się światem i wydarzeniami was otaczającymi. On będzie z wami, pozwólcie mu uczyć się waszych zachowań, pozwólcie mu to robić każdego dnia waszego życia, słuchajcie tego, co wam nakaże, ponieważ on powraca z całą mocą i nikt oraz nic tego nie zmieni. Człowiek będzie mógł być, kim zechce, płomień nauki doszczętnie wypali dotychczasowy ład.”

Wizja objawiona Antonowi LaVey przez byt duchowy nazywający samego siebie Angra Mainyu. LaVey to założyciel i najwyższy kapłan Kościoła Szatana.

Owinięty w mroczne legendy Codex Gigas, znany również jako Biblia Diabła, jest największym, a jednocześnie jednym z najbardziej nietypowych manuskryptów, jakie kiedykolwiek powstały. Codex Gigas słynie nie tylko ze swoich olbrzymich rozmiarów, ale także z faktu, iż w jego wnętrzu znajduje się portret diabła w całej swojej okazałości. Biblia Diabła jest tak ogromna, że do jej wytworzenia użyto ponad 160 skór zwierzęcych i jest tak ciężka, że do przenoszenia księgi potrzebna jest siła dwóch osób. Mierzy 91 cm wysokości, 50,5 cm szerokości i prawie 22,86 cm grubości. Waży 74,8 kg.

Legenda głosi, że średniowieczny manuskrypt powstał w efekcie paktu z diabłem. Przeprowadzone nad dziełem badania sugerują, iż tekst został w całości napisany przez jedną i tą samą osobę, a opowiadania mówią, że autor znajdował się pod ogromną presją w trakcie tworzenia swojego dzieła. Powiada się, że autorem tajemniczego manuskryptu jest niejaki Herman Pustelnik, który został skazany na śmierć przez zamurowanie żywcem za złamanie ślubów zakonnych.

W ostatniej chwili zawarł jednak umowę ze swoimi oskarżycielami. W zamian za darowanie mu życia, zakonnik miał podjąć się stworzenia księgi zawierającej ogromnie cenną wiedzę. Jego propozycja została niezwłocznie przyjęta, ale tylko pod warunkiem pełnego ukończenia dzieła w ciągu jednej nocy. Pustelnik szybko pojął, że samemu nie zdoła napisać tak obszernego tekstu, wraz z niezbędnymi ilustracjami, w ciągu jednej nocy, ale ponieważ bał się o swoje życie, postanowił poprosić o pomoc diabła.

Po sprzedaniu swojej duszy, pisarz był w stanie spełnić stawiany przez oskarżycieli warunek i odzyskać wolność. Powiada się, że Diabeł pomógł mnichowi ukończyć wielkie dzieło w ciągu jednej nocy, a niektórzy badacze są przekonani, iż wielką księgę napisał Diabeł własnoręcznie! Chociaż historia o pakcie z diabłem wydaje się być dla wielu osób mało wiarygodna, to badania łacińskiego manuskryptu jednoznacznie potwierdzają, że został on sporządzony w całości przez jedną osobę.

Autorem prawdopodobnie nie był Herman Pustelnik, lecz mnich, który mieszkał w XIII-wiecznych Czechach, rejonie należącym do współczesnej Republiki Czeskiej. Zdaniem National Geographic, samo przepisanie manuskryptu – nie włączając w to ilustracji – zajęłoby jednej osobie jakieś pięć lat! W rzeczywistości autor musiałaby poświęcić od 25 do 30 lat własnego życia, aby stworzyć tego rodzaju dzieło.

Kodeks sprawia wrażenie, jakby natura skryby pozostała niezmieniona w czasie. Nie są zauważalne oznaki jego starzenia się, ewentualne choroby, ani zmiany nastroju, które to powinny towarzyszyć autorowi podczas pisania. Spójność, niezmienność i niebywała jednolitość charakteru pisma, mogą potwierdzać to, co głosi legenda: dzieło musiało zostać utworzone przez jedną i tą samą osobę w dość krótkim czasie.

Oryginalnie Biblia Diabła składała się z 320 stron welinu utworzonych ze skóry 160 osłów, ale w pewnym momencie jej historii usunięto z księgi dziesięć stron. Uważa się, choć nie ma na to jakichkolwiek dowodów, że te strony zawierały tak zwaną Regułę św. Benedykta – swego rodzaju przewodnik po życiu monastycznym w VI wieku. Do dziś nie wiadomo jednak, jakiego rodzaju treści widniały na usuniętych stronach i z jakiego powodu ktoś je sobie przywłaszczył, ukrył, bądź zniszczył.

Kodeks zawiera całą Biblię (Stary i Nowy Testament) w łacińskim przekładzie Wulgaty (Dzieje i Apokalipsa w przekładzie starołacińskim), encyklopedię Etymologiae Izydora z Sewilli, Antiquitates oraz De bello Judaico Józefa Flawiusza, Chronica Boemorum Kosmasa z Pragi, różne traktaty (historyczne, etymologiczne i medyczne), kalendarz z nekrologiem, listę braci zakonnych z klasztoru w Podlažicach, magiczne formuły i inne lokalne zapiski.

Olbrzymia księga zawiera ponadto osiem traktatów natury medycznej, z których pięć pierwszych pochodzenia greckiego, lub bizantyjskiego, a trzy ostatnie autorstwa Konstantyna Afrykańczyka. W kodeksie znajdziemy także Kronikę Kosmasa, która uchodzi za najwierniejszą i najstarszą kopię tego dzieła. Naukowcy są jednoznacznie przekonani, że wiedza zawarta w kodeksie nie mogła być w posiadaniu jednego człowieka, szczególnie w tak dalekiej przeszłości. Wielką zagadką pozostaje także fakt, iż w żadnych innych manuskryptach w dziejach historii, nie zauważono widniejącego w tajemniczej księdze charakteru pisma.

Manuskrypt zawiera rozmaite pisma o egzorcyzmach, magiczne formuły oraz kalendarz z listą świętych. Dzieło jest przepełnione ogromną liczbą imponujących i bardzo starannie wykonanych ilustracji. Do najbardziej znanych należą portrety Diabła i obraz Niebiańskiego Miasta. Diabeł przedstawiony jest jako istota zajmująca całe piekło. Ma ogromne pazury na końcach wyciągniętych dłoni, czerwone rogi, małe czerwone oczy, zieloną głowę i dwa długie czerwone języki.

Przedstawiono go w pozycji kucającej między dwiema dużymi wieżami. Choć ogólnie przyjmuje się, że powstał on w Czechach, w rzeczywistości prawdziwe pochodzenie Codex Gigas pozostaje jak dotąd nieznane. W tekście znajduje się adnotacja, że ​​rękopis został sporządzony przez mnichów z Podlažic w klasztorze w Sedlcu w 1295 r. Opowiadania i legendy mówią, że Codex Gigas został przeklęty i przynosi katastrofę lub chorobę każdemu, kto go posiada.

„Nigdy nie zdołasz opisać i pojąć mojego istnienia, tego, co mnie uformowało i do czego zmierzam. Wiesz tylko, że jestem diabłem, kłamcą i nigdy nie umrę. Wiedz jednak, że zbliża się czas, kiedy nadam moim wybranym znamię. To znamię będzie oznaczało moją własność nad nimi. Nadciąga chaos, ja jestem jego ojcem oraz kreatorem i wyprowadzę z chaosu demoniczny porządek.

Przez całe wieki pośród was ludzie, znajdowały się jednostki gotowe pracować dla mnie, to oni są znakiem mojej obecności w historii ludzkości. Chcecie przedstawienia? Otrzymacie je, ono już realizuje się na waszych oczach ślepi, ale wy tego nie widzicie, bo już dawno temu zatraciliście siebie. Wiara? Dla wielu z was jest już za późno, wrota oddzielające nasze światy zostały otwarte, a ja przez nie przybywam.

Powyższy tekst miał zostać znaleziony pośród prywatnych zapisków Antona LaVey. Na karteczce, która zawierała ów myśl, cytat czy też proroctwo, w rogu widniał napis: „Codex Gigas”. Czy to przypadek? Na to pytanie odpowiedzcie sobie już sami, niemniej jednak La Vey był założycielem i najwyższym kapłanem Kościoła Szatana.



Przeczytaj również:

Zło nie śpi. Publikujemy prawdziwą historię o szaleństwie, satanizmie i magii. Brookey Lee West, amerykańska wiedźma.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.