Coraz więcej źródeł potwierdza, że Koronawirus „Covid-19” powstał w chińskim laboratorium, skąd następnie się wydostał.

Udostępnij

USA ogłosiły ewakuację swoich obywateli, których w Wuhan ma przebywać około tysiąca. To właśnie w tym chińskim mieście odnotowano pierwszy przypadek zachorowania, na targu z owocami morza w odległości około 20 mil od laboratorium wojskowego. Przypadek? Być może nie jest to zbieg okoliczności. To właśnie w tej placówce, zdaniem włoskiego dziennikarza Paolo Liguori z TGcom 24, miał zostać stworzony koronawirus. Powołując się na swoje wiarygodne źródła mężczyzna ujawnia, iż wirus wydostał się przypadkowo przez jednego z zakażonych techników. Co więcej, Włoch uważa, iż pochodzące z Chin dane dotyczące ofiar wirusa są mocno zaniżone.

Hybryda „nowego” koronawirusa powstała jako badanie SARS-CoV-2 prowadzonego w Wuhan Institute of Virology w Chinach. Oznacza to, że koronawirus został stworzony i ukończony w laboratorium. Pytanie, które się pojawia przy zaistniałej sytuacji brzmi: czy rząd chiński wyprodukował wirusa jako środek służący do kontroli populacji, czy po prostu przez przypadek? W każdym razie w związku z wybuchem epidemii szybko zakończyły się protesty o wolność, które miały miejsce w Hongkongu. To też Przypadek?

New York Post ujawnił, że Chiny wprowadziły krajowy system kontroli zagrożeń bezpieczeństwa biologicznego „w celu ochrony zdrowia ludzi”, ponieważ bezpieczeństwo laboratoryjne jest kwestią „bezpieczeństwa narodowego”. W ten sposób Chiny tak naprawdę przyznały, że koronawirus niszczący duże połacie Chin wydostał się z jednego z krajowych laboratoriów zajmujących się badaniami biologicznymi.

Tysiące osób zakażonych w samych Chinach i setki zgonów. Takie żniwo miał do tej pory zebrać koronawirus, który wywołał międzynarodową panikę. Choroba nie tylko rozprzestrzeniła się w Azji, ale dotarła również do Europy, Stanów Zjednoczonych oraz  Australii. Same USA ogłosiły ewakuację swoich obywateli, których w Wuhan ma przebywać około tysiąca. To właśnie w tym chińskim mieście odnotowano pierwszy przypadek zachorowania, na targu z owocami morza w odległości około 20 mil od laboratorium wojskowego. Przypadek?

Być może nie jest to zbieg okoliczności. To właśnie w tej placówce, zdaniem włoskiego dziennikarza Paolo Liguori z TGcom 24, miał zostać stworzony koronawirus. Powołując się na swoje wiarygodne źródła mężczyzna ujawnia, iż wirus wydostał się przypadkowo przez jednego z zakażonych techników. Co więcej, Włoch uważa, iż pochodzące z Chin dane dotyczące ofiar wirusa są mocno zaniżone.

Według niego liczbę zmarłych należy liczyć w tysiącach. Jego informacje zdają się być potwierdzone przez serwis gnews.org, który podaje, iż Komunistyczna Partia Chin miała przyznać, że doszło do „przypadkowego wycieku przez błąd ludzki” z laboratorium wojskowego P4 w Wuhan. Wojskowe laboratorium w Wuhan powstało w 2018 roku. Według klasyfikacji poziomu izolacji biologicznej, miało najwyższy, czwarty stopień (BSL-4).

Placówka miała skupiać się na kontroli pojawiających się chorób i przechowywać oczyszczone SARS i inne typy wirusów. Laboratorium miało funkcjonować jako laboratorium referencyjne WHO i współpracować z podobnymi instytucjami na całym świecie. Reasumując, Ile jest w Chinach laboratoriów mikrobiologicznych zajmujących się zaawansowanymi wirusami, takimi jak nowy koronawirus? Drodzy Czytelnicy okazuje się, że w całych Chinach jest tylko jeden tego typu obiekt.

Znajduje się on właśnie w chińskim mieście Wuhan, które akurat jest epicentrum epidemii, czy to również przypadek? Zgadza się. Jedyne chińskie laboratorium mikrobiologiczne na poziomie czwartym, które jest wyposażone w śmiercionośne koronawirusy, o nazwie National Biosafety Laboratory, jest częścią Wuhan Institute of Virology.

I na koniec mało znany fakt, otóż niektóre chińskie laboratoria mają zwyczaj sprzedawać swoje zwierzęta laboratoryjne handlarzom ulicznym po zakończeniu eksperymentów na nich. Tak, dobrze przeczytałeś, badacze sprzedają zwierzęta, na których prowadzono badania handlarzom, którzy sprzedają je dalej, nic nie podejrzewającym nabywcom. Zamiast właściwie pozbywać się zarażonych zwierząt przez kremację, zgodnie z wymogami prawa, sprzedają je na boku, aby zarobić trochę dodatkowej gotówki.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. flickr.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.