Czarne dziury to tunele czasoprzestrzenne? A może obumierając stają się swoim przeciwieństwem? Oto niektóre odpowiedzi.

Udostępnij

Niektórzy członkowie społeczności naukowej sugerowali, że czarne dziury mogą być w rzeczywistości tunelami czasoprzestrzennymi innych galaktyk, a sam Einstein zbadał taką możliwość. Einstein połączył siły z Nathanem Rosenem w celu opracowania teorii mostów łączących dwa różne punkty czasoprzestrzeni w 1935 roku. Teoria ta zyskała trochę świeżości w latach osiemdziesiątych XX wieku, kiedy to fizyk Kip Thorne, jeden z wiodących światowych ekspertów ogólnej teorii względności Einsteina, wywołał dyskusję na temat tego, czy przedmioty mogą fizycznie podróżować przez czarne dziury. Dyskusja ta trwa po dziś dzień.

Oto hipoteza, pewnego rodzaju wyzwanie: masz okazję w jakiś sposób stanąć przed czarną dziurą w kosmosie i dowiedzieć się, dokąd może ona doprowadzić. Zrobiłbyś skok? A jeśli uda ci się zebrać odwagę, co dokładnie stanie się, gdy wejdziesz do tej gigantycznej pustki we wszechświecie, z której nawet światło nie może uciec? Profesor Richard Massey z Uniwersytetu Durham zauważa, że ​​o ile posiadamy pewne informacje o kosmosie, tak o czarnych dziurach praktycznie nic nie wiemy. Zatem, gdzie byś poszedł, gdybyś wpadł w czarną dziurę? Massey tłumaczy:

„Kto wie? Wypadnięcie przez horyzont zdarzeń? Dosłowne przejście poza zasłonę, z za której nie ma powrotu? To tylko fantazje, w gruncie rzeczy wszystko zostaje rozerwane na kawałki przez ogromną grawitację tam panującą.”

Rozerwany na kawałki? To nie jest dokładnie to, co ktoś chce usłyszeć. Ale wpasowuje się w fakty, które posiadamy, dotyczące tajemnicy czarnych dziur. Większość fizyków zgadza się, że ogólna teoria względności Alberta Einsteina przewiduje czarne dziury, ponieważ łączą czasoprzestrzeń z grawitacją. Według Live Science ma to bezpośredni wpływ na śmierć gwiazd:

Wiadomo, że czarne dziury powstają w wyniku śmierci masywnej gwiazdy, pozostawiając za sobą małe, gęste resztki rdzenia. Zakładając, że jądro ma masę ponad trzykrotnie większą niż Słońce, grawitacja przytłoczy się do takiego stopnia, że ​​zapadnie się w jednym punkcie lub osobliwości, rozumianej jako nieskończenie gęsty rdzeń czarnej dziury.”

Według Profesora Masseya siły pływowe zredukowałyby twoje ciało w pasma atomów, a obiekt umieszczony we wnętrzu czarnej dziury, ostatecznie zostałby zmiażdżony na liczne osobliwości. Pomysł, że możesz wyskoczyć gdzieś, być może po drugiej stronie, lub w innej rzeczywistości, wydaje się całkowicie fantastyczny. Co nie zmienia faktu, że dla wielu teoretyków spisku, czarne dziury stanowią tunele czasoprzestrzenne. A więc, czy to zadziała?

Niektórzy członkowie społeczności naukowej sugerowali, że czarne dziury mogą być w rzeczywistości tunelami czasoprzestrzennymi innych galaktyk, a sam Einstein zbadał taką możliwość. Einstein połączył siły z Nathanem Rosenem w celu opracowania teorii mostów łączących dwa różne punkty czasoprzestrzeni w 1935 roku. Teoria ta zyskała trochę świeżości w latach osiemdziesiątych XX wieku, kiedy to fizyk Kip Thorne, jeden z wiodących światowych ekspertów ogólnej teorii względności Einsteina, wywołał dyskusję na temat tego, czy przedmioty mogą fizycznie podróżować przez czarne dziury. Dyskusja ta trwa po dziś dzień.

A może czarne dziury prowadzą do białych dziur? To teoria, która zyskała na popularności w latach sześćdziesiątych XX wieku, kiedy rosyjski kosmolog Igor Nowikow po raz pierwszy o niej wspomniał. Oto jak to działa, Novikov zaproponował, aby czarna dziura łączyła się z białą dziurą, która istnieje w przeszłości. W przeciwieństwie do czarnej dziury, biała dziura pozwala opuścić światłu i materii jej wnętrze, ale światło i materia nie mogą ponownie do niej wejść.

Jednak z tym pomysłem też są problemy. Wiemy, że czarne dziury umierają, ale nie jesteśmy pewni, czy staną się białymi dziurami, czy też białe dziury będą jedynie przeciwieństwem czarnej. Wszystkie te spekulacje prowadzą nas z powrotem do punktu wyjścia. Czarne dziury nigdzie nie prowadzą, a nawet gdyby tak się stało, nigdy nie przeżyłbyś, aby zobaczyć drugą stronę. Fizycy Ahmed Almheiri, Donald Marolf, Joseph Polchinski i James Sully rozszerzyli prace Stephena Hawkinga i wpadli na jeszcze inny pomysł.

Otóż pracowali nad teorią znaną jako zapora AMPS lub hipoteza zapory czarnej dziury. Według ich obliczeń mechanika kwantowa mogłaby w realny sposób zmienić horyzont zdarzeń w gigantyczną ścianę ognia, a wszystko, co się z nim zetknie, natychmiast spłonie. W tym sensie czarne dziury nigdzie nie prowadzą, wręcz przeciwnie, niosą unicestwienie.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. piqusels.com