Czy koty i psy mogą dostrzegać duchy kryjące się w mroku?


2 Czy koty i psy mogą dostrzegać duchy kryjące się w mroku


Odwracasz wzrok, gdy jest ciemno, wydaje Ci się, że coś słyszysz, ale tam przecież nic nie ma, tylko nieodgadniony mrok. Tak podpowiada rozum, ale jakaś część Ciebie nadal wpatruje się w czerń, bo przecież mógłbyś przysiąc, że tam rzeczywiście coś jest i to coś spogląda na Ciebie. Obserwuje Twoje ruchy, czyta w twoich myślach i co najważniejsze uczy się twoich zachowań. Jesteś obiektem, czymś do poznania. A gdy to coś, przebywające w mroku pozna wszystkie Twoje słabe i mocne punkty, zaatakuje. Wówczas poznasz ostateczną odpowiedz, czy coś tam było a jeżeli tak to, czym to było.

Duchy, zjawy, istoty astralne, tego typu bytów jest wiele, a przynajmniej jest wiele mitów, legend i podań o istotach zamieszkujących świat duchowy. Powstaje zasadnicze pytanie czy człowiek może w określonych warunkach dostrzec owe istoty. Historia pokazuje nam, że tak. Nie mniej jednak świat istot duchowych, dobrych, złych i mrocznych to nie tylko domena człowieka, ale jak się okazuje, także i zwierząt, które mogą częściej i bardziej wyraźnie dostrzegać duchy, zjawy. Czy to je przeraża i czy rzeczywiście taka sytuacja ma miejsce? Dziś o tym napiszemy.

Wywoływanie duchów i pytanie: kto tam?

Rozpocznijmy nasze rozważania od strony czysto naukowej, bo jak się okazuje taka w tym przypadku istnieje i wcale nie jest tajemnicą. Otóż koty i psy mogą widzieć światło UV oraz kilka innych promieni, które ludzkie siatkówki nie mają możliwości dostrzeżenia. Stąd istnieje teoria zakładająca, że psy oraz koty mogą dostrzegać częstotliwości nam obce, nieznane i nigdy niezbadane. Taka sytuacja tyczy się również i innych zwierząt i może tłumaczyć pewnego rodzaju nadprzyrodzony zmysł, kiedy to w sytuacji niebezpieczeństwa zwierzęta stadnie opuszczają tereny zagrożone kataklizmem po mimo tego, że człowiek nie dostrzega jeszcze żadnych symptomów nadchodzącej katastrofy.

Jeszcze do niedawna uważano, że wszystkie ssaki mają podobne oczy do oczu ludzkich, czyli niezdolne do obserwowania promieni UV, ale najnowsze dowody naukowe sugerują, że wiele ssaków może. Badania przeprowadzone dwa lat temu przez biologów z City University w Londynie w Wielkiej Brytanii dostarczyły dowodów na to, że różnica ta jest widoczna między gatunkami.

,,Czy kiedykolwiek czułeś, że twój kot lub pies widzą coś, czego ty nie widzisz? Zgodnie z naszymi wynikami badań możesz mieć rację. Otóż przede wszystkim koty i psy widzą w świetle ultrafioletowym, które otwiera przed nimi zupełnie inny świat, inny od tego nam znanego. Światło UV to długość fali poza światłem widzialnym od czerwieni do fioletu. Ludzie posiadają soczewkę, która blokuje UV przed dotarciem do siatkówki. Wcześniej uważano, że większość ssaków posiada soczewki podobne do ludzi, dziś wiemy, że była to błędna hipoteza. Przebadano soczewki martwych ssaków, w tym kotów, psów, małp, pand, jeży oraz fretek, pod kątem tego, ile światła przechodzi przez soczewkę, by ostatecznie dotrzeć do siatkówki. Badacze stwierdzili, że niektóre ssaki, w tym przede wszystkim wyżej wspomniane psy oraz koty posiadają największe zdolności w umiejętności dostrzegania tego, czego człowiek dostrzec nie może.’’

Na koniec dzisiejszych rozważań chcemy przytoczyć historię Jodie Evans, która została odnaleziona martwa w swoim własnym mieszkaniu. Jak stwierdziła policja, kobieta popełniła samobójstwo wieszając się na klamce od drzwi kuchennych. Brzmi to dość nieprawdopodobnie, ale to nie koniec tej notabene dziwnej historii. Otóż Jodie mieszkała z dziewięcioma kotami, które po przyjeździe policji zachowywały się jak szalone. Biegały po całym domu, miauczały i przejawiały objawy wścieklizny, w pewnym momencie na miejsce wezwano również weterynarza.

Policja zauważa, że było to dziwne, ponieważ drzwi frontowe cały czas stały otworem a zatem koty miały możliwość opuścić dom a jednak tego nie zrobiły po mimo tego, że przebywanie w murach domu nie sprawiało im przyjemności, wręcz przeciwnie. Dopiero w momencie, w którym martwe ciało Jodie Evans zostało wyniesione z mieszkania, koty uspokoiły się i zaczęły zachowywać normalnie. Kropli pikanterii dodają także całej sprawie zeznania sąsiadów, którzy uważali zmarłą za wiedźmę. Kogoś, kto para się czarną magią.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.