Czym jest miłość? Czy to sex i tylko sex? A może to coś więcej, może miłość jest ponad tym wszystkim?

Udostępnij

Spójrz na osobę, którą kochasz, którą obdarzyłeś/obdarzyłaś miłością i zastanów się jak bardzo ją kochasz, co jesteś gotów dla niej poświęcić, zaakceptować, co jesteś gotów jej ofiarować i wreszcie czy jesteś gotów oddać się jej całym sercem i duszą? Miłość jest przedsionkiem raju, jest poniekąd biletem do niego, jednak nie sprowadzajmy tego raju do szmaty, którą można wycierać podłogi a później czuć niesmak a i rozgoryczenie.

Szeroko pojęta cywilizacja Zachodu, można się pokusić o stwierdzenie, że jaśnie oświecona cywilizacja Zachodu (USA, Kanada, Zachód Europy), która stała się wyznacznikiem medialnym i dla Polski, postrzega miłość tylko i wyłącznie przez pryzmat sexu i wszelkich doznać cielesnych. Co to oznacza? To oznacza całkowite upodlenie tak wzniosłego uczucia jak miłość, to także oznacza, że z miłości czyni się poniekąd szmatę do wycierania podłogi. Czy tego chcemy w Polsce?

Świat Hollywood, przemysł muzyczny, sztuka i kultura, to wszystko zdaje się promować pewnego rodzaju satanistyczny obraz miłości, w którym to obrazie nie znajdziemy miłości, lecz upadek, deprawację, wynaturzenie i całkowity egoizm jednostki. Miłość taka nie jest. Doskonałym obrazem miłości, nieskończonej miłości jest obraz Jezusa z Nazaretu, który oddał swoje życie za ludzkość. Został On zamordowany przez Żydów, został zamęczony i ostatecznie pozbawiony życia na krzyżu. To jest prawdziwa miłość, to jest miłość nie z tego świata.

Tak, więc miłością nie można nazywać kontaktu cielesnego dla samego kontaktu cielesnego, miłość to przede wszystkim gotowość do wyrzeczeń dla tej drugiej osoby, którą może być mama, tata, brat, sąsiad, druga połówka, po prostu ktokolwiek, kogo obdarzymy tym uczuciem. Wyrzeczenie, odporność na znoszenie bólu, gotowość do rozmowy, cierpliwość, szacunek, zaufanie, prawda, i wiele więcej, to wszystko może mieć swoje źródło w miłości, jeżeli owa miłość jest miłością a nie jedynie atrapą i wydmuszką miłości.

Nim sięgniemy po doznania cielesne, które także są częścią pełni miłości, to wcześniej musi zaistnieć to, co opisaliśmy powyżej, ponieważ bez tego sam kontakt cielesny nie ma nic wspólnego z miłością, ale jest on przejawem egoizmu. To też konkluzja może być tylko jedna, otóż miłość to nieskończone źródło wszystkiego, co dobre, jak właśnie zaufanie, gotowość do poświęceń, przebywanie w prawdzie i brzydzenie się kłamstwami nie wspominając o zdradach. Miłość to światło, które może owocować kontaktem cielesnym. Natomiast w odwrotnym kierunku to nie działa, bo miłość to nie sex.

Nie wzorujmy się na jaśnie oświeconym Zachodzie, prawda jest taka, że ten sam jaśnie oświecony Zachód tak naprawdę popadł w ciemności tak wielkie, że bliski jest kres USA czy niektórych krajów tak zwanej starej Unii Europejskiej. Ten sam jaśnie oświecony Zachód to samotny człowiek, wyniszczony przez materializm, człowiek pozbawiony duchowości. Człowiek, który w wielu przypadkach upadł niżej aniżeli znajdują się zwierzęta. Do upadku poprowadziła go złudna idea miłości, obleczona tylko i wyłącznie w sex.

Spójrz na osobę, którą kochasz, którą obdarzyłeś/obdarzyłaś miłością i zastanów się jak bardzo ją kochasz, co jesteś gotów dla niej poświęcić, zaakceptować, co jesteś gotów jej ofiarować i wreszcie czy jesteś gotów oddać się jej całym sercem i duszą? Miłość jest przedsionkiem raju, jest poniekąd biletem do niego, jednak nie sprowadzajmy tego raju do szmaty, którą można wycierać podłogi a później czuć niesmak a i rozgoryczenie.


Przeczytaj również:

Wołamy do Ciebie tymi niewypowiedzianymi, lecz zapisanymi słowami: POWRÓĆ DO ŻYCIA. Żyj tą chwilą, żyj swoim życiem.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com