Decyzja Prezydenta może być wstępem do kryzysu w Polsce.

22 Decyzja Prezydenta może być wstępem do kryzysu w Polsce

[fb_button]

Decyzja Prezydenta wprowadza kryzys w naszym kraju, uważam, że ta decyzja może w sposób krytyczny zakończyć się dla całej frakcji konserwatywnej w Polskim sejmie. Być może prezydent Andrzej Duda swoją decyzją zapoczątkował upadek tego rządu i własny upadek.

W obliczu wydarzeń, jakie możemy obserwować w ostatnim czasie a w zasadzie wydarzeń, jakie możemy obserwować od momentu zmiany władzy w Polsce w demokratycznych wyborach, powstaje pytanie, zasadnicze pytanie CZY POLSKĘ JESZCZE MOŻNA URATOWAĆ, CZY POLSKĘ MOŻNA JESZCZE WYRWAĆ ZE SZPONÓW MIĘDZYNARODOWEGO GLOBALIZMU. Międzynarodowego globalizmu sterowanego przez elity, które posiadają praktycznie niewyczerpalne źródła finansowe i propagandowe. Czy można za pomocą argumentów i prawdy a także racjonalnej analizy odeprzeć atak nienawiści, kłamstwa i absurdalnej manipulacji, jaka dziś zatapia nasz kraj? Są to strategiczne pytania, ponieważ od odpowiedzi na nie zależy, jakie zajmiemy stanowisko oraz to, w jakim kierunku pójdzie Polska. Czy będzie ona demokratyczna i sprawiedliwa dla każdego obywatela czy wręcz przeciwnie, stanie się ona pseudo państwem będącym w rękach elit.

Obecna polityka rządu premier Beaty Szydło naruszyła interesy wielu potężnych tego świata. Nie oszukujmy się, zostały naruszone interesy międzynarodowych karteli, rządów krajów zachodnich, a także takie ideologie jak chociażby Nowy Porządek Świata, depopulacja, pseudo teoria ocieplenia klimatu, idea wyzysku i wywłaszczenia prywatnego na rzecz wielkich korporacji. Karuzele podatkowe, przekręty na vacie, czy sama wizja multi kulti. To właśnie obecny rząd zrezygnował, porzucił ustalenia, do jakich zobowiązała się premier Ewa Kopacz. Drodzy Czytelnicy, drodzy Polacy dzięki Beacie Szydło dziś Polska może być bezpieczna i wolna od ataków terrorystycznych. Dziś nasz kraj nie zalewa fala uchodźców czy imigrantów z Bliskiego Wschodu oraz północnej Afryki. Brońmy naszej narodowości, naszego kraju i naszych rodzin. To nie jest nacjonalizm, to jest zdrowy rozsądek i patriotyzm.

Spójrzmy, co dzieje się we Francji, Belgii czy Niemczech, tam są gwałcone kobiety, zastraszani rodowici mieszkańcy a wszystko w dobie idei multi kulturowości. Nie dajmy się oszukać i zwieść, potężne siły, dążą do po pierwsze zniszczenia Polski, jaką znamy obecnie, a po drugie przekształcenia Unii Europejskiej w mega państwo z ośrodkiem centralnej władzy w Brukseli. Dziś na naszych oczach rodzi się totalitaryzm XXI wieku, nie dajmy się zwieść, nie dajmy założyć sobie kajdan zniewolenia na nasze ręce oraz poglądy.

Nowy Porządek Świata wymaga osłabienia Polski.

Czy zatem prezydent Polski Andrzej Duda dał sobie założyć kajdany na ręce i zdradził swoich wyborców oraz własne przekonania, które tak jasno przedstawiał w kampanii wyborczej? Moim zdaniem decyzja Prezydenta o zawetowaniu dwóch z trzech ustaw o reformie sądownictwa była naiwna i niemądra, delikatnie rzecz ujmując. W Polsce ponad 70 procent społeczeństwa chce by zreformowano wymiar sprawiedliwości, by zreformowano sądownictwo. Niestety decyzja Prezydenta wprowadza kryzys w naszym kraju, uważam, że ta decyzja może w sposób krytyczny zakończyć się dla całej frakcji konserwatywnej w Polskim rządzie. Być może prezydent Andrzej Duda swoją decyzją zapoczątkował upadek tego rządu i własny upadek.

Jednak zastanówmy się, co kierowało Prezydentem? Oficjalnie podaje się, że troska o Państwo i ład społeczny, troska o uspokojenie nastrojów. Jednak takie tłumaczenie jest bezsensowne, ponieważ protestują ludzie, którzy nie zważają na argumenty, opozycja również ma argumenty daleko w tyle, tutaj liczy się manipulacja oparta na kłamstwach. Prezydent zawetował dwie z trzech ustaw a już dziś opozycja domaga się zawetowania trzeciej. Czy Andrzej Duda liczył na uspokojenie sytuacji? Polska a w zasadzie rząd Beaty Szydło wypowiedział w pewnym sensie wojnę możnym tego świata, wypowiedział wojnę pozostałościom po czasach komunizmu, a prezydent Andrzej Duda w tej walce i batalii o lepszą Polskę liczy na zrozumienie i dobre chęci ze strony, no właśnie, czy Andrzej Duda wie, o co toczy się cała batalia?

Osobiście uważam, że sytuacja będzie eskalować, decyzja Andrzeja Dudy w skrajnym przypadku może doprowadzić do upadku rządu i przedterminowych wyborów. Na ulice wyjdzie jeszcze więcej ludzi niż dotychczas, po prostu opozycja poczuła krew i nie odpuści. Opozycja otrzyma jeszcze większe wsparcie z zachodu, chociażby od Georga Sorosa i ruszy z jeszcze większym impetem i szaleństwem do ataku. Gdzie wówczas będzie Andrzej Duda? Czy będzie siedział w swoim biurze otoczony kordonem policji i będzie samodzielnie pracował nad nową ustawą, której ostatecznie opozycja i tak nie przyjmie?

Decyzja Andrzeja Dudy zapoczątkowała kryzys w Polsce, nie wiemy jak się on potoczy, wiemy jednak, że może wymknąć się z pod kontroli, ponieważ prezydent ofiarował dobrowolnie niewyobrażalnie szeroki wachlarz możliwości opozycji, która przy pomocy manipulacji i socjotechniki będzie chciała za wszelką cenę obalić rząd, ponieważ dziś już nie chodzi o sędziów, ale o to by odsunąć od władzy PiS i spreparować zamieszki, burdy i Bóg wie, co jeszcze. Ci ludzie nie cofną się przed niczym, szkoda tylko, że Prezydent Andrzej Duda zapomniał o tym, gdy miał gotowe ustawy na biurku, wystarczyło je tylko podpisać.

Katastrofa Smoleńska mogła być skutkiem oddziaływania NWO.

[fb_button]

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.