Film BBC udowadnia, że Jezus był buddyjskim mnichem o imieniu Issa. Czy zatem chrześcijaństwo ma sens?

Udostępnij


Historia życia Jezusa z Nazaretu, jednego z najsłynniejszych ludzi, jaki kiedykolwiek żył, uważanego przez chrześcijan za Boga- Człowieka, posiada jeden tajemniczy okres, ponieważ między 13 a 29 rokiem życia nie ma żadnego biblijnego zapisu miejsca pobytu Jezusa w Palestynie. Jednak według filmu dokumentalnego wyprodukowanego przez BBC, Jezus Chrystus był w rzeczywistości buddyjskim mnichem i nie został ukrzyżowany. Takie tłumaczenie jest doskonałe dla rozkwitu ateizmu w XXI wieku, dlatego przyjrzyjmy się dokumentowi BBC.

Dlaczego to takie ważne, dlaczego to pozornie destrukcyjne wydarzenie ukrzyżowania jest fundamentem chrześcijaństwa? Otóż, jeżeli nie było ukrzyżowania, to nie było śmierci a następnie zmartwychwstania i pokonania śmierci, nie było odkupienia ludzkości z grzechu do życia wiecznego. To z kolei prowadzi nas do konkluzji, iż chrześcijaństwo jest mrzonką, Biblia kłamie i de facto wszystko, co związane jest z Bogiem Abrahama nie ma najmniejszego sensu.

Dlatego właśnie zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest tak istotne, jest tak potrzebne do tego by wierzyć. Można zauważyć przy tej okazji również inną ciekawostkę a mianowicie to, że współcześnie robi się wszystko, aby buddyzm czy inne tego typu religie wschodu awansować na top liście religii globu przy jednoczesnym niszczeniu i podważaniu chrześcijaństwa, jest to ciekawa tendencja, którą w jakimś stopniu wyjaśniają słowa Arcybiskupa Fultona Sheena z 1957 roku.

,,Jeśli nie byłbym katolikiem, a chciałbym zrozumieć, który Kościół w dzisiejszym świecie jest najbardziej prawdziwy, szukałbym takiego, który nie zgadza się z tym światem. Szukałbym Kościoła znienawidzonego przez świat.

Jeśli bowiem w dzisiejszym świecie Chrystus przebywa w jakimś Kościele, to z całą pewnością będzie on tam znienawidzony, podobnie jak był znienawidzony za swego ziemskiego pobytu.

Jeśli więc dziś chcesz znaleźć Chrystusa, szukaj Kościoła, który nie brata się ze światem. Szukaj takiego Kościoła, którego światowcy będą usiłować zniszczyć w imię Boże, jak ukrzyżowali Chrystusa. Szukaj Kościoła, którego świat odrzuca, bo ludzie nie chcą przyjmować Chrystusa.’’

Arcybiskup Fulton Sheen. Wypowiedź z roku 1957.

Rosyjski lekarz Nicolas Notovitch podróżował przez Indie, Tybet i Afganistan w XIX wieku. Historycy dowodzą, że spędził znaczną część swojego życia w klasztorze w Tybecie w Indiach. Mówi się również, że przetłumaczył dokument, który opowiada historię Jezusa, znanego, jako Issa, co oznacza syna Bożego. Lama wyjaśnił Notovitchowi zakres, wraz z poziomem oświecenia, który Jezus zdołał osiągnąć w czasie pobytu w klasztorze, i mówi się, że jest to poziom skrajny.

Lama powiedział, że Jezus był wielkim prorokiem i był pierwszym naśladowcą dwudziestu dwóch Buddów. Powiedział dalej, że był większy niż wszyscy Dalajlamowie, gdyż stanowił duchowość Pana. Drodzy Czytelnicy to, że w okresie nie ujętym przez Biblię, Jezus rzeczywiście mógł przemierzyć bliski wschód, nie podważa w żadnym stopniu Biblii.

Otóż zgodnie z Biblią Jezus z Nazaretu był Bogiem- Człowiekiem, zatem przybywając w każde miejsce realnie na nie oddziaływał z ogromną siłą, pozostawiając po sobie trwałe wspomnienia, cuda i nadprzyrodzone wydarzenia w tym także boską naukę.

Dlatego, jeżeli Jezus z Nazaretu przybył do Tybetu to w tak mocnym stopniu oddziałał na tamtejszych mnichów, że Ci wzięli go za kogoś wyjątkowego i niejako wkomponowali w ich rozumowanie historii. Stąd biorą się tłumaczenia dowodzące, że Jezus był kimś innym, gdy w gruncie rzeczy Jego pobyt w Tybecie bez żadnego problemu może wkomponować się w ziemskie życie Jezusa.

Jeżeli Chrystus przychodził do celników i trędowatych to, dlaczego nie mógł również przybyć i do Tybetu? Nauka Boga posłana w słowie, którym jest Jezus dociera wszędzie, tutaj nie ma granic i ograniczeń.

W kwestii pobytu Jezusa w Tybecie mówiono również, że Jezus spędził trochę czasu nauczając w wielu świętych miastach, w tym w Jagannath, Rajagriha i Benares, co doprowadziło do tego, że bramini ekskomunikowali go, a Jezus musiał uciekać i udać się do Himalajów, aby kontynuować nauczanie daleko od Jerozolimy. Niemiecki uczony, Holger Kersten, napisał o Jezusie, że osiadł on również w Sindh wśród Aryjczyków, aby swoim słowem ich doskonalić.

BBC nakręciło dokument zatytułowany „Jezus był buddyjskim mnichem”, w którym promuje teorię, że Jezus nie został ukrzyżowany, lecz w wieku trzydziestu lat miał wrócił do miejsca, które kochał, czyli do Tybetu. Taka interpretacja w wielu miejscach mija się z dokumentami potwierdzającymi istnienie Jezusa z Nazaretu, który został ukrzyżowany i jest realną postacią historyczną. To jednak nie przeszkadza BBC w snuciu domysłów promujących buddyzm na rzecz czynienia chrześcijaństwa religią ułomną i nie logiczną.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

This article has 1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.