Eksterminacja Narodu Polskiego, czyli masowe deportacje przeprowadzane przez Rosjan.

Udostępnij

,,W wagonach były straszne warunki bytu. Kobiety razem z mężczyznami, ubikacja w kształcie rury drewnianej, wystawiona na zewnątrz wagonu. Ścisk, brak chleba, wody i gorąco doprowadzały ludzi do szału, już w drugim dniu jazdy zwariowały dwie kobiety i zostały umieszczone w specjalnym wagonie. Przejeżdżając przez granicę polsko-rosyjską zapanował smutek i płacz. Wiedzieliśmy, że wjeżdżamy w kraj biedy, nędzy i głodu, mając małe nadzieje na wydostanie się stąd. Jazda ta trwała siedemnaście dni, po drodze zostawialiśmy trupy starców i dzieci, którzy nie przetrzymali tej jazdy.’’ Fragment pochodzący z: ,,W czterdziestym nas Matko na Sibir zesłali. Polska a Rosja 1939-1942’’.

,,Oddanie Polski Stalinowi jest konieczne, jeżeli ani niemieccy, austriaccy i rosyjscy zaborcy ani kościół katolicki nie byli w stanie zatrzeć w tym narodzie pamięci o ich dawnym imperium i jego potędze, to ostatnią nadzieją na to jest komunizm. Ten naród musi zostać ujarzmiony, aby do tego doszło musi zapomnieć o tym, jakim mocarstwem był w czasach przed Chrystusem.’’

Winston Churchill. Premier Wielkiej Brytanii podczas Konferencji w Jałcie rok 1945.

Wiele już dzięki historykom, świadkom tamtych strasznych dni wiemy o martyrologii Polaków Pod sowieckim butem. Rosjanie nie byli lepsi od Niemców w mordowaniu i uciemiężeniu Polaków. Zniszczyli w Katyniu i innych miejscach mordu kwiat inteligencji naszego narodu resztę wywieźli z Polski celem jej eksterminacji. 21 Maja 1941 roku szef NKWD Ławrientij Beria wydał zarządzenie o wysiedleniu społecznie obcych elementów z republik bałtyckich, Zachodniej Ukrainy, Zachodniej Białorusi i Mołdawii.

Dla Polaków zamieszkujących wschodnie ziemie II RP ta zbrodnicza dyrektywa oznaczała kolejny dramat wywózek. 17 września 1939 roku Związek Sowiecki rozpoczął agresję na Polskę, uczestnicząc wspólnie z III Rzeszą w rozbiorze RP. Z zajętych obszarów państwa polskiego władze sowieckie dokonały czterech masowych deportacji, których celem była eksterminacja elit oraz ogółu świadomej narodowo polskiej ludności.

14 maja 1941 roku Komitet Centralny WKP(b) i Rada Komisarzy Ludowych ZSRS podjęły uchwałę numer 1299-526 o aresztowaniu i skierowaniu na zsyłkę na okres 20 lat: członków rodzin uczestników kontrrewolucyjnych organizacji ukraińskich i polskich. Tydzień później Beria podjął decyzję, że akcja ma obejmować dawne ziemie II RP oraz republiki bałtyckie i Mołdawię. Ta deportacja objęła inteligencję, uchodźców, fabrykantów, kolejarzy oraz rodziny oficerów Wojska Polskiego, zamordowanych rok wcześniej w Katyniu i innych miejscach zbrodni, a także rodziny policjantów i urzędników.

Osoby deportowane zaliczono do kategorii tak zwanych zsyłposielencew, czyli tych, dla których zesłanie oznaczało dwudziestoletni przymusowy pobyt w wyznaczonych rejonach, głównie w Kazachstanie. Fala ta, nie licząc Łotwy, Estonii i środkowej Litwy, objęła blisko dziewięćdziesiąt tysięcy osób. Szczególnie wielu deportowanych pochodziło z zamieszkałych w większości przez Polaków Wileńszczyzny, Grodzieńszczyzny i Białostocczyzny. W chaosie, jaki zapanował po ataku III Rzeszy, Wojska Konwojowe NKWD niekiedy samowolnie uwalniały całe transporty więźniów. Większość deportowanych nie miała jednak takiego szczęścia. Celem transportów były obozy pracy.

,,Sama praca w łagrze była niezwykle ciężka. Po śniadaniu, które składało się najczęściej z wody zabarwionej mąką, w której w dobrym wypadku pływało kilka ciemnych gałuszek, szło się do pracy, która trwała dziesięć, potem dwanaście godzin dziennie, bez obiadu.

Wychodzono na robotę, o ile sobie przypominam, na godzinę siódmą rano i kończono ją o siedemnastej wieczorem, potem zaś po wybuchu wojny rozpoczynano pracę o godzinie szóstej i kończono o osiemnastej na miejscu pracy. W miesiącach letnich ogromną plagą były jadowite muszki, ogromnie utrudniające nie tylko pracę, ale zalatujące w oczy tak, że patrzeć było trudno. Niektórzy jednak nie wytrzymywali nerwowo i mimo szalonych trudności uciekali. Uciekało za mnie kilku i nikomu to się nie udało.

Zawsze go pies dogonił i pokiereszował okropnie. Później takiego nieszczęśnika sprowadzano do obozu, z którego uciekł, wyprowadzano na trybunę, pod którą zbierano cały łagier, biedak obdarty, przez psa pogryziony i pokryty nieopatrzonymi naumyślnie ranami, zmuszony do publicznego upokorzenia się, czyli tak zwanego pokajania się.  Widać było wyraźnie jak prócz psa był okropnie pobity i złamany, że ze zrezygnowaniem i płaczem wygłaszał nauczoną uprzednio torturami lekcję.’’

Fragment pochodzący z: ,,W czterdziestym nas Matko na Sibir zesłali. Polska a Rosja 1939-1942’’.

Pierwszą z czterech masowych deportacji obywateli polskich z ziem wschodnich RP, zaanektowanych przez ZSRS w wyniku agresji rozpoczętej 17 września 1939 roku, władze sowieckie przeprowadziły 10 lutego 1940 roku. Według danych NKWD, do północnych obwodów Rosji i na zachodnią Syberię wywieziono wówczas około stu czterdziestu tysięcy ludzi.

Decyzję o kolejnej wielkiej wywózce Rada Komisarzy Ludowych podjęła 2 marca 1940 roku. Akcję wysiedlania władze sowieckie rozpoczęły w nocy z 12 na 13 kwietnia 1940 roku. Jej ofiarami stały się głównie rodziny polskich jeńców rozstrzeliwanych właśnie przez NKWD w Katyniu, Charkowie i Kalininie oraz najbliżsi mordowanych w tym samym czasie polskich obywateli, przetrzymywanych w więzieniach sowieckich. Wspominając niezwykle ciężkie warunki panujące w czasie transportu, kilkunastoletni chłopiec, deportowany ze Lwowa wraz z matką, pisał:

,,Załadowano nas do wagonów po trzydzieści osób i więcej do jednego. Od razu wagony zostały zamknięte i zadrutowane. Dwa dni staliśmy na dworcu oglądając przez zakratowane okienka nieszczęśników zwożonych bezustannie autami.

W wagonach były straszne warunki bytu. Kobiety razem z mężczyznami, ubikacja w kształcie rury drewnianej, wystawiona na zewnątrz wagonu. Ścisk, brak chleba, wody i gorąco doprowadzały ludzi do szału, już w drugim dniu jazdy zwariowały dwie kobiety i zostały umieszczone w specjalnym wagonie.

Przejeżdżając przez granicę polsko-rosyjską zapanował smutek i płacz. Wiedzieliśmy, że wjeżdżamy w kraj biedy, nędzy i głodu, mając małe nadzieje na wydostanie się stąd. Jazda ta trwała siedemnaście dni, po drodze zostawialiśmy trupy starców i dzieci, którzy nie przetrzymali tej jazdy.’’

Fragment pochodzący z: ,,W czterdziestym nas Matko na Sibir zesłali. Polska a Rosja 1939-1942’’.

W sumie w wyniku deportacji dokonanej w kwietniu 1940 roku z ziem wschodnich RP, wywieziono blisko siedemdziesiąt tysięcy obywateli polskich. Kolejne deportacje zostały przeprowadzone przez władze sowieckie w czerwcu 1940 roku i pod koniec maja 1941 roku, tuż przed wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej. Łącznie według danych NKWD we wszystkich czterech wywózkach zesłano ponad trzysta tysięcy osób.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

This article has 1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.