Emmanuel Macron czyli: „Bóg z nami” Cz.2: On ma w sobie starożytny akcent New Age, łączy swoje „jestestwo” z imperium asyryjskim.

Udostępnij

W 2014 roku Emmanuel Macron został zaproszony przez Henry’ego Kissingera na konferencję Grupy Bilderberg w Kopenhadze. Napiszę tylko tyle, że Grupa Bilderberg to Globalistyczna elita spotykająca się z najbogatszymi jednostkami świata. Jednym z tematów do omówienia wówczas było pytanie: Co dalej z Europą? I ja pytam teraz, czy to spotkanie z 2014 roku uruchomiło polityczną przyszłość Macrona?

Prezydent Emmanuel Macron posiada wiele tajemnic. Dziś druga i już ostatnia część publikacji poświęconej temu właśnie człowiekowi. Nie przedłużamy i zaczynamy. Jakiś czas temu Macron włączył się w rozmowę o asyryjskich artefaktach, które były przechowywane w Anglii. Z jakiegoś dziwnego, niewyjaśnionego powodu Macron bardzo intensywnie negocjował, aby zostały one zwrócone na swoje miejsce, to jest do Niniwy położonej we współczesnym Iraku.

Dlaczego prezydent Francji miałby się zaangażować w tego typu „akcję”, tego po dziś dzień nikt się nie domyśla (przynajmniej oficjalnie). Niemniej jednak ja osobiście zaważyłem już nie raz, że wysoko postawione „persony” wśród globalistów w sposób wręcz „paranoiczny” interesują się wiedzą tajemną oraz tajemnicami starożytności. Jestem pewien, że nie bez powodu. A teraz Spójrzcie Szanowni Państwo, co w tej kwestii stwierdziło Światowe Forum Ekonomiczne:

Uniwersytet w Mosulu w Iraku stał się ostatnio domem dla dwóch bardzo wyjątkowych przybyszów. Jest to para imponujących posągów, mierzących ponad cztery metry wysokości i usadowionych po obu stronach wejścia do głównego budynku studenckiego. Posągi te (lamassu) są dokładnymi replikami dwóch oryginałów przechowywanych w British Museum w Londynie, gdzie zostały zabrane przez archeologa i historyka Sir Austena Henry’ego Layarda w 1850 roku.

Ale na długo przed interwencją Layarda posągi te stały na straży u bram asyryjskiego miasta Niniwy. W latach 705–681 p.n.e. Niniwa została przekształcona przez asyryjskiego króla Sennacheryba w wielką metropolię, zdominowaną przez pałac otoczony posągami lamassu. Częściowo ludzkie, częściowo zwierzęce i wyrzeźbione z wapienia lub gipsu, lamassu były ważną częścią kultury asyryjskiej. Prezydent Francji Emmanuel Macron, zamówił raport w sprawie możliwie najszybszego zwrotu oryginalnych posągów na prawowite miejsce.”

Musimy sobie wyraźnie napisać, że Emmanuel Macron ma w sobie starożytny akcent New Age, Macron w jakiś trudno uchwytny sposób łączy swoje „jestestwo” ze starożytnym imperium asyryjskim. Kolejna ciekawostka, kolejny „puzzel”, otóż francuska kobieta, która użyła asyryjskiej metody wróżbiarstwa zwanej: „extispicy”, poprawnie przewidziała bezprecedensowe zwycięstwo Macrona w 2017 roku, zwycięstwo, które Emmanuel Macron wygrał z poparciem 66,06%.

Ktoś może powiedzieć, że są to anegdotyczne historie, ale napiszę dość kolokwialnie: „Człowieku, o rany, są to asyryjskie anegdotyczne historie! Ile starożytnych asyryjskich anegdotycznych historii można opowiedzieć o twoim życiu?” Czy na świecie mamy do czynienia z poważnymi przypadkami? A może nie ma czegoś takiego jak przypadek w poważnych kwestiach? A co dopiero całe „stado” przypadków?

Idźmy jednak dalej. Otóż są osoby, które zauważyły, że w młodym wieku coś się w Macronie zmieniło. Jeden z jego kolegów z klasy Antoine Marguet z prywatnej szkoły jezuickiej, do której uczęszczał, powiedział: „Emmanuel Macron zawsze był inny, w wieku, w którym większość ludzi ogląda tylko telewizję, on po prostu czytał i czytał. Był pod pewnymi względami równy nauczycielom, posiadał inteligencję wręcz olimpijską. Każdy, kto się z nim zetknął, wiedział wtedy, że jest kimś niezwykłym – że jest inny.”

A teraz zagadka… Gdzie pracował Emmanuel Macron w wieku trzydziestu lat? Dokładnie tam, gdzie można by się spodziewać, że będzie pracował. A mianowicie pracował jako bankier inwestycyjny w Rothschild & Co. Innymi słowy w dziwny sposób, być może kolejny przypadek…. Emmanuel Macron nawiązuje wszystkie właściwe kontakty z Rothchildami i wkrótce zostaje zastępcą sekretarza generalnego Francji za prezydentury Hollande’a.

Na usta przy tej okazji ciśnie się zdanie: „macie demokrację we Francji, tak macie ale demokrację banksterską”. Wybaczcie to taka moja wrzutka, nie mogłem się powstrzymać. Dodam jeszcze, że Mateusz Morawiecki jest z kolei powiązany z konglomeratem bankowym: JP Morgan. Rodzina Morganów ściśle współpracuje z rodziną Rothschildów. Co Wy na to? Zapewne przypadek, jeden i drugi przypadek, same przypadki, oj dziwne te przypadki.

A teraz kolejne przypadki. Na liście szkolnej „Young Global Leaders”, będącej niczym innym jak szkołą „młodych dyktatorów NWO koordynowanej przez Klausa Schwaba, znajdziemy nie tylko Jacinda Ardern, premier Nowej Zelandii, nie tylko Sebastiana Kurza, kanclerza Austrii, nie tylko Jean- Claude Junckera, premiera Luksemburga i przewodniczącego Komisji Europejskiej, nie tylko Angele Merkel, kanclerz Niemiec, ale także i przede wszystkim Emmanuela Macrona, prezydenta Francji, rocznik 2017!

Idźmy dalej: w 2014 roku Emmanuel Macron został zaproszony przez Henry’ego Kissingera na konferencję Grupy Bilderberg w Kopenhadze. Napiszę tylko tyle, że Grupa Bilderberg to Globalistyczna elita spotykająca się z najbogatszymi jednostkami świata. Jednym z tematów do omówienia wówczas było pytanie: Co dalej z Europą? I ja pytam teraz, czy to spotkanie z 2014 roku uruchomiło polityczną przyszłość Macrona?

W 2017 roku, w wieku 39 lat, Macron zostaje najmłodszą głową państwa w historii Francji i międzynarodową gwiazdą. Zdobycie 66,06% głosów spowodowało, że Christine Boutin, przewodnicząca Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej, spekulowała i tutaj trzymajcie się mocno, albowiem oficjalnie zadawała pytania o to czy wybór Macrona nie był aby dziełem samego szatana…! To nie spekuluje jakiś „szur” ale Christine Boutin, przewodnicząca Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej.

Macron wybrał wówczas przód Luwru, aby wygłosić mowę wstępną przed narodem, ze szklaną piramidą w tle. Trójkątny kształt za nim rodził pewne spekulacje na temat jego intencji. To znaczy spekulowano, że Macron chciał mieć wszechwidzący symbol Iluminatów jako tło. Macron stwierdził wówczas również, że będzie rządził jak rzymski bóg Jowisz, król bogów w mitologii rzymskiej.

Unia Europejska, którą można nazwać odrodzonym Cesarstwem Rzymskim, wręcza nagrodę Karola Wielkiego za służbę człowieka na rzecz zjednoczenia Europy Papieżowi Franciszkowi w 2016 roku, i oczywiście Macronowi w 2018 roku (to że tę „nagrodę” otrzymał Macron rozumiem, ale że papież Franciszek, to jest to już wysoce niepokojące). Nie wiem dlaczego ale gdy o tym myślę, to przychodzi mi do głowy ten cytat z Biblii:

I ujrzałem: gdy Baranek otworzył pierwszą z siedmiu pieczęci, usłyszałem pierwsze z czterech Zwierząt mówiące jakby głosem gromu: Przyjdź! I ujrzałem: oto biały koń, a siedzący na nim miał łuk. I dano mu wieniec, i wyruszył jako zwycięzca, by [jeszcze] zwyciężać.”

Apokalipsa według Świętego Jana 6:1-2.

Wreszcie, jest i to. Otóż jak głosi historia, Macron był na oficjalnej uroczystości Joanny d’Arc w Orleanie, kiedy miał wizję, otrzymał niespodziewaną wizję. W tej wizji ukazało mu się, że jego przeznaczeniem będzie osiodłanie własnego białego konia i poprowadzenie Francuzów z powrotem do chwały. Z pewnością kolejny przypadek i kolejna przypadkowa niesamowita historia związana z osobą Macrona.


Przeczytaj również:

Emmanuel Macron czyli: „Bóg z nami” Cz.1: ma zarówno żydowskie pochodzenie, jak i powiązania z Rzymem i imperium asyryjskim.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.