Facebook pyta: „Czy twój przyjaciel staje się ekstremistą?” Wkraczamy w kolejny etap cenzury i segregacji społecznej.

Udostępnij

I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie jeden drobny fakt, otóż Facebook i szeroko pojęty mainstream nie postrzega realnego ekstremizmu jako ekstremizm, ale postrzega wszelkie wartości konserwatywne jako ekstremizm a to już jest szaleństwo. To jest to niebezpieczne wypaczenie rzeczywistości, z którym mamy dziś do czynienia. Z kłamstwa czyni się prawdę, z demoralizacji i dewiacji czyni się fundament moralności, a z morderstwa robi się prawo człowieka. Dlatego na koniec napiszemy, że: „Wojna jest PRAWDZIWA, bitwa GORĄCA, a czas KRÓTKI.”

Facebook zaczął podpowiadać niektórym użytkownikom (w formie niewinnego zapytania), pozornie głównie użytkownikom o wartościach konserwatywnych, pytając ich, czy obawiają się, że ktoś, kogo znają może stać się „ekstremistą”. Według stanu na maj 2021 roku, Facebook poinformował, że ma 2 850 000 000 użytkowników swojej platformy mediów społecznościowych, czyli około jednej trzeciej populacji całego świata, to dużo osób.

Każdego dnia miliardy ludzi „meldują się”, aby wszyscy wiedzieli, co robią, dokąd idą i z kim wchodzą w interakcje, niedługo dojdzie do tego, że na Facebooku powstanie opcja: „zrobiłem siku” oraz „nie zrobiłem jeszcze siku”. Niemniej jednak cała ta aktywność jest rejestrowana, sortowana, zbierana i sprzedawana oferentowi, który zaoferował najwyższą cenę (Tajne służby? Rząd? Międzynarodowe lobby?). To w dalszej kolejności spowodowało, że wycena Facebooka przekroczyła obecnie bilion dolarów. Co oni robią z tymi wszystkimi pieniędzmi? Odpowiedź jest prosta: „przerabiają świat na swój obraz”.

Zatem podkreślmy to raz jeszcze, Facebook zaczął testować pewnego rodzaju marketing, podpowiadając użytkownikom, czy obawiają się, że któryś z ich znajomych „staje się ekstremistą”, takie działanie powinno Cię przerazić. Bo kiedy liberał mówi o „ekstremistach”, to tak naprawdę ma na myśli radykalnych „chrześcijańskich ekstremistów”, którzy nie popierają transpłciowego społeczeństwa, którzy publikują wersety z Biblii i którzy mówią o karze wiecznej i piekle.

Jak dotąd w ciągu ostatnich ośmiu tygodni trzykrotnie nasz profil na Facebooku otrzymał bana, nie wspominając o ucinaniu zasięgów. Między innymi otrzymaliśmy bana za publikowanie wersetów biblijnych, oraz treści religijnych, które są niezgodne z normami Facebooka. Należy, zatem stwierdzić, że w 2021 roku tak właśnie wygląda „ekstremista”, a jeżeli tak wygląda „ekstremista” to mam nadzieję, że Ty także nim Jesteś, ponieważ prawda sama się nie obroni w XXI wieku.

„Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, którzy ją głoszą. Prawda jest nową mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym.”

George Orwell.

Jak donosi Breitbart News oraz Reuters: Facebook zaczyna ostrzegać niektórych użytkowników, że mogli zobaczyć, zetknąć się z „ekstremistycznymi treściami” na platformie i pyta ich, czy obawiają się, że oni sami lub ktoś, kogo znają, ulega radykalizacji (ekstremizmowi). Co ciekawe, większość doniesień o tym ostrzeżeniu dotyczy osób o poglądach konserwatywnych. Dla każdego, kto dostrzega, dokąd zmierza ta cywilizacja, tego typu narracja nie powinna być zaskoczeniem. Spójrzcie:


Powiadomienie wydaje się pojawiać podczas przeglądania niektórych postów i stron i pyta: „Czy obawiasz się, że ktoś, kogo znasz, staje się ekstremistą?” Kolejny alert informował użytkowników, że: „Byłeś ostatnio narażony na szkodliwe treści ekstremistyczne”. Oba komunikaty zawierały linki do „uzyskania wsparcia”. Kolejne pojawiające się ostrzeżenie brzmi: „Grupy stosujące przemoc próbują manipulować twoim gniewem i rozczarowaniem”. I dalej: „Możesz już teraz podjąć działania, aby chronić siebie i innych”.

I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie jeden drobny fakt, otóż Facebook i szeroko pojęty mainstream nie postrzega realnego ekstremizmu jako ekstremizm, ale postrzega wszelkie wartości konserwatywne jako ekstremizm a to już jest szaleństwo. To jest to niebezpieczne wypaczenie rzeczywistości, z którym mamy dziś do czynienia. Z kłamstwa czyni się prawdę, z demoralizacji i dewiacji czyni się fundament moralności, a z morderstwa robi się prawo człowieka. Dlatego na koniec napiszemy, że: „Wojna jest PRAWDZIWA, bitwa GORĄCA, a czas KRÓTKI.”


Przeczytaj również:

Google sfinansowało EcoHealth, które współpracowało z Wuhan, w zakresie badań nad śmiercionośnym wirusem nietoperzy.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pxfuel.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.