Francuski polityk powiązany z Masonerią poucza Europę i wstawia się za muzułmańskimi imigrantami.

Prześlij dalej:


,,Nie jesteśmy gotowi płacić na tę Europę. Trzeba to wyraźnie powiedzieć. Każde państwo członkowskie może wybrać takich przywódców, jakich chce, ale nasza wizja UE jako głównego kręgu sojuszy i wartości nie jest kompatybilna z rządami, które nie przestrzegają podstawowych zasad i nie czują się w żaden sposób związane wspólnotową solidarnością.’’

Jean-Yves Le Drian.

Europa przed laty obrała kurs skrętu na lewo, często wspomina się o tak zwanym ,,lewactwie’’. Dzieje się tak, dlatego ponieważ Unia Europejska dąży za wszelką cenę do zatarcia granic pomiędzy dobrem i złem, tak by ostatecznie wszystko było dozwolone. Taki obraz życia, czy przyszłości Cywilizacji Starego Kontynentu nie budzi optymizmu, wręcz przeciwnie. Upadająca Europa pod pręgierzem braku zasad, stanie się doskonałym łupem dla cywilizacji islamskiej. Już dziś takie państwa jak Francja czy Belgia, są jedynie teoretycznie Europejskie, natomiast praktycznie rdzennych Francuzów czy Belgów jest z roku na rok coraz mniej, a ową lukę skutecznie wypełniają imigranci.

Belgia upada pod jarzmem terroru. Imigranci są niczym armia.

Już kilkadziesiąt lat temu Saddam Husajn stwierdził, że nie ma potrzeby wypowiadać wojny Europie, gdyż Europejczycy sami doprowadzą siebie do zguby, tym samym otwierając na oścież wrota dla islamu. To dzieje się już dziś na naszych oczach. Dochodzi do pogwałcenia podstawowych praw rdzennych mieszkańców Starego Kontynentu, natomiast tak zwanym przybyszom wolno dosłownie wszystko. W obliczu takiego rozwoju wydarzeń można zadać słuszne pytanie o to czy UE aby nie oszalała?

Na to pytanie w znacznej mierze odpowie nam wypowiedz jednego z czołowych polityków Francuskich oraz Europejskich. Otóż Jean-Yves Le Drian, człowiek przez niektóre kręgi łączony ze ścisłym jądrem Europejskiej Masonerii oświadczył, iż Unia Europejska nie będzie wspierać krajów, których rządy nie idą w parze z wizją narzuconą odgórnie z Brukseli. Innymi słowy, obywatele poszczególnych krajów członkowskich mogą wybierać w demokratycznych wyborach swój rząd, jednak, jaki by on nie był, to ma ów rząd za zadanie słuchać dyrektyw UE i wdrażać je w życie.

,,Nie jesteśmy gotowi płacić na tę Europę. Trzeba to wyraźnie powiedzieć. Każde państwo członkowskie może wybrać takich przywódców, jakich chce, ale nasza wizja UE jako głównego kręgu sojuszy i wartości nie jest kompatybilna z rządami, które nie przestrzegają podstawowych zasad i nie czują się w żaden sposób związane wspólnotową solidarnością.’’

Jean-Yves Le Drian.

Le Drian zaznaczył również, że on i jego doradcy, liczą, iż Francja oraz Niemcy wypracują wspólne stanowisko w kwestii przyjmowania imigrantów, ponieważ owa kwestia, jak sam to określił, jest wciąż otwarta i nic jeszcze nie zostało stracone. Można zapytać, co nie zostało stracone? Wizja Europy, w której codziennie będziemy słyszeć o nowych atakach terrorystycznych, czy może masowych gwałtach na kobietach?

Imigranci. Przyjmować czy nie przyjmować? Oto jest pytanie.

Drodzy Czytelnicy należy bezwzględnie zaznaczyć, że wizja Europy, jaka mieści się w głowach czołowych Europejskich polityków a w zasadzie ich mocodawców, jak chociażby George’a Sorosa, jest przeciwstawna do racji stanu wielu państw Europejskich w tym Polski. Idea multi kulti to samobójcza filozofia, na którą nie można sobie pozwolić, ponieważ to nie my zapłacimy za ten błąd, ale zrobią to przyszłe pokolenia.

,,Chcemy osiągnąć wspólne francusko-niemieckie stanowisko, aby nie pozostawić tego tematu populistom, handlarzom złudzeń, ponieważ wiemy, że motorem odrodzenia europejskiego są relacje francusko-niemieckie

Jean-Yves Le Drian.

Wyżej zacytowane zdanie jest bardzo wymowne i w zasadzie nie wymaga komentarza. Można jedynie napisać, że Francja i Niemcy, czyli kraje, w których dochodzi do największej liczby ataków terrorystycznych i przestępstw z udziałem imigrantów, będą motorem odrodzenia europejskiego. Jednak, o jakie odrodzenie tutaj może chodzić? Raczej nie można przypuszczać by Le Drian miał na myśli odrodzenie Europy na jej fundamentalnych korzeniach, lecz bardziej skierowalibyśmy wzrok w kierunku odrodzenia stricte multi kulturowego, czyli innymi słowy, upadku Cywilizacji Europejskiej, jaką znaliśmy od setek lat.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.