G. Orwell i jego „Rok 1984” to realia po 2020 roku. W USA dążą do powołania „Komisji Prawdy”.

Udostępnij

Obecnie, według ekspertów, reakcja rządu federalnego na dezinformację i wewnętrzny ekstremizm w USA jest przypadkowa i rozprzestrzenia się w wielu agencjach. Renée DiResta, badaczka dezinformacji z Internet Observatory w Stanford, podała przykład dwóch pozornie niezwiązanych ze sobą problemów: dezinformacji o COVID-19 i dezinformacji o oszustwach wyborczych. DiResta uznała, że tego typu praktyki należy ukrócić już w zarodku, oczywiście domyślamy się, że wszystko w obronie prawdy, ich prawdy.

Lubicie czytać książki? Jeżeli tak, to zdecydowanie sięgnijcie, jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście, po książkę Georga Orwella pod tytułem „Rok 1984”. Natomiast, jeżeli nie przepadacie za książkami, to tym bardziej sięgnijcie po wyżej wspomnianą pozycję. Świat, który został tam przedstawiony nie tylko odzwierciedla obecne trendy, ale wręcz zaczyna pozostawać za nimi daleko w tyle. A przecież w czasie, gdy Orwell tworzył „Rok 1984” mało, kto przypuszczał, że utopijny świat tam przestawiony już w roku 2020 zacznie się materializować.

Szanowni Państwo, Joan Donovan, dyrektor naukowy Centrum Mediów, Polityki i Polityki Publicznej Uniwersytetu Harvarda w Shorenstein, wzywa ​​administrację Bidena, aby ta powołała „komisję prawdy”, podobną do Komisji z 11 września. Donovan powiedziała, że ​​idealnie byłoby, gdyby ten wysiłek był prowadzony przez ludzi posiadających głęboką wiedzę na temat wielu „sieciowych frakcji”. To brzmi trochę dystopijnie, przyznaję. Ale to się dzieje.

„Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, którzy ją głoszą. Prawda jest nową mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym.”

George Orwell.

Pierwsi politycy powiązani z administracją Bidena, zdradzili, że nim będzie można zająć się ekstremizmem informacyjnym, musi wcześniej dojść do pełnego zrozumienia i pojęcia skali tego problemu przez samego prezydenta. Dalej Joan Donovan stwierdziła, że „komisja prawdy” będzie idealnym miejscem do rozpoczęcia systematycznej walki z fake newsami oraz medialną propagandą. Notabene, to zabawne, jak za każdym razem, gdy tak zwani „wojownicy o wolność i prawdę” mówią o „radykalnych grupach manipulatorów”, nigdy nie wspominają o organizacjach takich jak ANTIFA czy Black Lives Matter.

Nigdy nie wspominają o Occupy Wall Street, Sunrise Movement ani żadnej innej lewicowej grupie agitatorów. Aha i praktycznie zapomniałem dodać, że owi „adwokaci moralności” zapomnieli także o Sorosu, który wydał miliony na dofinansowanie NY Times, tak ten sam George Soros, który wydaje miliardy na finansowanie lewicowych zamieszek w Stanach Zjednoczonych od 2013 roku oraz kilku innych miejscach globu, w tym także w naszej Ojczyźnie. Śmiem jednak sądzić, że sam Soros jak i lewicowe bojówki nie będą w żadnej mierze rozliczane przez amerykańską Komisję Prawdy.

„Ministerstwo Pokoju zajmuje się wojną, Ministerstwo Prawdy kłamstwami, Ministerstwo Miłości torturami, a Ministerstwo Obfitości głodem. Te sprzeczności nie są przypadkowe, ani nie wynikają ze zwykłej hipokryzji: są celowym ćwiczeniem podwójnego myślenia.”

Fragment książki „Rok 1984”.

Obecnie, według ekspertów, reakcja rządu federalnego na dezinformację i wewnętrzny ekstremizm w USA jest przypadkowa i rozprzestrzenia się w wielu agencjach. Renée DiResta, badaczka dezinformacji z Internet Observatory w Stanford, podała przykład dwóch pozornie niezwiązanych ze sobą problemów: dezinformacji o COVID-19 i dezinformacji o oszustwach wyborczych. DiResta uznała, że tego typu praktyki należy ukrócić już w zarodku, oczywiście domyślamy się, że wszystko w obronie prawdy, ich prawdy.


Przeczytaj również:

W czasie zamieszek ruchu „Black Lives Matter”, 12 osób zostało zamordowanych, teraz ruch ten jest nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com