Gigantyczny system jaskiń i tuneli, oplata całą planetę. Ameryka Północna, Europa, Karaiby i dalej. Z czym mamy do czynienia?

Udostępnij

Teoria istnienia przejścia do piekieł jest ciekawa, ponieważ rzuca bardziej mistyczne i religijne światło na tajemnicę Gór Bucegi a w zasadzie tego, co się pod nimi znajduje. Teoria ta nie jest z góry przegrana, ponieważ wielu świętych relacjonowało, że w swoich wizjach byli oni prowadzeni przez Anioła do piekła. Jednak nie zostali teleportowani na inną planetę, lecz anioł prowadził ich w Góry a następnie do jaskini, która prowadziła do wnętrza, do jądra ziemi, gdzie ma być położone piekło.

„W całej Europie istniały tysiące takich tuneli od północy w Szkocji aż po Morze Śródziemne. Są one przeplatane zakamarkami, w niektórych miejscach są większe i znajdują się siedzenia, komory do przechowywania i pokoje. Nie wszystkie się łączą, ale razem tworzą masową podziemną sieć. Jednak te tunele są nie tylko w Europie.

W rzeczywistości istnieje wiele starożytnych kultur na całym świecie, które wspominają o istnieniu podobnych tuneli prowadzących do podziemnego świata. Istnieje wiele doniesień opisujących ów nieznany i jeszcze nie odkryty świat.”

Niemiecki archeolog dr Heinrich Kusch.

Według Indian Macuxi z Amazonii, rozległa sieć tuneli łączy nasz świat z tajemniczymi komorami znajdującymi się pod powierzchnią. Indianie Macuxi są rdzennymi mieszkańcami Amazonii, w krajach takich jak Brazylia, Gujana i Wenezuela. Ich legendy donoszą o przejściu łączącym powierzchnię naszej planety z wnętrzem Ziemi. Indianie Macuxi do roku 1907 wkraczali do jaskini i podróżowali nią od 13 do 15 dni, aż dotarli do wnętrza planety. To tam ma znajdować się druga strona świata, gdzie żyją giganci i stworzenia, które mają około 3-4 metry wysokości.

Niektóre nurty archeologiczne utrzymują, że system tuneli i jaskiń został stworzony przez Atlantów, którzy od zawsze dążyli do osiągnięcia władzy na Ziemi. Atlanci mieli odnaleźć naturalnie wyżłobione tunele powstałe wskutek przepływów lawy, a następnie dokonali ich ulepszenia i pewnego rodzaju reorganizacji. Utworzyli nowe połączenia, wiele tuneli przedłużyli i w ten sposób powstał „wielki podziemny network tunelowy”.

I tak o to docieramy do informacji mówiących o tym, że rząd USA dotarł do jednego z tych tuneli, aby go zbadać. W czasie eksploracji odnaleziono „gigantyczne tuby”, „spodki latające” i co ciekawe, wszystko znajdowało się w doskonałym stanie i nadawało się do użytku. Oni przebadali je, uruchomili na nowo i odkryli kolejne tunele, łączące się w bezpośredni sposób z tym „pierwszym” tunelem, który udało im się odkryć.

Dlatego należy zauważyć, że zwłaszcza Amerykanie dokonali znacznej eksploracji tych olbrzymich tuneli, szczególnie tych prowadzących w kierunku Północnej Ameryki, Pacyfiku i do Północnego Atlantyku i dalej w głąb Ziemi a nawet do Wysp Karaibskich. W dzisiejszych czasach tunele te są wykorzystywane do „przemycania” pewnych osób, technologii oraz różnych strategicznych materiałów. Ponad to pamiętajmy również, że jeszcze w latach 60-tych Lyndon Johnson przelał pieniądze na budowę podwodnych baz na Atlantyku.

Podziemny system tunelowy wygląda jak „super autostrada”, autostrada bez przeszkód, z wykorzystaniem najnowocześniejszej technologii podziemnej. To wielka „sieć” lub „network”, który otacza cały glob. Nie ma znaczenia czy to ocean czy też kontynent, tunele ciągnął się nieustannie. Większość z nas nie ma pojęcia o istnieniu tych tunel, poza niektórymi, którzy bądź to przypadkowo lub celowo dokopali się do nich.

Wejścia do tych tuneli są w wysokim stopniu patrolowane i kontrolowane a zwłaszcza te znajdujące się w Północnej Ameryce i Zachodniej Europie. Nikt tam nie ma prawa wejść. W większości przypadków są to tereny militarne, służące do wzajemnego działania z innymi „istotami”, które mają znajdować się, a w zasadzie żyć, pod powierzchnią naszej planety. Według archeologa Heinricha Kuscha, każdy stan w USA posiada, co najmniej jedno wejście do tego systemu tunelowego.

Z reguły miejsca będące wejściem do tego podziemnego systemu, są skrupulatnie zamaskowane. Wyjątek stanowią Góry Skaliste, Appalachy, gdzie można stawiać budynki na ich poboczach. I na koniec, nie możemy nie wspomnieć o jednym z najbardziej tajemniczych miejsc naszej planety, to jest o Górach Bucegi. Mieszkańcy okolic Gór Bucegi od dziesięcioleci informowali o tym, że w pobliżu ich wiosek znajdują się grobowce, mało tego, całe cmentarzyska ze szkieletami olbrzymów.

Część z owych szkieletów sięgała trzech metrów. ,,To nie mogą być ludzie, a jeżeli tak, to nie są to zwykli ludzie.’’ Takie słowa do jednego z dziennikarzy miał wypowiedzieć mieszkaniec tamtejszej wioski. Czy tak się stało, tego nie wiemy, ponieważ nie ma nagrania, notatki, nie ma praktycznie nic, jedynie owe już legendarne zdanie, które możemy znaleźć w kilku publikacjach poruszających tematykę Gór Bucegi i fenomenu jaki ma się znajdować we wnętrzu owych gór.

Kolejna ciekawa i intrygująca kwestia to temat tuneli, których początek ma się znajdować w wielkiej podziemnej komnacie. Istnieją trzy główne tunele, z których każdy biegnie w odmiennym kierunku. Pierwszy skierowany został w kierunku Egiptu, drugi w kierunku Tybetu z kolei trzeci najbardziej tajemniczy kieruje się w stronę jądra ziemi. Niektórzy ludzie, twierdzą, że jest to wejście do świata umarłych, jest to przejście do piekła, tak zwane: „Wrota do Gehenny”.

Teoria istnienia przejścia do piekieł jest ciekawa, ponieważ rzuca bardziej mistyczne i religijne światło na tajemnicę Gór Bucegi a w zasadzie tego, co się pod nimi znajduje. Teoria ta nie jest z góry przegrana, ponieważ wielu świętych relacjonowało, że w swoich wizjach byli oni prowadzeni przez Anioła do piekła. Jednak nie zostali teleportowani na inną planetę, lecz anioł prowadził ich w Góry a następnie do jaskini, która prowadziła do wnętrza, do jądra ziemi, gdzie ma być położone piekło.


Przeczytaj również:

Starożytna „Księga Henocha” to skarbnica wiedzy o upadłych aniołach, potopie, biblijnych gigantach i piekle.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.