Głos wypowiadający moje i Twoje imię.

Udostępnij
7-glos-wypowiadajacy-moje-i-twoje-imie
Fot. youtube.com

[fb_button]

XXI wiek, to czas przez wielu nazwany wiekiem rozwoju i rozkwitu nauki. Zatem można przy tej okazji dopytać czy przejawem owego rozwoju jest wysyp złudnych idei, ruchów czy tworzenia praw, które notabene w ostatecznym rozrachunku ograniczają jedynie wolność jednostki i całych społeczności. To wszystko sprawia, że zwykły człowiek poszukujący prawdy, lub odpowiedzi na pewne egzystencjalne pytania może w pewnym momencie zatrzymać się i zrozumieć, że nie wie, co robić dalej. Gdzie znaleźć odpowiedzi, drogowskazy i wreszcie, co robić by żyć a nie jedynie być?

Powstaje pytanie o sens życia, motywację i samą nadzieję. Często te trzy sfery napędzają człowieka, zatem jak żyć i realizować nasze powołanie bez motywacji, nadziei i sensu? Zapewne jest to ciężka sprawa, być może nawet beznadziejna. Dlatego dziś poszukamy tej nadziei, tego czegoś lub kogoś, kto może nadać nowego blasku codzienności, jaka nas otacza. Swoisty restart w życiu jest potrzebny wielu ludziom żyjącym w obecnych czasach. Nowy start to nowe otwarcie, które może zagwarantować nam ktoś, kto jest ponad tym wszystkim ktoś, kto zaprojektował mechanizm wszechświata, życia, ciała ludzkiego i tego, co nas otacza. Tym Kimś jest Bóg. Obecnie przez wielu wyśmiewany i negowany, czasem dla samej zasady negowania.

Przy tej okazji można pokusić się o stwierdzenie, iż negacja Boga w wielu przypadkach jest dowodem na Jego istnienie, ponieważ nie można negować czegoś lub kogoś, kto nie istnieje. Zważmy też na fakt, że owa negacja z czasem narasta a to pokazuje, że obecność Boga w dziejach świata zdaje się być coraz większa, mimo, że tego wielu ludzi nie dostrzega. Świat a w zasadzie ludzkość obrała obecnie zły kurs, to też coraz częściej mamy do czynienia z licznymi przesłaniami nawołującymi do opamiętania i zawrócenia póki jeszcze nie jest za późno. Jeżeli na końcu naszego istnienia postawimy nie śmierć, lecz sąd ostateczny, to dalej pozostaje już niebo i piekło oraz czyściec, czyli notabene niebo, ale z lekkim opóźnieniem. Zatem czy warto zaprzepaścić wieczną radość i szczęście po przez błędne decyzje i postępowanie tutaj na ziemi? Zapewne kilkadziesiąt lat nie jest warte zaprzepaszczenia wieczności.

Warto czasem przystanąć, zamknąć oczy i zasłuchać się we własnych myślach. Odnaleźć tę iskierkę życia, która podtrzymuje nasze istnienie. Usłyszeć głos, który rozpędza mrok, głos wypowiadający nasze, Twoje imię. Głos obdarzający pokojem, głos kojący ból. Głos pozwalający przejrzeć niewidomym, uwalniający zniewolonych, głos pozwalający odczuwać i kochać. Piękno jest dookoła nas. Jeżeli wsłuchamy się w ten właśnie głos to szybko zrozumiemy, że żyjemy na świecie, który jest jeden a my jesteśmy jedną rodziną. W pewnym sensie odpowiadamy za siebie, ale i za innych, oczywiście w miarę naszych możliwości. Dlatego powstańmy z kolan i pójdźmy za głosem, który każdego dnia na nowo łagodzi nasze obawy i lęki, głos wypowiadający moje i Twoje imię.

Ten głos jest jeden, od Niego wszystko się zaczęło, to tutaj czas miał swój początek, to tutaj drzwi zostały otwarte a czas przekroczył próg, przekroczył próg nadziei. Od tamtego momentu nie jesteśmy już obcymi, mamy swój dom, mamy się gdzie udać i gdzie podziać. Nie jesteśmy sami, odosobnieni i odizolowani, ponieważ zawsze jest przy nas Bóg, a jeżeli jest przy nas Bóg to czy możemy nie mieć nadziei, sensu i motywacji?

Na koniec polecamy wszystkim utwór. Newsboys- We Belive.

[fb_button]

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.


This article has 2 Comments

Comments are closed.