Homoseksualiści stworzyli nazizm. Mówienie o prześladowaniu homoseksualistów przez nazizm jest wypaczeniem prawdy.

Udostępnij

Ilustracja tytułowa: Ernst_Röhm – Spartański pederasta – z Adolfem Hitlerem. Zdjęcie za: „Ernst Röhm. Spartański pederasta”, Mirosław Ustrzycki, Queer.pl, 21.01.2013./ wybór zdjęcia wg.pco

,,Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, którzy ją głoszą. Prawda jest nową mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym. Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. Normalność nie jest kwestią statystyki.”

George Orwell.

Przygotowanie do wojny zawsze rozpoczyna się od zakłamania historii. I dlatego dzisiaj powszechnie kłamie się, że rzekomo homoseksualiści byli ofiarami nazistów. Prawda natomiast jest zupełnie inna, otóż w pewnym aspekcie to homoseksualiści sami byli twórcami nazizmu i pierwszymi zbrodniarzami tamtego systemu. Założycielami i elitą brunatnych koszul, a więc Die Sturmabteilungen der NSDAP, byli agresywni pederaści.

Jednak stanęli na drodze ambicjom Adolfa Hitlera, bo SA dysponowało siłą minimum trzech milionów agresywnych bojowników. Tej sile nie był w stanie przeciwstawić się Hitler. I dlatego utworzył dla przeciwwagi czarne koszule, a więc Die Schutzstaffel der NSDAP, czyli SS. To przy ich pomocy wymordował elitę brunatnych koszul. A dokonał tego w trakcie orgii homoseksualnej. Mordy te nazwano nocą długich noży.

Członkowie dowództwa SA, którzy uniknęli egzekucji, ukrywali się najczęściej u swoich kochanków. I dlatego SS zaczęło przeszukiwać środowiska pederastów. Była to najpewniejsza metoda dotarcia do ukrywających się SA-manów. Hitler był realistą i dlatego po nocy długich noży nie dokonywał więcej egzekucji niedawnych towarzyszy partyjnych. Zamiast tego wprowadził ustawy zakazujące homoseksualizmu, by całkiem legalnie wysyłać do obozów koncentracyjnych stojących mu na drodze członków NSDAP.

Słowa te kierujemy w szczególności do młodzieży, która dopiero zaczyna poznawać złożoną historię europy a także historię polski. Otóż nie dajcie się okłamywać fałszerzom historii, z pewnością istnieją jacyś wrażliwi homoseksualiści, niemniej jednak, nazizm sam w sobie nie represjonował homoseksualistów, lecz został przez przedstawicieli tego grona stworzony i w pełni usankcjonowany u swych podstaw.

Reasumując, Niemieccy homoseksualiści dzielili się już od początków XX wieku na dwa wrogie sobie obozy. W jednym znajdowały się tak zwane zniewieściałe cioty, w drugim zaś homoseksualiści podkreślający swoją męskość oraz za cnotę uznający siłę i przemoc. Frakcja macho stworzyła ruch nazistowski i wykorzystała go do rozprawy ze znienawidzoną frakcją zniewieściałych ciot.

Homoseksualizm w szeregach Wandervogel stał się tak nieokiełznany, że wiodąca niemiecka gazeta Rheinische Zeitung ostrzegała: „Rodzice, strzeżcie swoich synów przed »przygotowaniem fizycznym« w Hitlerjugend”, co stanowiło sarkastyczną aluzję do problemu z homoseksualizmem w tej organizacji. Dodatkowo, co smutne, sami chłopcy byli już wówczas całkowicie zindoktrynowani przez swoich homoseksualnych mistrzów.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.