Jak pokonać lęk i zmartwienia? Odpowiedz jest nad wyraz prosta.

Prześlij dalej:


,,Poproszono martwiące się osoby o to, by dokładnie zapisały trzy możliwe scenariusze, według których będzie można rozwinąć problem, którym się martwią. Gdy odpowiedzi uczestników przeanalizowano pod kątem konkretyzacji rozwiązań, okazało się, że istnieje odwrotny związek między stopniem martwienia się a konkretyzacją rozwiązań. Im więcej dana osoba się martwiła, tym mniej miała konkretnych pomysłów na rozwiązanie. Ten wynik stanowi wyzwanie dla wcześniejszej interpretacji zjawiska martwienia się jako sprzyjającego lepszej analizie problemu. Wręcz przeciwnie, wyniki pokazują, że martwienie się wiąże się z unikaniem rozwiązania problemu.’’

Wyniki badań opublikowane w piśmie Ankiety, Stress and Coping.

Problemy, przeciwności życiowe, różnego rodzaju zawirowania i nieprzewidziane sytuacje to coś normalnego we współczesnym świecie. Jest to element życia, który wcześniej czy później pojawi się na drodze każdego z nas w większym lub mniejszym stopniu. To jak wschód słońca o każdym poranku i zachód o każdym wieczorze. A zatem jeżeli zmartwienia są nieodłączną częścią naszego życia to dobrze jest zapytać o to czy istnieje możliwość nauczenia w jakimś stopniu naszego umysłu umiejętności radzenia sobie z tym, co negatywne.

Rozpocznijmy od tego, że zamartwianie się prowadzi do licznych chorób na tle psychicznym oraz neurologicznym. Zamartwianie może także prowadzić do stanów lękowych a nawet chorób nowotworowych. Wielu psychologów uważa zamartwianie się za niepotrzebny nawyk, który ludzie w XXI wielu nabywają ze względu na doskwierającą samotność oraz w pewnym sensie wyobcowanie. A zatem jeżeli jest to w pewnym sensie nawyk to oczywiście można z nim skutecznie walczyć i temu chcemy poświęcić dzisiejszą publikację.

Na co Czekasz? Żyj swoim życiem i nie bój się wierzyć w marzenia. Ten KTOŚ wierzy w ciebie.

Nim jednak przejdziemy do meritum, to należy zauważyć, że w pewnym sensie zmartwienia są naturalnym elementem naszego życia, który przygotowuje nasz mózg oraz organizm do stawiania czoła przyszłym wydarzeniom na podstawie doświadczeń wynikających z wydarzeń minionych. W tym wszystkim chodzi o to by nie popadać w skrajności i nie zaaplikować sobie cechy będącej czymś w rodzaju nieustannego strachu przed życiem.

Skutecznym i sprawdzonym sposobem, walki ze zmartwieniami jest zapisywanie ich na kartce papieru lub w komputerze. Otóż postępując w ten sposób po pierwsze odciążamy nasz mózg a po drugie dajemy mu sygnał, aby skupił się na rozwiązaniu danej kwestii, zamiast jedynie koncentrować swoją uwagę na bezproduktywnym zamartwianiu się. Ta metoda polecana jest przez większość psychologów, ponieważ wspomaga ona radzenie sobie z problemami oraz rozwija umiejętność szeroko pasmowego myślenia.

Kolejnym sposobem na walkę ze zmartwieniami oraz ogólnie pojętym stresem może być medytacja. Autorzy artykułu opublikowanego w Psychosomatic Medicine wykazali, że to właśnie medytacja zwiększa odporność mózgu na negatywne bodźce zewnętrzne oraz skutecznie wpływa na zmniejszenie niepokoju i skłonności do martwienia się. Badacze podkreślają, iż medytacja nie musi trwać długo. Otóż wspominają o minucie lub dwóch, w czasie, których zamkniemy oczy i pozwolimy naszemu ciału dosłownie złapać drugi oddech.

Wieloryb ocalił życie Nan Hauser przed żarłaczem tygrysim.

Reasumując dzisiejszy artykuł, można napisać, że zamartwianie się jest wywołane w znacznym stopniu negatywnym podejściem naszego mózgu do przeciwności życiowych, które notabene są naturalnym elementem naszego życia. Nasz mózg nie skupia się na szukaniu rozwiązania, lecz kieruje nasze kroki ku przekonaniu, iż nic nie da się już zrobić a nam pozostaje jedynie bezsilność, co jest bardzo złudnym i nieprawdziwym scharakteryzowaniem potencjalnej przyszłości.

Życie daje nam wiele możliwości, warto je dostrzegać, ponieważ każda chwila to kolejna szansa, w której powinniśmy zapytać samych siebie czy aby nie odwracamy od niej wzroku. Tylko po przez dostrzeganie pozytywów, które są mimo tego, że czasem rzeczywiście trudno jest dostrzec, jednak ostatecznie one są i stanowią drogę wyjścia z mroku ku światłu. Pamiętajmy, że tam gdzie wielu widzi koniec można w gruncie rzeczy dostrzec początek czegoś nowego i jeszcze lepszego.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.