Japonia wybuduje 36 elektrowni węglowych, inwestycja za 40 mld $. Tak wygląda koniec epoki węgla na świecie.

Udostępnij

Zatem czy Polska pod naciskiem Unii Europejskiej oraz Niemiec, które de facto emitują więcej CO2 do atmosfery aniżeli nasz kraj, powinna ulec i zamykać kopalnie? Jedno jest pewne, Japonia ogłosiła, że chce wybudować ponad trzydzieści nowych elektrowni węglowych, a dokładnie trzydzieści sześć. Tak o to w praktyce wygląda koniec epoki węgla na świecie. Na rozwój energetyki węglowej Japonia wyłoży ponad czterdzieści miliardów dolarów.

Poruszymy bardzo ważny temat, a mianowicie kwestię opłat za emisję CO2. Opłaty te są nakładane na kraje członkowskie UE w tym także Polskę. Dlaczego chcemy poruszyć ten temat? Otóż owe opłaty to nic innego jak dodatkowy podatek, którym UE obarcza poszczególne państwa. Pieniądze wpłacane z tytułu owych opłat wynoszą miliardy euro, ale w gruncie rzeczy nie przyczyniają się do poprawy klimatu, a przecież o to właśnie tutaj chodzi. Innymi słowy opłata za emisję CO2 to coś w rodzaju mafii, wiele instytucji w taki sposób wypowiedziało się już w tym względzie.

A zatem każdy sposób na transfer pieniędzy z budżetów poszczególnych krajów członkowskich, jest sposobem dobrym i oczekiwanym przez instytucje Unijne. Dodatkowo należy zauważyć ogrom hipokryzji, z jakim mamy tutaj do czynienia. Po pierwsze głównym ideologicznym argumentem napędowym opłat za emisję dwutlenku węgla, jest troska o klimat a konkretnie o ocieplenie klimatu, do którego rzekomo ma dochodzić a o którym wypowiadał się nawet sam Papież Franciszek, który widocznie jest większym ekspertem od spraw klimatu aniżeli teologii.

Jest to co najmniej kuriozalna sytuacja gdyż nie tak dawno NASA w sprawie klimatu wydała następujące oświadczenie: ,,Matematyczny model obliczeniowy aktywności słonecznej, wyliczył, że z prawdopodobieństwem 97 procent nadejście tak zwanej mini epoki lodowcowej jest kwestią czasu a konkretnie najbliższych dziesięcioleci.’’ Co to oznacza?

Po pierwsze Papież Franciszek został wmanewrowany w coś, czego nie rozumie, z resztą nie pierwszy raz, to tylko notabene mocniej rujnuje jego, i tak już wystarczająco zdruzgotany, wizerunek. I po drugie, ocieplenie klimatu to fikcja, stworzona na rzecz konkretnych koncernów, które zbijają na wyimaginowanym klimacie miliardy.

Idźmy jednak dalej w tej klimatycznej paranoi, otóż Polska została poddana naciskom, których celem jest całkowite zniszczenie górnictwa na terenie naszego kraju. Wszystko w imię ratowania planety. Nikt jednak nie zauważa, że emisja CO2 do atmosfery przez kraje UE to zaledwie dwadzieścia procent światowej puli. Ponad sześćdziesiąt procent globalnej emisji CO2 należy do USA oraz Chin, jednak kraje te nawet nie myślą o likwidacji przemysłu węglowego, a prezydent Donald Trump stwierdził, iż byłoby to zabójcze dla gospodarki USA.

Zatem czy Polska pod naciskiem Unii Europejskiej oraz Niemiec, które de facto emitują więcej CO2 do atmosfery aniżeli nasz kraj, powinna ulec i zamykać kopalnie? Jedno jest pewne, Japonia ogłosiła, że chce wybudować ponad trzydzieści nowych elektrowni węglowych, a dokładnie trzydzieści sześć. Tak o to w praktyce wygląda koniec epoki węgla na świecie. Na rozwój energetyki węglowej Japonia wyłoży ponad czterdzieści miliardów dolarów.

Drodzy Czytelnicy, w ostatnich latach dużo mówiło się o tak zwanej potrzebie likwidowania przemysłu opartego na węglu. Niektóre stacje komercyjne a także liczne ,,bezstronne’’ analizy instytucji Unii Europejskiej jednoznacznie wskazywały na bliski koniec ery węglowej. Wystarczy jednak spojrzeć na poziom światowego zużycia tego surowca a okaże się, że proroctwa wybitnych analityków unijnych były delikatnie rzecz mówiąc nietrafione. Mało tego, w przypadku supernowoczesnej gospodarki Japonii, która inwestuje w elektrownie węglowe, możemy mówić o renesansie energetyki węglowej.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.