Jezus z Nazaretu i Jego Osoba. Gra warta świeczki?

Prześlij dalej:

9 Jezus z Nazaretu i Jego Osoba. Gra warta świeczk


Jezus z Nazaretu Bóg- Człowiek, który dwa tysiące lat temu przeszedł przez tę ziemię dobrze czyniąc i uzdrawiając tysiące napotkanych osób. Bóg, który nic nie musiał a jedynie chciał w swojej nieograniczonej miłości do człowieka, upadającego stworzenia, które przed wiekami powołał do istnienia. Ta droga wyznaczona przed każdym jest próbą, testem. Dobrze jest we własnym życiu tak postępować by na końcu życiowej drogi, kiedy słońce będzie chylić się już ku zachodowi móc powiedzieć jak jeden z apostołów ,,W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem.’’

Wielu teologów podkreśla, że żadne słowo nie ma mocy prócz jednego a tym słowem jest imię Jezus. Na końcu czasów poznamy pełne znaczenie tego imienia, które przecież zostało wybrane przez samego Boga a zatem musi nieść ono ze sobą ogromny ładunek symboliczny. A zatem, samo wypowiadanie tego imienia ma moc, w sposób czynny i realny działa w naszym życiu. Może to być działanie na różnych poziomach. Takie które najszybciej przychodzi na myśl to odpędzanie od siebie złych myśli, których bardzo często źródłem są podszepty złego ducha.

W dzisiejszych czasach wszystko zrzuca się na garb psychologii i psychiatrii i w pewnym sensie słusznie, ponieważ warto rozwijać te dziedziny nauki. Jednak człowiek to nie tylko kości, komórki i krew, to coś więcej. Człowiek to dusza, duchowość a tutaj psychologia na nic się nie zda, ponieważ duchowość przerasta wszelkie teorie psychologii. W pewnym sensie psychologia to mechaniczne podejście, uniwersalne podejście do człowieka, do jego problemów, zmagań, a przecież każdy jest inny, każdy ma właśnie ten zróżnicowany pierwiastek duchowy.

Jezus z Nazaretu autorytetem ponad czasowym.

Można zdać pytanie, dlaczego dana osoba często na ten sam problem reaguje w różny sposób? Dlaczego czasem problem, który do tej pory był jedynie pstryczkiem na nosie dnia codziennego teraz zaczyna nas drażnić i kłuć w oczy? Dlaczego wielcy i możni tego świata, gwiazdy POP kultury coraz częściej targną się na swoje życie, skoro wedle wizji współczesnej cywilizacji mają wszystko, mają bogactwa, rodziny, sławę, czegóż chcieć więcej? Gdzie w tym wszystkim jest psychologia?

Otóż po raz kolejny zakreślamy okrąg i powracamy do punktu wyjścia. Człowiek na wielu płaszczyznach nie może sobie poradzić tylko i wyłącznie teoriami i naukami płynącymi od innych ludzi. Są pewne aspekty życia, naszej budowy, które wymagają czegoś więcej. Tutaj bogactwa, poklask i sława nie pomogą, bo w gruncie rzeczy same w sobie są marnością. Jest to dodatek w życiu, który nie może stać się głównym i jedynym celem egzystencji.

Jeżeli tak się dzieje, a dzieje się tak coraz częściej to dany człowiek odchodzi od sfery duchowej i koncentruje się jedynie na tym, co widoczne, wymierne. Konsekwencje takiego postępowania często kończą się negatywnie a nawet tragicznie. Zważywszy na to, że życie jest tylko jedno, warto je szanować, bo powtórek nie będzie.

Teoria wielkiego wybuchu a wiara w Jezusa i jego nauczanie.

I jak w tym wszystkim po raz kolejny usadowić postać Jezusa z Nazaretu? Po pierwsze jest to postać historyczna, a zatem nie jest to wymysł czy bajka na dobranoc dla grzecznych chrześcijan. Kwestią wiary pozostaje już tylko to czy wierzymy w Jego Boskość i cuda, których mógł dokonywać i dokonywał, czy też nie. Jednak, jeżeli samo imię Jezus ma ogromną moc sprawczą, musi zostać tylko wypowiedziane w sposób godny i z wiarą, w takich sprawach intencje są kluczowe, to można zadać pytanie jak nieporównywalnie większą moc i chwałę miała sama osoba Jezusa, osoba Boga- Człowieka? Nasuwa się odpowiedz, że nieograniczoną.

A zatem czy warto czerpać z tego nieograniczonego źródła? Czy warto wierzyć a przez to być z Bogiem, który wówczas będzie z nami a jeżeli On będzie z nami to któż przeciwko nam? Czy warto…? To pytanie bardzo często stawiamy sobie w życiu. Jednym razem pada ono w oparciu o błahostki, w innym zaś o egzystencje i fundamentalne kwestie życiowe. W przypadku Jezusa z Nazaretu można zamienić pytanie ,,Czy warto?’’ Na inne pytanie ,,Na co jeszcze czekasz?’’


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.