Komisja Europejska wszczęła postępowanie przeciwko Polsce.


25 Komisja Europejska wszczęła postępowanie przeciwko Polsce


Europejski projekt przerodził się w formę czysto polityczną mającą na celu hegemonię terytorialną i ideową. Nie możemy się godzić na tego typu rozwiązania, nawet pod naciskiem KE i szantażu płynącego z wielu stron świata. Drodzy Czytelnicy od dwóch lat Polska polityka narusza interesy globalnych elit i dziś oglądamy konsekwencje tych działań. Otóż owe elity nie chcą by nasz kraj się rozwijał, one chcą wypompować z Polski, co tylko się da.

Rozpoczęła się kolejna runda w walce o lepszą Polskę, silniejszą Europę a także wolność i przetrwanie dotychczasowej kultury panującej na Starym Kontynencie. Może się to wydawać z pozoru różnymi sprawami, jednak silna Polska to silna Europa, pisaliśmy już o tym wielokrotnie. Z kolei osłabiona Polska to osłabiona Europa, taka, która będzie bardziej podatna na coraz to nowsze i bardziej kontrowersyjne pomysły polityków z Brukseli, którzy wydaje się, że są po prostu oderwani od rzeczywistości i dążą za wszelką cenę do realizacji idei globalizmu i przekształcenia UE w super państwo.

Pamiętajmy o jednej podstawowej kwestii, jeżeli głos Polski osłabnie, a w dalszej kolejności zostanie całkowicie zagłuszony przez pewne Unijne elity wówczas, kto powie na arenie międzynarodowej jak rzeczywiście jest? Kto powie, że polityka imigracyjna jest samobójstwem, kto powie, że polityczna poprawność to dobrowolna kapitulacja? Kto powie, że Unia Europejska postępuje karygodnie i destrukcyjnie względem dotychczasowych wartości panujących w świecie cywilizacji łacińskiej i wreszcie, kto wskaże jak powinna wyglądać dalsza droga rozwoju naszego kontynentu, rozwoju a nie upadku i systematycznej degradacji moralności i wolności?

Polska otrzymała miesiąc, jest to swoisty szantaż, bo jak inaczej można określić tego typu termin, oraz formę, w której to pan Frans Timmermans wielokrotnie się już wypowiadał. Czy on uważa się za pana i władcę, który może robić to, co chce i z jakim krajem chce? Swoją drogą dziwne, że przeważnie interesuje się Polską a przy okazji sympatyzuje z obozem poprzedniej władzy. Przypadek czy początek gry politycznej mającej na celu obalenie obecnego układu rządzącego i zastąpienie go na nowo liberałami, którzy są skłonni pochylić głowy przez dawnymi panami i zrobić wszystko to, o co zostaną poproszeni a w zasadzie wszystko to, co zostanie im nakazane.

W obliczu tego typu rozwiązań oraz nieustannych ataków prowadzonych przeciwko naszej ojczyźnie, można zadać fundamentalne pytanie o to czy w Polsce jeszcze można rządzić i sprawować władzę zgodną z wolą ludu. Czy w Polsce można jeszcze wprowadzać nowe rozwiązania prawne zgodnie z wolą większości społeczeństwa i wreszcie czy w naszym kraju może rządzić partia, która została wybrana w wyborach demokratycznych, ale jest w wielu kwestiach przeciwna UE?

Wydaje się, że dziś kraje UE straciły suwerenność, pewnego rodzaju wolność narodową. Można to doskonale zauważyć na przykładzie Polski, Czech lub Węgier, które to kraje są atakowane przez KE ponieważ mają odmienne przekonania, mają odmienną politykę wewnętrzną od tej, jaką chce narzucić Unia Europejska. Nie możemy tego nie zauważyć, nie możemy tego zbagatelizować, tutaj chodzi o naszą wolność i wolność przyszłych pokoleń. Jeżeli dziś się poddamy, przyszłe pokolenia nam tego nie wybaczą, ponieważ za grzechy i zaniedbania współczesności płaci przyszłość.

Wielu publicystów, znawców globalnych roszad politycznych i historyków nieśmiało, ale wielokrotnie stwierdza, że Unia Europejska przekształca się w IV rzeszę. Ponieważ dziś Niemcy nie muszą chwytać za broń, lecz przy pomocy Brukseli sterują Europą i wpływają na wewnętrzne sprawy poszczególnych krajów członkowskich. Tak być nie powinno, by kilku polityków notabene będących w rękach świata finansjery decydowało o losach całego kontynentu, to zakrawa o totalitaryzm i dyktat.

Na koniec raz jeszcze mocno i stanowczo należy zauważyć, że w tej batalii o Unię Europejską nie chodzi o to by ją dyskredytować, ponieważ sama idea wspólnoty gospodarczej była doskonałym pomysłem. Chodzi o to, że z czasem Europejski projekt przerodził się w formę czysto polityczną mającą na celu hegemonię terytorialną i ideową. Nie możemy się godzić na tego typu rozwiązania, nawet pod naciskiem KE i szantażu płynącego z wielu stron świata. Drodzy Czytelnicy od dwóch lat Polska polityka narusza interesy globalnych elit i dziś oglądamy konsekwencje tych działań. Otóż owe elity nie chcą by nasz kraj się rozwijał, one chcą wypompować z Polski, co tylko się da.

Beata Szydło mówi NIE Europejskiej hordzie zdrajców.

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.