Księżyc jako tajna strefa Cz.2: „Program Kosmiczny” ludzkości, znajduje się pod ścisłą kontrolą nieznanych i rozumnych sił.

Udostępnij

A teraz odpowiedź na pytanie dlaczego nagle przerwano loty na Księżyc, przynajmniej oficjalnie. Otóż padło publiczne oświadczenie, szokujące oświadczenie konstruktora amerykańskich rakiet Wernera Von Brauna, który przekazał tuż po zaprzestaniu księżycowego programu takie o to przesłanie: „Na Księżycu istnieją pozaziemskie siły, które są o wiele silniejsze niż możemy sobie wyobrazić. Ale ja nie mam prawa mówić o szczegółach”.

Anomalie na Księżycu to coś zupełnie „normalnego” w świecie bardziej obeznanych naukowców. Natomiast w świecie tak zwanych „mediów głównego nurtu” tego typu tematy bardziej kojarzą się z „szaleństwem” oraz „niezrównoważeniem psychicznym”. No cóż… Takie mamy „media głównego nurtu”. Można bez chwili zawahania napisać, że osoby polegające na wiedzy płynącej z wyżej wspomnianych mediów, są „ograniczone informacyjnie”.

Niemniej jednak wracając do wątku rozpoczętego w części pierwszej, należy napisać, że dzięki aparatom kosmicznym otrzymano lepsze zdjęcia wszelakiego rodzaju anomalii, występujących na Księżycu. Wyszczególniono 29 miejsc, w których intensywność tych anomalii była największa. NASA określiła te miejsca „ewentualnie niebezpieczne”. Było to ostrzeżenie skierowane do astronautów biorących udział w kolejnych misjach Apollo.

Uważa się również, że eksploracja Księżyca w gruncie rzeczy nie tyle miała na celu jego dokładne przebadanie pod wieloma aspektami, ale chodziło o coś zupełnie innego. I to coś „zupełnie innego” ma wiązać się z eksploracją już istniejących miast na Księżycu, ruin miast oraz ewentualne nawiązanie kontaktu z „obcymi”. Bądź nie tylko z „obcymi” ale również innymi ludźmi, którzy w przeszłości stworzyli technologię pozwalającą osiedlić Księżyc. W tej kwestii ważne zdanie wypowiedział były pilot CIA, John Lear:

,,Wszystko, co do tej pory słyszałeś o Księżycu jest kłamstwem, fikcją i wypromowaną manipulacją. Niestety nie mogę tego udowodnić, bo inaczej już byłbym martwy. Ale zaufajcie mi, że to, co mówię ma sens i odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Po tym jak rząd USA wpompował miliardy lub nawet biliony w niedokończone badania Tesli, droga do kolonizacji Księżyca stała się otwarta i nadzwyczaj prosta. Księżyc jest domem dla ludzi i obcych cywilizacji, pośród których znajduje się tak zwana rasa Szarych.’’

Już po pierwszych wyprawach na Księżyc odnosiło się wrażenie, że coś jest ukrywane przed ogółem społeczeństwa. W każde słowo rozmów astronautów z centrum dowodzenia lotem, wsłuchiwało się tysiące krótkofalowców. I usłyszeli oni wiele ciekawych rzeczy. Na przykład to, że w trakcie realizacji lotu Apollo 11, przez dwa dni towarzyszyło tej misji UFO. Astronauta Edwin Aldrin na kolorowej kliszy nagrał czterokrotnie fragment takich spotkań. Jednym z nich są dwa różnej średnicy UFO. Spójrzcie:

To jednak nie wszystko, otóż praktycznie każdemu lotowi w kosmos, naszym astronautom towarzyszyło UFO. Spójrzcie:

I tak jesienią roku 1973 naczelnik oddziału informacji NASA Donald Cyster, oficjalnie ogłosił: „W czasie lotów z załogami na pokładzie, w trakcie programu Apollo, astronauci obserwowali obiekty, pochodzenie których trudno wyjaśnić”. To też konkluzja jaka przychodzi mi na myśl jest tylko jedna, otóż cały ten „kosmiczny program” ludzkości, znajduje się pod ścisłą kontrolą nieznanych i rozumnych sił a władze najpotężniejszych krajów naszej planety, wiedzą o tym doskonale. Chociaż liczba „prawdziwie wtajemniczonych” co do genezy i istoty wyżej wspomnianych sił, jest w mojej opinii bardzo zawężona.

21 marca 1996 roku, naukowcy i inżynierowie NASA, po raz pierwszy ogłosili publicznie, że mają dowody na to, że na Księżycu są sztucznie stworzone budowle i obiekty. Na pytanie dlaczego o tym nie informowali wcześniej, odpowiedzieli: „Dwadzieścia lat temu ciężko było przewidzieć reakcję ludzi na wiadomość o tym, że na Księżycu ktoś był, albo jest do tej pory. Oprócz tego były inne powody, nie mające nic wspólnego z NASA.

A teraz odpowiedź na pytanie dlaczego nagle przerwano loty na Księżyc, przynajmniej oficjalnie. Otóż padło publiczne oświadczenie, szokujące oświadczenie konstruktora amerykańskich rakiet Wernera Von Brauna, który przekazał tuż po zaprzestaniu księżycowego programu takie o to przesłanie: „Na Księżycu istnieją pozaziemskie siły, które są o wiele silniejsze niż możemy sobie wyobrazić. Ale ja nie mam prawa mówić o szczegółach”.

Na koniec chcemy także przytoczyć wypowiedź amerykańskiego astronauty Mitchell’a, który tak relacjonuje swój pobyt na księżycu.

Moja szyja wciąż mnie boli, gdyż musiałem nieustannie obracać głowę, gdyż czuliśmy, że nie byliśmy tam sami. Nie mieliśmy wyboru jak tylko się modlić. Nasi chłopcy obserwowali ruiny księżycowych miast, przeźroczyste piramidy, kopuły i Bóg wie, co jeszcze, które są obecnie głęboko ukryte w sejfach NASA i czuli się jak Robinson Crusoe, kiedy nagle natknęli się na odciski bosych stóp na piaskach bezludnej wyspy.”

Ja natomiast mam wyjaśnienie z czym mamy do czynienia i co to jest to „UFO”. A mianowicie źródłem wiedzy, na której bazuje jest Katarzyna Emmerich. A mianowicie słowa Katarzyny Emmerich, zapisane w Vita di Anna Caterina Ememrick, Ojca K.E. Schmoegera w tomie III na stronie 15, wydania Tequi, Paryż 1950. Są to słowa, jest to przesłanie, z jakim de facto spotkałem się po raz pierwszy bardzo niedawno, a zaznaczam, że w swoim dotychczasowym życiu, przeczytałem kilkaset książek. Tak, to przesłanie jest tak jasne, klarowne i konkretne, że aż poraża:

Widziałam często, iż trzy chóry aniołów, które były wyższe od archaniołów, upadły, lecz nie wszystkie zostały strącone do piekła: ci, którzy okazywali jakąś skruchę, pozostali poza piekłem. Są to duchy, które zamieszkują planety, a które przybywają na ziemię, by zwodzić ludzi.

Również wśród duchów światowych króluje wielki porządek. Są to duchy upadłe, ale jeszcze nie diabły, różnią się bardzo od tamtych, przychodzą na ziemię i odchodzą. Na jednym obszarze są posępni i smutni, w innym są płomienni i gwałtowni, jeszcze w innym są lekcy, w innym dokładni i rozumni. Działają na wszystko, co żyje na ziemi i na ludzi od chwili ich urodzenia. Duchy te formują pewne hierarchie, pewne stowarzyszenia.

Jest to informacja, która notabene odwraca wszystko. Katarzyna Emmerich mówi nam wprost w swojej wizji, że część upadłych aniołów, nie trafiła do piekła, ale na planety, te upadłe anioły, odwiedzają ziemię i oddziałują na ludzi. Według mnie jest to ewidentne wskazanie na pochodzenie tak zwanych obcych cywilizacji, oraz ingerencji istot pozaziemskich w historii człowieka. Niema czegoś takiego jak kosmici, zielone ludziki i tak dalej.

Mamy natomiast do czynienia z upadłymi aniołami, które przyjmują dowolną formę a w starożytności uznawane były za bogów, za dawców wiedzy, lub niszczycieli. Zapewne w zależności od tego, na jaką grupę upadłych aniołów dana społeczność ludzka trafiła. Wizja Katarzyny Emmerich jest niesamowita i ja osobiście nie zapomnę tych słów do końca życia. Można jedynie ubolewać, że Kościół zamiast informować o tak przełomowych wizjach ludzkość.


Przeczytaj również:

Księżyc jako tajna strefa Cz.1: NASA w 1968 roku ujawnia „Chronologiczny Katalog Raportów o Księżycowych Anomaliach”.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com / youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.