Ludobójstwo na Wołyniu. Prawda, o której nie można zapominać.

Prześlij dalej:


,,Jeśli chodzi o sprawę polską, to nie jest to zagadnienie wojskowe, tylko mniejszościowe. Rozwiążemy je tak, jak Hitler sprawę żydowską.’’

Grzegorz Motyka. ,,Od rzezi wołyńskiej do akcji Wisła.’’

Wołyń to tragiczna karta historii Narodu Polskiego, karta coraz częściej zapominana przez wielu. To sprawia, że należy pisać i mówić o Wołyniu, a podnosząc ten temat można rozpoczynać od słowa ludobójstwo. Słowa, które tak bardzo przeszkadza Ukrainie, a przecież nazywa rzeczy po imieniu. Dlaczego zatem w XXI wieku Ukraina boi się prawdy? Dlaczego coraz częściej współczesna cywilizacja wybiera życie w kłamstwie? Są to paradoksy zainicjowane pędem cywilizacyjnym, dlatego nie powinniśmy się im poddawać i dlatego też dziś poruszamy temat ludobójstwa na Wołyniu.

Rzeź Wołyńska została dokonana przez ukraińskich nacjonalistów, tragiczne jest to, że często byli oni wspierani przez miejscową ludność ukraińską, która współpracowała na rzecz działań skierowanych przeciw mniejszości polskiej. Rzezi dokonano na terenach byłego województwa wołyńskiego w czasie okupacji terenów II Rzeczypospolitej przez III Rzeszę w okresie od lutego 1943 roku do lutego 1945 roku. Kulminacja mordów nastąpiła latem 1943 roku, po dziś dzień nie jest znana dokładna liczba ofiar, jednak historycy szacują, że zginęło wówczas około sześćdziesięciu tysięcy Polaków.

,,Tej taktyki masowych mordów Ukraińcy nauczyli się od Niemców. To, dlatego czystki etniczne UPA zaskakiwały swą skutecznością i dlatego wołyńscy Polacy w 1943 roku byli niemal tak samo bezradni jak Żydzi na Wołyniu w 1942 roku. Kampania przeciwko Polakom zaczęła się na Wołyniu, a nie w Galicji, prawdopodobnie właśnie, dlatego że tutaj policja ukraińska odegrała większą rolę w wydarzeniach Holokaustu. Łączy to zagładę Żydów z rzezią Polaków i wyjaśnia obecność na Wołyniu tysięcy doświadczonych w ludobójstwie Ukraińców.’’

Timothy Snyder.

W marcu i kwietniu 1943 roku nastąpiła na Wołyniu masowa dezercja policjantów Ukraińskiej Policji Pomocniczej. Część dezerterów zasiliła oddziały OUN-B, OUN-M i UPA. Dezerterujący policjanci dopuszczali się zbrodni na wybranych Polakach. Akcja ta nosiła znamiona realizacji postanowień OUN-B o rozpoczęciu walki zbrojnej i planu usunięcia polskiej ludności Wołynia. To wówczas w sposób bezwzględny i zorganizowany mordowano Polaków oraz tych, którzy starali się nieść pomoc ofiarom.

,,Z dniem 1 marca 1943 roku przystępujemy do powstania zbrojnego. Jest to działanie wojskowe i jako takie skierowane jest przeciwko okupantowi. Obecny jednak okupant jest przejściowym, nie należy, więc tracić sił w walce z nim. Właściwy okupant to ten, który nadchodzi (ZSRR). Jeśli chodzi o sprawę polską, to nie jest to zagadnienie wojskowe, tylko mniejszościowe. Rozwiążemy je tak, jak Hitler sprawę żydowską.’’

Grzegorz Motyka. ,,Od rzezi wołyńskiej do akcji Wisła.’’

Organizacja mordów, ich przebieg, rozmiary, zasięg terytorialny oraz cele i motywy, jakie tej akcji przyświecały, uprawniają zdaniem pionu śledczego IPN do stwierdzenia, iż na terenie Wołynia w latach 1939–1945 doszło do zbrodni ludobójstwa. Zbrodnie były dziełem Ukraińskiej Powstańczej Armii, wzmocnionej w marcu i kwietniu 1943 roku przez dezerterów z Ukraińskiej Policji Pomocniczej, wspomaganej przez ukraińskie chłopstwo zwane czernią, Samoobronni Kuszczowi Widdiły i Służbę Bezpeky OUN-B.

W obliczu wydarzeń, do jakich doszło na Wołyniu oraz obecnego stanowiska Państwa Ukraińskiego, które w jakimś stopniu po pierwsze umywa ręce od wydarzeń rzezi Wołyńskiej i po drugie w pewnym sensie gloryfikuje UPA, można zadać pytanie czy fala imigracji obywateli Ukrainy do Polski jest czymś pozytywnym czy może w przyszłości przyniesie negatywne skutki, które odczują przyszłe pokolenia Polaków.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.