Magia i Okultyzm

Grafika Główna

 

‘’Najpierw aniołowie poznali naturę Boga, jako jedynego w swej Istocie, a troistego w Osobach; zarazem otrzymali nakaz, aby oddali hołd Boski i uwielbienie Bogu, jako samemu Stwórcy i Panu najwyższemu, który jest nieskończony w swej Istocie i w swych doskonałościach. Temu nakazowi poddali się wszyscy posłusznie. (…) Następnie Bóg objawił aniołom, że chce stworzyć naturę ludzką, tj. obdarzone rozumem stworzenia niższego rzędu, aby i one miłowały i czciły Boga jako swego Stwórcę i odwieczne Dobro, oraz żeby się Go bały. Oznajmił także, że obdarzy tę naturę ludzką wielkimi łaskami oraz że druga Osoba Trójcy Przenajświętszej sama przyjmie tę naturę i zjednoczy ją osobiście z Bóstwem. Aniołowie będą musieli tę Osobę, to jest tego Boga-Człowieka, nie tylko jako Boga, ale i jako człowieka uznać za swoją Głowę i oddawać Mu cześć pokorną i hołd Boski (…) Aniołowie święci i posłuszni poddali się wszyscy temu rozkazowi i okazywali całą siłę swej woli i, w pokorze miłością pałającego serca, najzupełniejsze posłuszeństwo. Natomiast Lucyfer, powodowany pychą i zazdrością, sprzeciwił się i wezwał aniołów, którzy za nim poszli, aby uczynili tak samo. Tak też rzeczywiście uczynili, połączyli się z nim i odmówili Bogu posłuszeństwa. Tak, więc zazdrość, duma i niecne pożądliwości stały się przyczyną, dla której dżuma grzechu zaraziła, niezliczoną liczbę aniołów’’

„Mistyczne Miasto Boże, czyli żywot Matki Boskiej – według doznanych objawień napisała Maria z Agredy”, Michalineum: Warszawa-Struga 1993).

,,Za epidemię opętań odpowiadają coraz bardziej popularne przesądy, New Age, wiara w reinkarnacje, okultyzm i satanizm. Laicyzacja sprawia, że coraz więcej ludzi jest bezbronnych wobec zagrożeń, demony boją się tego, co święte. Każdy może zostać opętanym, kapłani, dzieci, dzieci nienarodzone, na które rzucono urok, ochrzczeni i nieochrzczeni.’’

Ks. Egzorcysta Gabriele Amorth.

Czym zatem w XXI wieku jest Okultyzm? Otóż są to kulty zakazane, te, które mogą przynieść szkodę naszej duszy i naszemu zbawieniu, innymi słowy, mogą przyczynić się do naszego potępienia. Dlatego już w Starym Testamencie Bóg zabrania tego typu praktyk w sposób jasny i jednoznaczny. Ten zakaz obowiązuje i dziś, nic się nie zmieniło, mało tego, obecnie wydaje się, że ów zakaz jest jeszcze bardziej widoczny niż kiedykolwiek był. Jednym ze znaków czasu, jakie mają nawiedzić ziemię przed powrotem Jezusa i sądem ostatecznym będzie nagły wzrost zainteresowania magią oraz tym wszystkim, co jest związane z okultyzmem i wywoływaniem duchów. Obecnie na naszych oczach znak ten wypełnia się, znak czasu zapowiedziany w Biblii oraz w wielu proroctwach realizuje się za mojego i Twojego życia drogi czytelniku, stąd trzeba być podwójnie ostrożnym w jakimkolwiek stykaniu się z magią. Najlepiej tego nie robić w ogóle.

,,Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich.’’

List do Efezjan. Nowy Testament.

W walce ze złem bardzo ważna jest wolna wola, to ona stanowi pierwszy punkt obrony przed ingerencją demoniczną. Dopóki do póty z własnej i nie przymuszonej woli nie zaprosimy do naszego życia jakiejś istoty duchowej, którą najczęściej jest demon, do póty jesteśmy bezpieczni. Forma zaproszenia może być różna, od odprawienia specjalnego rytuału po przez zabawę i zwykłą ciekawość, bo może akurat coś się wydarzy. Szatan jest przebiegły, wytrwały i piekielnie inteligentny, on czeka i czuwa aż kolejna osoba zagubi wiarę i upadnie. On nie potrzebuje doniosłych przemów i wezwań, na początku wystarczy mu delikatne zaciekawienie i zainteresowanie. To też nigdy nie otwierajmy drzwi demonowi, magii, zabawom z wywoływaniem duchów. Nigdy nie zwracajmy się w kierunku ciemności, jeżeli możemy wybrać światło i wieczne zbawienie. Brzmi to niezwykle oklepanie i staroświecko, ale taka jest prawda a zatem, po co zmieniać jej wymowę.

,,Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!’’

1 List Świętego Piotra.

Zło to Szatan, istota przebiegła, inteligenta. Istota, która istniała długo przed powstaniem człowieka. Dziś toczy się wojna po między Bogiem i Upadłymi Aniołami, lub inaczej, jest to wojna Szatana względem swojego stwórcy oraz względem człowieka, innego stworzenia. Jeżeli zdamy sobie sprawę z istnienia takiego zła osobowego, wówczas może rodzić się w nas lęk i jest to jak najbardziej czysto ludzkie odczucie. Ale nie ma potrzeby się bać, ponieważ człowiek nie jest sam i nigdy nie był. Mamy aniołów stróżów, którzy nas pilnują, pomagają nam i wspierają na drodze życia. Jest również Bóg, czyli ktoś ponad tym wszystkim. Dlatego jeżeli my będziemy z Bogiem, to wówczas Bóg będzie z nami a jeżeli Bóg będzie z nami to któż przeciw nam?

5-magia-okultyzm-3

Nasze czasy obfitują w przeróżnego rodzaju symbole, które masowo wdzierają się do życia codziennego. Często są to symbole stricte okultystyczne takie, którymi posługują się tajne bractwa, zakony czy stowarzyszenia. Tutaj należy nadmienić, że bardzo często definicja niektórych symboli jest błędna czy też zawiera niejasności, dlatego dobrze jest przypomnieć sobie najważniejsze symbole i poznać ich znaczenie, tak by kiedyś, gdy będziemy mieli z nimi do czynienia wiedzieć i rozumieć, co oznaczają i do czego się odwołują.

To akurat, do czego się odwołują jest szalenie istotne, ponieważ krzyż odwołuje się do Jezusa Chrystusa, czy też w dalszej kolejności do wiary chrześcijańskiej, ale to akurat wiemy, jest to popularny i rozumiany znak. Natomiast są znaki i symbole, które odwołują się do ciemnych mocy, demonów czy innych negatywnych bytów. Osoba nosząca taki czy inny wisiorek czy też pierścień, może nawet nie zdawać sobie z tego sprawy, jednak to nie ma znaczenia, ponieważ byty duchowe czy demony nie zwracają uwagi na ten akurat szczegół, im wystarczy, że ktoś dany symbol posiada a to działa w pewnym sensie niczym magnes.


Świadectwo Pana Wiesława.

W wieku 23 lat poznałem dziewczynę. Nie zwracając uwagi na jej charakter, oczywiste wady i brak wiary, kierując się jedynie jej urodą – wziąłem z nią ślub. Bardzo ją kochałem. Zamieszkaliśmy u teściowej pod jednym dachem. Była ona rozwódką, systematycznie korzystającą z usług tarocistki i kabały. Urodziło się nam dwoje kochanych dzieci. Żeby odłożyć trochę pieniędzy i otrzymać szybciej mieszkanie, wyjechałem za granicę. Żona dysponowała gotówką i wolnym czasem. Dziećmi opiekowała się babcia i prababcia. Po 5-ciu latach małżeństwa żona stwierdziła, że kocha innego i między nami wszystko skończone. Wziąłem walizki i wyprowadziłem się do hotelu. Przeżyłem szok i załamanie nerwowe. Zamiast zwrócić się do Boga, uciekłem w alkohol. Nie chciałem pić, ale musiałem – chciałem się zapić na śmierć, a nie mogłem. Podświadomie szukałem jednak ratunku i odpowiedzi na pytanie: Dlaczego?! Dlaczego od dziecka bardzo cierpię, dlaczego mnie to zło tak dotyka!?

Nie mogłem znieść ciszy – na przemian słuchałem radia i karmiłem swój wzrok oraz umysł programami telewizyjnymi, które były gwoźdźmi do trumny. W 1991 r. w audycji radiowej usłyszałem ogłoszenie: „Joga – relaks, dobre samopoczucie – zajęcia pod wskazanym adresem”. Ośrodki o podobnym profilu działają aktualnie pod różnymi nazwami. Wówczas nie miałem pojęcia, co to jest joga, ale wydawało mi się, że właśnie w niej znajdę odpowiedź na moje pytania. Zacząłem praktykować medytację wschodnią. Nauczyciel (guru) prowadził relaks z podkładem muzycznym i wykłady – głównie o miłości. Mój nauczyciel przy pierwszym spotkaniu był bardzo troskliwy i miły. Zdjął nawet z siebie koszulę, która mi się podobała i dał mi ją. Tym gestem zdobył sobie moje bezgraniczne zaufanie. Stał się moim bożkiem nr 1. Oczywiście przestałem chodzić do Kościoła, żeby w pełnej wolności rozwijać się duchowo, psychicznie i finansowo.

Uczestnikami zajęć byli ludzie po studiach – w większości bardzo uczynni i wrażliwi, jednak poranieni, z rozbitych rodzin, żyjący jak i ja w grzechu. Byli wśród nich lekarze, prawnicy, nauczyciele, biznesmeni. Po trzech miesiącach uczestnictwa w zajęciach poczułem się znacznie lepiej, przestałem pić i palić. Zajęcia odbywały się w klubie osiedlowym lub szkole podstawowej. Jest to bardzo ważny szczegół, na który w tym czasie nie zwracałem uwagi. Odbywały się też zajęcia wyjazdowe: ćwiczenia ciała otwierające czakry, ćwiczenia oddechu, wykłady buddyzmu, sufizmu, wiedzy tajemnej. Nauczyciel posługiwał się też wyrwanymi z kontekstu słowami Pisma Świętego i modlitwą „Ojcze nasz”. Ćwiczenia jogi, odpowiednie odżywianie się i wiedza miały mi zapewnić przekroczenie siebie, w celu uzyskania „stanu Buddy” (stan mistyki pogańskiej).

Wyjeżdżałem też na szkolenia do jednego z krajów Europy Zachodniej. Naszą edukację sponsorował Nauczyciel mojego Nauczyciela (były minister tego kraju). To właśnie On przekazywał naszemu Nauczycielowi wiedzę tajemną i inne materiały. Gościłem go również w swoim mieszkaniu. Po jego wizycie mój nauczyciel stwierdził, że powodem moich niepowodzeń i niepokojów jest krzyż, który wisi w moim pokoju – i dlatego kazał mi go usunąć. Jako pilny i wdzięczny uczeń dostałem tajemne imię. Otrzymałem nakaz prowadzenia relaksu. Prowadząc relaks powtarzałem w swoim umyśle mantrę, odwołującą się do sił kosmicznych. Taką mantrą można wzywać również siły demoniczne. Wiadomo, że podobnym oddziaływaniom poddaje się leki homeopatyczne, niektóre produkty – szczególnie sprzedaży sieciowej. Kupujący na rynku kasetę relaksacyjną z podkładem muzycznym nie ma pojęcia, jak ona powstaje: w czasie nagrywania takiej kasety w studio nagrań nauczyciel wykonywał mantrę razem ze swoją najlepszą uczennicą. W ten sposób nakłada się na kasetę tajemniczą energię, której nie słychać, ona jednak działa. Energię można pobierać (okradać) z innych ludzi i całych skupisk ludzkich, a najbardziej subtelna energia ściągana jest z dzieci przez tzw. duchowych nauczycieli. Dlatego omówione zajęcia często odbywają się w szkołach i klubach.

Magia działa w dwóch kierunkach. 1. Tymczasowo służy człowiekowi, który współpracuje z szatanem, dlatego ja bardzo szybko otrzymałem to, czego oczekiwałem – pozbyłem się nałogów i złego samopoczucia. Oczywiste jest też to, że wszyscy uczestnicy zajęć po inicjacji i nadaniu tajemnego imienia (tajemne imię nadaje się w celu przerwania związku powstającego z Jezusem Chrystusem na chrzcie świętym) bardzo dobrze zarabiają i świetnie się czują (na krótki stosunkowo czas – przemieszczając problem na inny obszar ciała i/lub psychiki człowieka). 2. Natomiast niszczy natychmiast, gdy człowiek chce być wolny i chciałby radykalnie opowiedzieć się za Nauką Jezusa Chrystusa.

Po pewnym czasie uczestnictwa w tego typu zajęciach człowiek traci swoją wolę, jest kierowany przez nauczyciela (a może szatana?). Nauczyciel – guru – długo dobierał sobie odpowiednich ludzi, a w końcu miał ich wszędzie – w urzędzie miasta, na uczelni, w banku, sądzie, biznesie, a nawet w służbie zdrowia. Człowiek ten zawsze zachowywał się poniżej przyzwoitości (pomimo tego zachowania manipulował pokaźną grupą wykształconych, wrażliwych – aczkolwiek bardzo poranionych przez grzech – ludzi). Może on działać poprzez swoich ludzi, przedmioty, zwierzęta.

Bardzo rozpowszechnione są amulety, talizmany (głównie pierścień Atlantów), mantry, wróżby. Czyż nie jest to wiedza z drzewa zakazanego – poznania dobra i zła („będziesz jak sam Bóg”). Dostęp do tej wiedzy ma szatan, który przekazuje ją swoim ludziom. Przyjdzie jednak czas dla każdego z nas, że staniemy przed Trybunałem Boga Stwórcy. Wówczas szatan – odwieczny wróg człowieka – oskarży nas przed Bogiem za to, że korzystaliśmy z wiedzy drzewa zakazanego, tzn. rościliśmy sobie prawo decydowania o tym, co jest dobre, a co złe – łamiąc pierwsze przykazanie: „Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną”. Były okresy, kiedy chciałem się wycofać. Nie dałem jednak rady: zajęcia relaksacyjne działały jak magnes, gorzej niż nałóg – dzisiaj mam świadomość, że były to pęta, łańcuchy. Dopiero w 2002 roku nastąpił przełom, który zawdzięczam mojej mamie. Podobnie jak święta Monika, wymodliła moje nawrócenie. Po 11 latach nie chodzenia do kościoła ukląkłem na oczach guru i poprosiłem Boga: „Boże, powiedz, co tu jest grane?! Gdzie ja jestem?”

Pan zlitował się nade mną! Natychmiast zaświeciło w moim umyśle światło Ducha Świętego – podobnie, jak u świętego Pawła. Duch Święty powiedział mi: to jest sekta i guru kieruje umysłami tych, którzy uczestniczą w zajęciach jogi; jesteśmy ubezwłasnowolnionymi narzędziami w rękach szatana. Moja decyzja była natychmiastowa: odchodzę, uciekam. Niestety guru też wiedział, że już wiem, kim on jest i wówczas zwaliło się całe piekło na mnie (mimo, że 10 lat byłem przecież w piekle!). Prysnęło dobre samopoczucie, zbudowane przez szatana na piasku. Zaczął się horror, przestałem logicznie myśleć. Szatan uderzył w ciało, psychikę i rzeczy materialne. Po zajęciach nie mogłem wejść do domu (spałem u znajomych). Ślusarze 3 razy otwierali drzwi mieszkania za pomocą wiertarki. Wyniosłem, wyrzuciłem wszystko z domu, większość za miasto i tam spaliłem; część garderoby wyrzuciłem do blokowego zsypu i tam się zapaliły. Czułem obecność zła w całym bloku mieszkalnym, a działy się straszne rzeczy – nie mogłem spać, jeść, przebywać w mieszkaniu.

Dzisiaj wiem, że byłem głęboko w piekle. Szatan zabierał mi siłę, energię i chęć do życia. Moja dusza była przywalona głazami grzechu, szczególnie pychą. Kto idzie opisaną przeze mnie drogą do końca, staje się ubezwłasnowolnionym narzędziem – medium, przez które działa szatan. W końcu udało mi się wejść do Bazyliki i przystąpić do Spowiedzi. To było zaskakujące – żadnych oskarżeń. Kapłan mówi: „Jezus Cię kocha. On nie umie inaczej i odpuszcza ci wszystkie grzechy”. Ale ja nie mogę się modlić, do umysłu napływają czarne myśli. Zaczynam „Ojcze Nasz”, czy „Zdrowaś Maryjo” i nie wiem, co dalej, ale cały czas próbuję i walczę…

W 2003 r. chodzi ksiądz proboszcz po kolędzie. Wszystko przygotowane, świece się palą, wychodzę z pokoju, aby przyjąć księdza – w tym momencie drzwi same się zatrzaskują. Dopiero za 1,5 godziny kolega otwiera drzwi i kapłan modli się, goszcząc w mieszkaniu. Niestety zło dalej działa. Dopiero odprawiona w moim mieszkaniu Msza Św. – połączona z modlitwą księdza egzorcysty nade mną i w mieszkaniu – zerwały łańcuch zła. Przeklinający mnie dotąd rodzony ojciec, wreszcie mnie pobłogosławił, syn przestał brać narkotyki, u córki też lepiej. Zauważam, że gdy się modlę, szatan musi czekać za drzwiami mojego umysłu.

Apeluję i proszę ludzi odpowiedzialnych za media i pracujących w mediach… Ci ostatni na pewno nie wiedzą, komu służą za miskę soczewicy – tak, jak ja nie wiedziałem. Nie walczcie z Bogiem i Kościołem – przecież w większości jesteśmy ochrzczeni, nasi dziadkowie, pradziadkowie przelewali krew za naszą wolność. Nie niszczcie siebie, swoich rodzin, znajomych, naszej wspólnej – tak bardzo poranionej – ojczyzny, którą tylko sam Bóg może uleczyć, wywyższyć i uzdrowić.

Ja przeżyłem horror dlatego, że ktoś wpuścił oszusta na fale eteru, a on dał tylko ogłoszenie o miejscu, w którym uprawia się jogę. Ja to ogłoszenie usłyszałem i to był początek mojej tragedii, której tu daję świadectwo. Tak zaczęła się moja droga, u kresu której był szatan. Dzisiaj niestety może on dużo więcej, bo do swej dyspozycji ma swoje media. Szatan jest przyjazny, kiedy mu się służy. Niszczy zaś tego, kto od niego odchodzi i zbliża się do Boga – bo świat leży jeszcze w mocy Złego [por. 1 J 5,19]. Ilu Polaków korzysta z numerologii, astrologii, wróżb i ćwiczeń jogi otwierających czakry, w których zamieszkał demon – po to, aby móc więcej zarobić, mieć władzę i być zdrowym. Pamiętajcie, to wszystko pochodzi od szatana. Przyjdzie czas, on się o was upomni, bo korzystaliście z jego wiedzy i środków. Czy warto, skoro Jezus Chrystus daje więcej?

Proszę, wyrzućcie z domu wszystkie rzeczy pogańskiego wschodu: książki, karty, talizmany, pornografię, pierścienie Atlantów, znaki Zodiaku. Rzeczy te posiadają energię złego, która działa na was i na otoczenie. Dlatego horoskopy, broszury, książki proszę spalić, natomiast inne przedmioty przed ich wyrzuceniem należy w ogniu spalić, aby je pozbawić złych mocy i zniszczyć.