Magia i wiedza tajemna Cz.1: światowe elity wykorzystują magiczne rytuały, aby wyczarować „istoty” i uzyskać większą moc.

Udostępnij

Żywe istoty (byty duchowe) istniejące w świecie, którego nie możemy dostrzec, były przedmiotem wiedzy sięgającej niezliczonych lat wstecz (wiedza ta w znacznej mierze jest ukrywana przed ludzkością). I nie mam tutaj na myśli istot pozaziemskich (UFO), mam tu na myśli przede wszystkim anioły i demony, o których najdobitniej pisze Biblia. Anioły i demony oddziałują na ludzkość, miejmy tego świadomość, anioły są posłańcami Boga Stwórcy, natomiast demony to słudzy Lucyfera, szerzący zło i zniszczenie.

„Podstawowa, pierwotna rzeczywistość psychiczna jest tak niewyobrażalnie złożona, że ​​można ją uchwycić tylko w najdalszym zakątku intuicji, i to bardzo słabo. Dlatego potrzebuje symboli.”

Carl Jung.

„Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich.”

(Ef 6, 11-12).

Czym jest magia ceremonialna? Prace wielu uczonych, od Platona po Manly’ego P. Halla i dalej, sugerują, że jest to zasadniczo użycie rytuałów i technik do przywoływania i kontrolowania „duchów” lub form życia, które mogą istnieć w innych wymiarach lub światach. Na przykład, według Halla: „mag, owinięty w uświęcone szaty i noszący różdżkę z hieroglifami, mógł dzięki mocy, jaką dają pewne słowa i symbole, kontrolować niewidzialnych mieszkańców ze świata astralnego”.

Jeśli jednak przyjrzymy się dziełom Platona, zobaczymy, że wyraźnie potępia on, zarówno w „Prawach”, jak i w „Republice”, ideę, że na „bogów” może wpływać wykonywanie pewnych rytuałów, zwanych „nekromancją” lub „magicznym atakiem”. Uważał, że ci, którzy próbują kontrolować świat duchów, powinni zostać ukarani. Ja osobiście dodam, że duchów nie można kontrolować, a ujmując ściślej, nie można kontrolować demonów, one stwarzają tylko pozory poddania, ale do czasu.

Sokrates, o którym Platon dużo pisał, również mówił o istocie, która nim kierowała. Nigdy nie nadano mu konkretnej nazwy, ale odniesienia do niego wahały się od: „daemon” do „daimon”. Sokrates wierzył, że ta istota jest darem i objawiła się mu w postaci wewnętrznego głosu, czegoś, co wszyscy posiadamy (jak uważał Sokrates). Jego komunikacja z tą istotą została faktycznie wykorzystana jako jeden z zarzutów przeciwko niemu, gdy został skazany na śmierć. Drodzy Czytelnicy, ale nawet ten „daemon” czy „daimon” czy pisząc wprost: DEMON, opuścił filozofa, gdy zapadł na niego wyrok śmierci. Wymowne, prawda?

Ostatecznie został skazany na śmierć za „skorumpowanie młodzieży” i rozpowszechnianie „fałszywych” informacji wśród ludzi, ale patrząc wstecz, wydaje się on być postacią bardziej podobną do naszych współczesnych rewolucjonistów niż złowrogim siewcą fałszu. Osobiście uważam, że został skazany na śmierć za ujawnienie tajemnic arystokracji i zachęcanie ludzi do kwestionowania prawdziwej natury rzeczywistości, do kwestionowania doktryny, która została przekazana masom przez rządzących.

Istnieją również rodzime zapisy zawierające liczne dowody na to, że cywilizacje Ameryki Środkowej i Południowej były mocno zaangażowane w tego rodzaju sztuki, zarówno w czarną, jak i białą magię. Jest to dobrze udokumentowane w Popuol Vuh. Tutaj należy sprostować, że nie istnieje coś takiego jak biała czy czarna magia, to zwykłe złudzenie dla oszukania nieświadomych ludzi. Magia jest jedna, okultyzm jest jeden i lepiej trzymać się od niego z daleka.

„Kiedy pytają mnie o liczbę aniołów, cytuję Apokalipsę, która mówi o miriadach miriad, nieskończonej liczbie, nie do pojęcia dla naszego umysłu. Kiedy pytają mnie o liczbę złych duchów odpowiadam słowami, które sam zły duch wypowiedział poprzez opętanego: «Gdybyśmy byli widzialni, jest nas tak wiele dużo, że przyćmilibyśmy słońce.»

Ksiądz egzorcysta Gabriele Amorth.

A teraz przewiń to wszystko do naszych czasów współczesnych i otwórz oczy a dostrzeżesz historie takie jak historia osoby o imieniu i nazwisku: dr Johannes Faust. Człowiek ten dzięki wieloletnim „studiom” magii był w stanie wyczarować poza-wymiarową osobę (byt duchowy), która służyła mu przez wiele lat na kilka różnych sposobów. Istnieje nawet fragment Księgi dr Fausta, w szczegółach opisujący jego doświadczenie.

Innym przykładem jest Napoleon Bonaparte, francuski przywódca wojskowy i polityczny. Zwykł opowiadać o: „Małym Czerwonym Człowieku Przeznaczenia”, „duchu”, który pojawił się w Pałacu Królewskim. Napoleon stwierdził, że gdy działo się coś ważnego, ów „byt” pojawiał się i służył swoją radą, co autentycznie wpłynęło na Napoleona i jego działania oraz w znacznym stopniu kierowało jego wojennymi kampaniami.

Istnieje nawet pewnego rodzaju modus operandi dla przywoływania duchów w różnych tekstach, jednym z nich jest: The Complete Book of Magic Science, który to tekst według Manly’ego P. Halla został po raz pierwszy opublikowany w British Museum. O powyższym modus operandi wspominają także studia nad filozofią okultystyczną, na przykład Francis Barret w swoim: „Magusie”, opisuje użycie symboli i innych rzeczy związanych z okultyzmem w celu pozyskania „nadprzyrodzonych mocy”.

Reasumując, żywe istoty (byty duchowe) istniejące w świecie, którego nie możemy dostrzec, były przedmiotem wiedzy sięgającej niezliczonych lat wstecz (wiedza ta w znacznej mierze jest ukrywana przed ludzkością). I nie mam tutaj na myśli istot pozaziemskich (UFO), mam tu na myśli przede wszystkim anioły i demony, o których najdobitniej pisze Biblia. Anioły i demony oddziałują na ludzkość, miejmy tego świadomość, anioły są posłańcami Boga Stwórcy, natomiast demony to słudzy Lucyfera, szerzący zło i zniszczenie.


Przeczytaj również:

John Todd, były członek Zakonu Illuminati Cz.1: John ujawnia tajemnice przemysłu muzycznego opartego na okultyzmie.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.