NASA publikuje zdjęcia wykonane przez Solar Orbiter. Ukazują one Słońce z jak dotąd, najbliższej odległości.

Udostępnij

Zdjęcia zostały wykonane przez Solar Orbiter, sondę Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) zaprojektowaną i zbudowaną w Wielkiej Brytanii. Naukowcy twierdzą, że zdjęcia mogą rzucić światło na tajemniczy proces, który oznacza, że zewnętrzna warstwa gwiazdy jest o wiele gorętsza niż warstwy poniżej. Sonda znalazła się na odległość 47 milionów mil od powierzchni Słońca i przeszła między orbitami Wenus i Merkurego.

NASA udostępniła najnowsze zdjęcia obrazujące słońce, naszą dzienną gwiazdę, z jak dotąd, najbliższej odległości, co budzi dodatkowe zainteresowanie oraz emocje. To wydarzenie posłuży nam do przyjrzenia się obrazowi słońca z punktu widzenia nauki oraz religii. Zatem zaczynajmy. Nazywanie Jezusa Chrystusa „Słońcem Sprawiedliwości” nakreśla wyraźny obraz mocy Biblijnego Zbawiciela.

Kiedy Saul spotkał zmartwychwstałego Jezusa na drodze do Damaszku, pozwolono mu oglądać Go bez „filtra”, co spowodowało, że Saul natychmiast stracił wzrok i na jakiś czas oślepł. W naszym świecie fizycznym nie ma nic potężniejszego niż słońce, stworzone przez, jak wskazuje Biblia, Jednorodzonego Syna Bożego, stąd liczne porównania Jezusa z Nazaretu do Słońca są jak najbardziej słuszne, ponieważ tego typu zabieg ułatwia odbiorcy zrozumienie potęgi Boga, przynajmniej w części.

Zastanawiam się, czy pracownicy NASA kiedykolwiek myśleli o tych rzeczach w taki właśnie sposób, podczas robienia zdjęć słońca? Księga Rodzaju mówi nam, że czwartego dnia stworzenia Bóg powołał do istnienia większe światło słońca i mniejsze światło księżyca. W całej Biblii, w obu Testamentach, słońce jest nam pokazane jako typ lub metafora Jezusa Chrystusa. Rzeczywiście, płonące, pochłaniające wszystko słońce jest doskonałym obrazem rozpalonej do białości świętości, którą jest Bóg, i przerażającym obrazem Jego gniewu i sądu.

„A inny anioł, trzeci, przyszedł w ślad za nimi, mówiąc donośnym głosem: Jeśli kto wielbi Bestię, i obraz jej, i bierze sobie jej znamię na czoło lub rękę, ten również będzie pić wino zapalczywości Boga przygotowane, nierozcieńczone, w kielichu Jego gniewu; i będzie katowany ogniem i siarką wobec świętych aniołów i wobec Baranka. A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej obrazu, i ten, kto bierze znamię jej imienia.

Księga Apokalipsy Świętego Jana. Rozdział 14.

Oczywiście nieskończony, płonący, ognisty majestat słońca jest również doskonałym obrazem natury piekła, które płonie nieugaszonym ogniem. Niezależnie od tego, czy spędzisz wieczność płonąc w Jeziorze Ognia, czy wieczność z Jezusem Chrystusem w Niebie, znajdziesz się pośród mocy Bożej na wieki wieków. Ale bardzo polecam, abyś wybrał przebywanie z Jezusem w Niebie, nad niekończącymi się szalejącymi ogniami piekła. Gwarantujemy, że nie polubisz piekła ani odrobinę.

Zdjęcia zostały wykonane przez Solar Orbiter, sondę Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) zaprojektowaną i zbudowaną w Wielkiej Brytanii. Naukowcy twierdzą, że zdjęcia mogą rzucić światło na tajemniczy proces, który oznacza, że ​​zewnętrzna warstwa gwiazdy jest o wiele gorętsza niż warstwy poniżej. Sonda znalazła się na odległość 47 milionów mil od powierzchni Słońca i przeszła między orbitami Wenus i Merkurego.

David Berghmans z Królewskiego Obserwatorium w Belgii powiedział: „Kiedy pojawiły się pierwsze zdjęcia, od razu pomyślałem, że to niemożliwe, nie mogą być aż tak dobre, były naprawdę dużo lepsze niż to, na co odważyliśmy się mieć nadzieję”. Zatem skoro są tak dobre, bo rzeczywiście tak jest, to poniżej prezentujemy Wam kilka z nich. Zdjęcia te doskonale obrazują potęgę stworzenia i moc Stwórcy tego wszystkiego.



Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. NASA


 

This article has 1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.