Nasze zdrowie Cz.3 Toksyczna mgła i narkotyki.

9 Nasze zdrowie Cz.3 Toksyczna mgła i narkotyki
Fot. pixabay.com

[fb_button]

Dziś ostatnia część poświęcona naszemu zdrowiu. A jeżeli ostatnia to pozostało nam przyjrzeć się jeszcze samej kwestii narkotyków oraz smogowi czy też dziwnej mgle, jaka w okresie jesienno zimowym oraz zimowo letnim zstępuje na ziemię i okrywa pola oraz miasta. Może się wydawać, że wyżej wymienione kwestie czy też zagadnienia są popularnie znane i rozumiane jednak prawda może być zupełnie inna, ponieważ czasem nasza wiedza względem konkretnego punktu może być duża, ale nadal jest ona ograniczona, zawsze jest coś, czego możemy się jeszcze dodatkowo dowiedzieć coś, co możemy poznać i dzięki temu na nowo spojrzeć na dany problem.

Rozpocznijmy od kwestii smogu i owej mgły, jednak wcześniej w ramach ciekawostki czy też dygresji przytoczę pewne świadectwo człowieka, który ma swoja firmę, ma pieniądze, ale to go nie obroniło przed, no właśnie, przed czym? Otóż jest to historia tragiczna, ale dobrze jest ją tutaj przytoczyć chociażby z tego względu, aby stanowiła przestrogę i pewną formę refleksji. Otóż małżonka ów wspomnianego człowieka zaszła w ciążę i wszystko wydawało się, że przebiega bardzo dobrze. Badania wskazywały, że płód rozwija się zgodnie z normami a zatem pozostało jedynie czekać na narodziny nowego Polaka i człowieka. Jednak ta historia nie kończy się dobrze.

Pewnego wieczora, owa kobieta pojechała na zakupy do sklepu, w ramach odprężenia i relaksu, można napisać kobiece życie. Owego wieczora ziemię spowiła bardzo gęsta mgła, dosłownie nie dało się normalnie oddychać. Konsekwencją tego wyjazdu było poronienie płodu. Doszło do zatrucia organizmu w tak skrajnym stadium, że dziecko nie miało szans na przeżycie. Zatem co znajdowało się w powietrzu, że stanowiło takie zagrożenie? Pamiętajmy, że jako osoby już rozwinięte mamy bardziej sprawne systemy odpornościowe i nasz organizm w jakimś stopniu radzi sobie z ową szkodliwą mieszanką w powietrzu, jednak przy tej okazji nie łudźmy się, te związki odkładają się w naszych tkankach i przyczyniają do osłabienia odporności, zatruć i innych schorzeń. Dziecko jeszcze nie narodzone, nie do końca ukształtowane nie poradziło sobie z tymi warunkami. Jest to historia tragiczna, ale prawdziwa, można przypuszczać, że podobnych w całym kraju było znacznie więcej.

Otóż w dni pogodne nasze powietrze jest systematycznie podtruwane w różnoraki sposób. Na pierwszym miejscu należy wymienić smugi Chemtrails, o których polecamy przeczytać każdemu gdyż sprawa ta dotyczy nas wszystkich. Ponadto w skład owego podtruwania powietrza wchodzą dymy, opary, różnego rodzaju wyziewy i oczywiście spaliny. Ta toksyczna i szkodliwa mieszanina nie paruje do kosmosu, lecz zalega w obrębie niższych warstw atmosfery i czeka. Na co czeka? Po pierwsze na opady, gdyż wówczas wraz z opadami schodzi na ziemię i wsiąka do gleby a następnie przenika do roślin, drzew, warzyw, owoców czy wody pitnej, może się wydawać, że ta forma jest mniej szkodliwa niż druga, o której zaraza napiszemy.

Druga forma to owa mgła, która schodząc na ziemię, zalega przez kilka lub kilkanaście godzin w powietrzu. Wówczas wdychamy owe trucizny, można napisać, że poruszamy się w toksycznej chmurze. Po takich warunkach pogodowych wiele osób nagle zaczyna chorować, trafiać do szpitali. Dzieje się tak, dlatego ponieważ do naszego organizmu przeniknęły toksyczne substancje i wywołały coś w rodzaju szoku. W dalszej konsekwencji nasz organizm słabnie z godziny na godzinę, ponieważ walczy i próbuje oczyścić ciało z wrogich związków, nie zawsze jednak się to udaje w pełni.

Na koniec kwestia narkotyków. Jest to kwestia problematyczna, ponieważ w wielu przypadkach narkotyki mogą leczyć. Ale to są wyjątkowe sytuacje, spożywanie narkotyków dla relaksu czy też w ramach hobby jest szkodliwe dla nas i naszego systemu nerwowego. Otóż mózg jak i ów system nerwowy są poddawane skrajnym doznaniom, do których z czasem przyzwyczajają się i na nie uodparniają, stąd potrzeba nam więcej i więcej owych narkotyków. Od tego już nie jest daleko do uzależnienia i w pewnym sensie zniszczenia sobie życia. Dlatego powstaje pytanie czy po prostu warto skoro świat oferuje nam tyle różnego rodzaju pozytywnych i nie szkodliwych bodźców?

[fb_button]

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.