‘‘Nic nie jest białe i czarne’’ Podwaliny ideologicznego chaosu.

Prześlij dalej:

11 ‘‘Nic nie jest białe i czarne’’ Podwaliny ideologicznego chaosu


,,Przyszłość jest zaw­sze trochę chwiej­na. Do­wol­ny dro­biazg, jak upa­dek płata śniegu al­bo upuszcze­nie niewłaści­wego rodza­ju łyżeczki, może pchnąć przyszłość na całkiem inną ścieżkę. Al­bo nie.’’  

Terry Pratchett.

”Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, którzy ją głoszą. Prawda jest nową mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym. (…) KTO WŁADA TERAŹNIEJSZOŚCIĄ, W TEGO RĘKACH PRZESZŁOŚĆ. KTO WŁADA PRZESZŁOŚCIĄ, OPANUJE PRZYSZŁOŚĆ.”

George Orwell.

Nic nie jest ani białe ani czarne. Nie ma czegoś takiego jak prawda czy kłamstwo, istnieją jedynie powszechnie rozpropagowane odcienie szarości w oparach, których ma rozwijać się współczesny świat. Taka ideologia, czy też sposób postrzegania rzeczywistości jest wyznacznikiem dla elit, ale przede wszystkim ów sposób bycia rozlewa się na niższe szczeble społeczne zacierając odwieczną granicę po między dobrem a złem. Odwieczną granicę, jaka oddziela przeciwstawne do siebie światy, pojęcia i życiowe drogi. Owo dziejowe rozmycie nie jest przypadkowe i nie jest bez znaczenia.

Ideologia lęku. Ideologia umożliwiająca kontrolę narodów.

Zacieranie granic to pozbawianie człowieka kręgosłupa przekonań, które stanowią fundamenty, na których z kolei opiera się jego sposób postrzegania innych ludzi i świata. Ów fundament oddziałuje na podejmowane decyzje oraz wybory. Bez przekonań, bez owego kręgosłupa ideologicznego, już bez względu na to czy jest on taki czy inny (chodzi o to by w coś wierzyć i na tej podstawie budować własne życie) bez wyżej wspomnianego fundamentu człowiek zacznie wcześniej czy później tonąć w oparach absurdu XXI wieku.

Bez przekonań człowiek nie ma swojego zdania, wszystko wydaje się rozmyte, często bez sensu, liczy się chwila, z którą można zrobić wszystko, bez odwracania się na konsekwencje, które wcześniej czy później ujawnią się na horyzoncie. Człowiek wyznający zasadę nic nie jest białe i nic nie jest czarne, to doskonały materiał do zastosowania przeciwko niemu wszelkich form manipulacji, bo czy można obronić się przed kłamstwem, jeżeli zakładamy, że jako takie kłamstwo nie istnieje gdyż nie ma ostatecznej prawdy a wszystko, dosłownie wszystko można zanegować nawet dla samego zanegowania.

Rodzi się chaos, z którego wyziera oblicze wykraczające poza ramy nauki, jest to oblicze zła, odwiecznie dążącego do upadku ludzkości po przez upadek poszczególnych jednostek. Wydaje się, że każdy człowiek, który narodził się na tej ziemi ma przed sobą konkretny cel i zadanie, jego powinnością jest dostrzeżenie owej misji, podjęcie próby odnalezienia prawdy, bo ona wciąż gdzieś jest i czeka na każdego. Prawda ostateczna, jedyna i nie podważalna, prawda jasna i wymowna. Prawda, która nie ma problemu z odcieniami szarości, ponieważ sama stanowi monolit i nie można przejść obok niego obojętnie.

Teoria stanu gry. Manipulacja staje się najważniejsza.

Prawda wyzwala, jak powiedział kiedyś ktoś znany. Czasem boimy się prawdy, ponieważ nie jest ona taka jak byśmy chcieli, aby była. A zatem jest dla nas nie atrakcyjna a przez to łatwiej zacząć ją negować po przez podjęcie prób rozmycia owej prawdy i przemodelowania jej w taki sposób, aby była już przez nas do przyjęcia. Tak się często dzieje, brak owej granicy, która zostaje przez lata życia zatracona i wykorzeniona z naszego kręgosłupa przekonań, sprawia, że łatwo żonglować prawdą i kłamstwem, łatwo je ze sobą łączyć i tworzyć śmiercionośne hybrydy.

”Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. Normalność nie jest kwestią statystyki.”

George Orwell.

Kłamstwo jest trucizną, słodką trucizną, trudno zauważyć działania owej trucizny aż do momentu, w którym zdamy sobie sprawę, że nasze życie dosłownie toczy się w objęciach kłamstw i oszustów, błędna spirala zakłamania. Jednak w takiej sytuacji warto zastanowić się czy spojrzenie prawdzie w oczy jest rzeczywiście takie złe? Prawda wyzwala, prawda pozwala rozpoznać realne zagrożenia i miejsca wymagające zmiany w naszym sposobie życia. A zatem jaka by owa prawda nie była, daje nam możliwość naprawienia błędów i skierowania naszych kroków w kierunku dnia tak by opuścić wieczną noc.

Reasumując to, co zostało napisane powyżej, należy raz jeszcze podkreśli, że współczesne postrzeganie świata oraz drugiego człowieka przez pryzmat: ,,nic ostatecznie nie jest białe, nic ostatecznie nie jest czarne’’, otwiera na oścież drzwi chaosu ideologicznego, którego skutkiem jest tak upadek wartości moralnych jak i zagubienie samego siebie pośród tysięcy informacji jakie do nas docierają każdego dnia i jakie kształtują naszą osobowość oraz życie a my w jakimś sensie pozostajemy bierni niczym zbyt mały stateczek na zbyt dużych falach. Ciężko obronić się przed czymś, jeżeli uznajemy, że tego nie ma, co nie zmienia faktu, że to istnieje i oddziałuje na nasze życie a życie jest jedno i warto o nie zadbać tak by go nie przegrać, ponieważ powtórek nie będzie.

Drogi Czytelniku współczesny świat nie chce byś za dużo myślał. On chce abyś oglądał kabarety, chodził do kina do parków rozrywki, nadużywał różnego rodzaju szkodliwych substancji. To wszystko ma odwrócić twój wzrok od tego, co cię otacza. A zatem świat chce abyś za dużo nie myślał, bo wówczas może się okazać, że zrozumiesz, iż dzisiejszy świat nie jest takim jak wmawiają Ci, że jest. Paradoks polega na tym, że świat bardzo często oskarża poszczególnych ludzi o szerzenie kłamstw, mimo że sam topi się we własnym kłamstwie.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.