Nieudolna ewakuacja doprowadziła do zamachów przy lotnisku w Kabulu, nie żyje ponad 70 osób. Ręce Joe Bidena ociekają krwią.

Udostępnij

Obrazy Joe Bidena i Kamali Harris uśmiechających się, gdy są pytani o Amerykanów uwięzionych w Afganistanie, powinny stać się obrazem, który na zawsze wykuje się w głowach każdego myślącego Amerykanina. Drodzy Czytelnicy, tak właśnie wygląda, upadający naród, upadający kraj, gdy jego przywódcy są skorumpowani. Wszystko, co się teraz dzieje, zostało od dawna zaplanowane. Otóż Nowy Porządek Świata przejmuje władzę, a krew przelewa się jako rytualna ofiara.

Tak właśnie wygląda profesjonalne działanie Amerykańskiej armii pod jarzmem decyzji znakomitego i jakże bystrego prezydenta Joe Bidena. Czyli otrzymujemy totalny chaos i panikę, a następnie serię ataków terrorystycznych przy lotnisku w Kabulu. To tam doszło w czwartek (26-08-2021r.) do dwóch potężnych eksplozji. Według najnowszych informacji liczba ofiar osiągnęła, co najmniej siedemdziesiąt dwie osób, w tym dwudziestu ośmiu talibów oraz trzynastu żołnierzy amerykańskich.

Sekretarz prasowy Białego Domu Jen Psaki powiedziała, że jest wstrząśnięta wydarzeniami w ​Kabulu. Natomiast w mediach niezależnych pojawiają się coraz częściej relacje poszczególnych amerykańskich żołnierzy z Korpusu Piechoty Morskiej, z których wielu odbyło misję kilku tur na Bliskim Wschodzie, i ci właśnie żołnierze są absolutnie zaskoczeni brakiem dogłębnej reakcji administracji Bidena. Z kolei sam Joe Biden obwinia wszystkich oprócz samego siebie za „otępiające militarne fiasko”, które de facto zostało zapoczątkowane jego decyzjami, a które obserwował w czwartek cały świat.

Oglądanie Joe „Józia” vel „Bidona” Bidena mówiącego dziennikarzom, że Ameryka: „zareaguje w wybranym przez nas czasie” po siedmiu godzinach ciszy, było jak oglądanie jednego z klaunów, którzy zapowiadają kolejny akt cyrkowego przedstawienia. Joe Biden nie przyznający się do żadnych błędów, czy złych uczynków i nie biorący żadnej odpowiedzialności za jakąkolwiek tragedię, która wydarzyła się w Kabulu, nie zgadniecie kogo zaczął obwiniać? Joe obwiniał Donalda Trumpa.

Następnie Biden powiedział, że sytuacja w Afganistanie: „zmienia się”. Wow! Joe jest rzeczywiście niesamowicie szybki w myśleniu, kto by pomyślał, że sytuacja w Afganistanie zmienia się? Dobrze, że jest jednak ktoś taki jak Joe. „Jestem w stałym kontakcie z naszymi dowódcami wojskowymi i dowódcami w terenie. Wyjaśnili, że możemy i musimy ukończyć tę misję.” Kontynuował Biden, po czym dumnie wyjaśnił: „terroryści nas nie odstraszą. Będziemy kontynuować ewakuację.”

Chwała mu za to, że będzie kontynuował ewakuację, no przecież ewidentnie należało pozostawić „resztę” amerykanów w Kabulu. Całe szczęście, że Joe trzyma rękę na pulsie. Szanowni Państwo USA upadły tak nisko, jak jeszcze chyba nigdy. Wielokrotnie podkreślaliśmy, że administracja Bidena będzie miała krew na rękach za swoje brudne czyny w Afganistanie. I tak o to właśnie krew zaczęła płynąć w kraju, w którym Joe Biden stworzył największy na świecie islamski terror, uzbrajając go po zęby amerykańskim sprzętem wojskowym, w wyniku nieudolnej ewakuacji. I nie boimy się tego napisać: „Ręce Joe Bidena ociekają krwią”.

Obrazy Joe Bidena i Kamali Harris uśmiechających się, gdy są pytani o Amerykanów uwięzionych w Afganistanie, powinny stać się obrazem, który na zawsze wykuje się w głowach każdego myślącego Amerykanina. Drodzy Czytelnicy, tak właśnie wygląda, upadający naród, upadający kraj, gdy jego przywódcy są skorumpowani. Wszystko, co się teraz dzieje, zostało od dawna zaplanowane. Otóż Nowy Porządek Świata przejmuje władzę, a krew przelewa się jako rytualna ofiara.


Przeczytaj również:

Kończą się radości, dziewczyny, nowe samochody, tylko „on” i jego „nowe nałogi”. I tak podążając na oślep „booom” zderza się ze ścianą.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.