Niezależne badania dowodzą, że smugi Chemtrails uszkadzają system nerwowy i serce. Nad naszymi głowami rozpylana jest broń chemiczna.

Udostępnij

Istnieje wiele teorii, które bardzo trudno potwierdzić, jednakże smugi chemiczne chemtrails, do tego typu tajemnic nie należą. Wystarczy spojrzeć w niebo, aby dostrzec różnicę. Naturalna smuga pozostawiona przez paliwo lotnicze bardzo szybko zanika za maszyną lotniczą, natomiast smuga kondensacyjna chemtrails nie dość, że nie zanika to jeszcze poszerza się tworząc coś w rodzaju rozciągniętej chmury, wysoce toksycznej chmury.

Nikt z zajmujących oficjalne stanowiska nie chce jednoznacznie potwierdzić istnienia chemicznych smug na niebie. Jednak jest rzeczą powszechnie znaną, że lecące samoloty pozostawiają za sobą długą, nie rozpraszającą się mglistą smugę. Te smugi obserwowane są w dowolnym dniu, w dowolnym czasie, we dnie i w nocy. Dodatkowo smugi te widziano przede wszystkim w krajach członkowskich NATO. Zatem, czy jest to realny problem, ponieważ nikt nie chce przyznać, że chemtrails istnieją naprawdę?

W kwestii chemtrails należy zaznaczyć, że dowiedziono na podstawie obserwacji, jak i fotografii, że smugi chemiczne wychodzą ze skrzydeł samolotu a nie tylko ze silników. Samo to dowodzi, że powstają one w wyniku realizacji programu spryskiwania z powietrza. W końcu 2007 roku stacja telewizyjna z Luizjany, KSLA-TV News, podjęła się zadania zbadania wody złapanej pod krzyżówkami śladów samolotów i stwierdziła w niej wyjątkowo wysoką koncentrację baru, metalu ziem alkaicznych, rzadko spotykanego w naturze, jako że szybko utlenia się w powietrzu.

Nadmierna koncentracja baru jest trująca, uszkadza system nerwowy i serce. Państwowi funkcjonariusze ochrony zdrowia potwierdzili tej stacji, że bar zagraża ludzkiemu systemowi nerwowemu i immunologicznemu, ale nie chcieli łączyć tych zagrożeń z chemtrails. Jednak przyznali otwarcie, że w środowisku akademickim panuje zmowa milczenia, która jest notorycznie podsycana lękiem a w niektórych przypadkach osobowym zastraszaniem.

Z resztą w tej sprawie już kilka lat temu Penilla Hagberg nie szczędziła ostrych słów wspominając, że smugi chemiczne stanowią bezpośrednie zagrożenie nie tylko dla ludzi, ale nawet oddziałują na zwierzęta. Efektem chemtrails są takie choroby jak Alzheimer czy Parkinson oraz neurologiczne schorzenia u dzieci, których wysyp możemy obserwować w ostatnich latach. To wszystko jednoznacznie łączy się z występowaniem baru. Takich korelacji nie można przeoczyć.

Z kolei inne badania wykazały obecność w składzie smug chemtrails tlenku aluminium. Przez trzy miesiące 2014 roku zebrano trzy różne próbki wody deszczowej i śniegu z Chapel Hill w Północnej Karolinie, które poddano formalnym, niezależnym analizom laboratoryjnym. Therese Aigner, dyplomowany inżynier ochrony środowiska, znalazła w nich znaczne ilości baru, aluminium, wapnia, magnezu i tytanu.

Aigner doszła do wniosku, że konsystencja tych substancji wskazywała na „ściśle kontrolowaną dyspersję chemtrails przez samolot w danym regionie”. Oświadczyła, że ktokolwiek jest odpowiedzialny za te chemiczne smugi, złamał z góry pół tuzina ustaw i przepisów federalnych. Ponad to składnikiem chemtrails jest również cieniutkie włókno polimerowe. Specjalista od polimerów, chemik R. Michael Castle wyjaśnił, że niektóre polimery, które badał w związku z chemtrails „mogą powodować groźne zmiany i schorzenia skóry w tym także nowotwory”.

Istnieje wiele teorii, które bardzo trudno potwierdzić, jednakże smugi chemiczne chemtrails, do tego typu tajemnic nie należą. Wystarczy spojrzeć w niebo, aby dostrzec różnicę. Naturalna smuga pozostawiona przez paliwo lotnicze bardzo szybko zanika za maszyną lotniczą, natomiast smuga kondensacyjna chemtrails nie dość, że nie zanika to jeszcze poszerza się tworząc coś w rodzaju rozciągniętej chmury, wysoce toksycznej chmury.

Ponad to, od 2000 roku DARPA koncentruje się na tworzeniu sztucznych, biologicznych nano-obiektów, będących formą broni. W skrócie można powiedzieć, że broń ta sprowadza się do rozsypywania  przez samoloty nanocząstek. Cząsteczki te, poprzez układ oddechowy dostają się do organizmów żywych, wywołując określone skutki biologiczne, w zależności od składu chemicznego oraz miejsca usadowienia się. Na przykład jak wiadomo, aluminium posiada powinowactwo do układu nerwowego.

Efektem będzie, więc nasilanie się na przykład demencji u ludzi, czy uszkodzenia nerek. Należy zauważyć, że nano-obiekty opracowane przez DARPA wprowadzane są do obiegu przy użyciu smug kondensacyjnych: chemtrails. W obrazie histologicznym te nano-cząstki widoczne są przy powiększeniu od 700 do 2000 razy. Dlatego prawdopodobnie cała teoria nowotworów u człowieka będzie musiała ulec przewartościowaniu.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.