Niezidentyfikowany obiekt latający został sfotografowany w świetle dziennym, w momencie przelotu nad Filipinami.

Udostępnij

Na pierwszy rzut oka przedstawiony samolot wygląda bardzo podobnie do tego, który widziano podczas rzekomej obserwacji tak zwanego RQ-180 Sentinel, wysokowydajnego, długodystansowego, bardzo słabo widocznego drona, z listopada 2020 roku. Uważa się, że RQ-180 Sentinel znajduje się obecnie w bardzo ograniczonej eksploatacji, ponieważ kontynuowany jest potajemny rozwój tej jednostki. Jednakże, latanie tego typu samolotem w tej części świata miałoby sens, ponieważ jest to dokładnie ten rodzaj środowiska, do którego RQ-180 Sentinel został zaprojektowany.

Lokalna prasa na Filipinach doniosła o nietypowej interakcji myśliwców z tajemniczym, i nie reagującym na żadne powiadomienia obiektem powietrznym. Powyższa fotografia pochodzi z tego samego dnia i mniej więcej została wykonana w tym samym czasie, w którym doszło do „kontaktu”. Szanowni Państwo, dużo rozmawialiśmy w tym roku o UFO i de facto obserwacje Niezidentyfikowanych Obiektów Latających pojawiały się wszędzie.

Zjawisko to wzrosło do tego stopnia, że ​​Stany Zjednoczone stworzyły specjalną grupę zadaniową, która miała się bliżej przyjrzeć tym wszystkim zajściom. To, co zauważono, przelatujące nad Filipinami, z pewnością może być obiektem pozaziemskiego pochodzenia, ale równie prawdopodobne jest i to, że będzie to „próbka” kolejnego supertajnego i bardzo potężnego samolotu typu Stealth Stanów Zjednoczonych, Rosji lub Chin.

Rosja i Chiny rosną militarnie, potęga tych dwóch mocarstw na płaszczyźnie „technologicznej siły rażenia” dościga USA, lub też doszło do sytuacji, w której USA nie są już liderem globalnym. Jeżeli spojrzymy na sytuację w Stanach Zjednoczonych, pod przywództwem Joe Bidena, to na myśl przychodzi pewien cytat z Biblii, a konkretnie z Ewangelii według Świętego Łukasza: Opowiedział im też przypowieść: Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?”

Filipiny leżą między Morzem Południowochińskim a Morzem Filipińskim, dwoma ściśle strzeżonymi zbiornikami wodnymi, w których regularnie odbywa się duża aktywność wojskowa, zwłaszcza chińska i amerykańska. Wszystkie typy samolotów wojskowych nieustannie przemierzają niebo nad obydwoma morzami, od bombowców po drony. Ale 2 września, około 6:15 czasu lokalnego, fotograf krajobrazu Michael Fugnit uchwycił w obiektywie coś bardzo wyjątkowego. Latający obiekt z kadłubem w kształcie rombu, smukłymi skrzydłami i scentralizowanym wydechem, potencjalnie wyposażonym w dwa silniki.

Michael Fugnit w wywiadzie dla The War Zone powiedział, że tego dnia wstał wcześnie w Santa Magdalena, aby uchwycić idealny wschód słońca, kiedy zauważył nad głową samolot poruszający się z dużą prędkością. Pojedyncze zdjęcie, które wykonał, pokazywało coś, co różni się od zwykłych samolotów komercyjnych a nawet wojskowych, które zwykle przecinają niebo nad tym regionem, na co dzień.

Na pierwszy rzut oka przedstawiony samolot wygląda bardzo podobnie do tego, który widziano podczas rzekomej obserwacji tak zwanego RQ-180 Sentinel, wysokowydajnego, długodystansowego, bardzo słabo widocznego drona, z listopada 2020 roku. Uważa się, że RQ-180 Sentinel znajduje się obecnie w bardzo ograniczonej eksploatacji, ponieważ kontynuowany jest potajemny rozwój tej jednostki. Jednakże, latanie tego typu samolotem w tej części świata miałoby sens, ponieważ jest to dokładnie ten rodzaj środowiska, do którego RQ-180 Sentinel został zaprojektowany.

RQ-180 Sentinel.

Sensownym byłoby przemierzenie, o wschodzie słońca, samolotu typu RQ-180 Sentinel zamieszkałego obszaru na bezludny Pacyfik. Uważa się, że samoloty tego typu wylatują również ze Strefy 51 w Nevadzie i Bazy Sił Powietrznych Edwards w Kalifornii na bardzo długie misje. Uważa się również, że odizolowana wyspa Diego Garcia na Oceanie Indyjskim byłaby kolejną lokalizacją operacyjną dla tego typu jednostek powietrznych, ponieważ rozszerza ona swoją działalność.


Przeczytaj również:

Kanadyjski Roswell: katastrofa UFO z 1989 roku w Ottawie, Ontario. Publikujemy nagranie wideo zarejestrowanego „obiektu”.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.