Nikt nie mówił, że będzie łatwo, i dobrze, że nie jest łatwo, bo gdyby tak było to życie straciłoby swój nadprzyrodzony smak.

Udostępnij

Potrzebujemy odcięcia, które nie jest wyparciem i zapomnieniem, lecz świadomym zrozumieniem gdzie jesteśmy, co robimy, jakie pełnimy funkcje w życiu a następnie w oparciu o świadomość w nas formującą się podążenie dalej, ku prawdzie i wyzwoleniu duchowemu. I teraz, w jaki sposób to wpływa na naszą anonimowość? Człowiek inteligentny, przebudzony i podążający za prawdą staje się nieprzewidywalną zmienną w systemie XXI wieku. Podąża on swoją drogą i samodzielnie podejmuje decyzje, zatem „on jest”, ale system go nie rozumie, nie może przewidzieć jego ruchów, nie może na niego wpływać, i to owocuje nową formą jawnej anonimowości.

Współczesny świat stał się miejscem, w którym przemoc jest dosłownie wszędzie. Terror płynący z ekranów telewizora sprawia, że trucizna zastraszenia i lęku może przedostać się do każdego mieszkania na naszej planecie. To pokazuje jak mocno człowiek został połączony z matrixem XXI wieku. To także pokazuje jak bardzo ważnym jest móc oderwać się od tego wszechobecnego szaleństwa dominującego w polityce, kulturze, finansach, religii, ekonomii, relacjach społecznych.

Zdziczałe ideologie, pedofilia, handel ludźmi, niesprawiedliwość, wojny, upadek moralności, kradzieże, gwałty, morderstwa, są tym wszystkim, co sprawia, że dla wielu osób życie traci sens. Udają się, więc oni do psychologów i psychiatrów, którzy de facto mają problem sami ze sobą, i próbują od nich otrzymać pewne wzmocnienie, duchowe i psychiczne pouczenie. Jednak lepiej, aby ślepy nie próbował prowadzić nikogo i najpierw sam uporał się z własną ślepotą.

Dziś ludzi oślepionych jest dużo, o wiele za dużo, dlatego tak ważnym jest, aby samemu spróbować zapanować nad tym, co w naszym wnętrzu sprawia, że popadamy w mrok. Sami musimy stawić czoła naszym demonom, w przeciwnym wypadku one się namnożą i w pewnym momencie zmiotą nas z tego świata. I tutaj docieramy do fundamentalnego pytania o to, czym jest owo odcięcie, o którym pisaliśmy powyżej?

Wielu tak zwanych specjalistów doradza by o tym, co negatywne zapomnieć, wyprzeć to z pamięci, oczywiście jest to niemożliwe na dłuższy czas, ale współczesna psychologia opiera się na wyparciu a nie na uleczenie. Dalej, mamy różnego rodzaju medytację i próby wyciszenia, które notabene również w wielu przypadkach, niestety w większości przypadków, opierają się na podobnym stylu działania. Taka droga nie prowadzi do wyzwolenia, lecz konserwacji mroku w naszym sercu, umyśle i w naszej duszy.

Zatem podstawową kwestią jest zaakceptować siebie takim, jakim jest się w danym momencie. Życie, które dotychczas przeżyliśmy ukształtowało nas tak a nie inaczej. Być może to nie jest przypadek i tak być miało, ktoś istniejący ponad nami, ponad tym wszystkim, dopuścił tego typu możliwość po to, aby w ten sposób wyprowadzić nas z niewoli, dopomóc nam w odrodzeniu niczym mityczny Feniks z popiołów. Musimy powstać z popiołów naszego istnienia, aby wreszcie zacząć żyć.

Powstać i żyć a nie zapomnieć i wyprzeć a następnie udawać, że jest super, przy okazji zażywając masę lekarstw, które tylko pogłębiają naszą pustkę, a lekarze psychiatrzy, psychologowie i inni tego typu „magowie” wmawiają, że jest coraz lepiej, i przepisują kolejne śmiercionośne recepty. Człowieku powstań z kolan zniewolenia ogólno globalnej głupoty, staw czoło swoim problemom, ułóż swoje życie tak jak tego pragniesz. To życie, które masz jest jedno i nie będzie drugiej rundy.

Prawda cię wyzwoli, i nie jest to zdanie na wyrost, lecz fakt. Ucieczka to doraźne rozwiązanie, które w przyszłości może zaowocować upadkiem bez możliwości powstania. Dążenie do prawdy, przebudzenia i wyzwolenia jest wymagającą, wręcz heroiczną drogą, lecz kto raz na nią wkroczy zrozumie, że to droga ku lepszej przyszłości. Nikt nie mówił, że będzie łatwo, i dobrze, że nie jest łatwo, bo gdyby tak było to życie w pewnym sensie straciłoby swój nadprzyrodzony smak.

Nie uciekaj, nie zapominaj, nie wypieraj, nie bądź na NIE. Zaakceptuj siebie, zaakceptuj własne położenie i dołóż wszelkich starań, aby od tego momentu podążyć ku realizacji celów, jakie wypływają z twojego serca. Ta podróż może trwać latami a nawet całe życie, jednak na końcu powiecie sobie, że warto było starać się, warto było nie być jak większość, warto było nie być przeciętnymi i zlanymi z tłumem. Warto było wylewać pot, łzy, czasem nawet krew, aby kształtować siebie i stawać się lepszym człowiekiem każdego kolejnego dnia.

Taki jest sens życia, w miejsce wyparcia i siłowej negacji wkracza akceptacja siebie i kształtowanie własnego życia w oparciu o światło prawy, które rozjaśnia nawet największy mrok i żadna ilość ciemności nie może sprawić, aby to nawet najmniejsze światło zostało przyćmione. Ostatecznie dobro zawsze zwycięża a światło zwycięża ciemność. Stańmy po stronie prawdy, bo ona już dziś zwyciężyła i będzie zwyciężać nadal.

Na koniec dzisiejszej publikacji zapytanie naszej Czytelniczki: „Nie rozumiem tylko zamysłu autora jak pisał: «Nastał czas mordowania ludzkich sumień, musisz się od tego odciąć, to uczyni cię wolnym i sprawi, że dla systemu będziesz anonimowy, niewidoczny.»” Czy ktoś mógłby wyjaśnić? Jak dzięki temu jesteśmy anonimowi? Jakie odcięcie ma na myśli?” Dziękujemy za to pytanie Klaudio. I zacznijmy od początku.

Czas mordowania sumień to współczesna cywilizacja, która nas otacza a która po przez szerzenie zgubnych ideologii dokonuje przeprogramowania sumień ludzkich. Do tego procesu dochodzi już od najmłodszych lat, gdzie formowanie postawy ideologicznej dzieci jest najłatwiejsze. Trudno jest złamać kręgosłup moralny uformowanego człowieka, dlatego też ideolodzy XXI wieku, dokonują deformacji sumień już u dzieci po przez film, muzykę, a nawet pewne formy nauczania w szkołach.

Czym jest owo odcięcie? Jest to właśnie stawienie czoła prawdzie, zaakceptowanie jej, i w oparciu o nią dalsze życie. Odcięcie polega na świadomym zrozumieniu rzeczywistości, odcięcie polega na przekształceniu się z nieświadomej rybki pływającej w oceanie codzienności w świadomego rekina, który nie czyni krzywdy innym, lecz jest wyjątkowy i świadomy, jest on niebezpieczny dla systemu, ponieważ może go naruszyć.

Człowiek odcinając się od pandemii głupoty i zepsucia, po przez zrozumienie prawdy, staje się rekinem, który ze względu na swoje przebudzenie może być niebezpieczny dla systemu, i jest dla niego niebezpieczny, ponieważ każdy człowiek samodzielnie myślący to zagrożenie dla nadchodzącego świata. W internecie krąży dowcip, który brzmi: „Myślenie powinno być zakazane by w ten sposób nie dyskryminować idiotów.” Taki jest ten świat, on po prostu popada w ogromne błędy. My nie możemy podążać za nim, bo również te błędy powielać będziemy.

Potrzebujemy odcięcia, które nie jest wyparciem i zapomnieniem, lecz świadomym zrozumieniem gdzie jesteśmy, co robimy, jakie pełnimy funkcje w życiu a następnie w oparciu o świadomość w nas formującą się podążenie dalej, ku prawdzie i wyzwoleniu duchowemu. I teraz, w jaki sposób to wpływa na naszą anonimowość? Człowiek inteligentny, przebudzony i podążający za prawdą staje się nieprzewidywalną zmienną w systemie XXI wieku. Podąża on swoją drogą i samodzielnie podejmuje decyzje, zatem „on jest”, ale system go nie rozumie, nie może przewidzieć jego ruchów, nie może na niego wpływać, i to owocuje nową formą jawnej anonimowości.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 

This article has 1 Comment

  1. Jestem wdzięczna za wyjaśnienie mi kwestii anonimowości. Już wszystko jest jasne 🙂
    Bo tak się zastanawiałam, jak taka osoba jest niewidoczna, anonimowa skoro teraz większość ludzi świadomych, którzy nie zakładają kagańca są na widoku i ujawniają się 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.