Odrodzenie Satanizmu Cz.1 ,,Wówczas zrozumiałam, że bardziej do piekła zbliżać się już nie chcę.’’

Udostępnij

,,To, co tam, wtedy przeczytałem pozostawiło bliznę na moim sumieniu w mojej świadomości, jak gdyby, na mojej pamięci odcisnęło się niewidoczne piętno świata ukrytego przed ludźmi, jednak w bardzo mocny sposób oddziałującego na współczesny świat. Dziś rozumiem, że pewne spotkania ze złem mają zwyczaj odciskania takiego piętna już na całe życie, jako forma ostrzeżenia, by nigdy nie zbliżać się do tego, co jest, chociaż w najmniejszym stopniu powiązane z magią czy starożytnymi rytuałami.’’

,,Po wszystkim, co widzieliśmy niewiele napawa nas lękiem, ale to wciąż mnie nawiedza. Dwa miesiące przed naszym przyjazdem rodzina mieszkająca w tym domu uciekła z niego w środku nocy. Twierdzili, że jest nawiedzony. Kościół poprosił nas o pomoc, duchowni chcieli sprawdzić czy potwierdzimy zjawisko zgłoszone przez tych ludzi.

Rok przed przeprowadzką wyżej wspomnianej rodziny młody mężczyzna Ronald DeFeo dopuścił się wielokrotnego morderstwa w tym domu, chcieliśmy ustalić czy mordował powodowany wyłącznie gniewem czy może, jak zeznał w sądzie, kierowało nim coś demonicznego. Wówczas zrozumiałam, że bardziej do piekła zbliżać się już nie chcę.’’

Lorraine Warren. Sprawa z Amityville, New York 1976.

Kiedyś, natknąłem się na historię opisaną w katolickim magazynie. Historia ta ukazywała realne oddziaływanie płynące z satanistycznej mszy, tak zwanej czarnej mszy. Opisany konkretny incydent obejmował pewnego rodzaju rytualne tortury niektórych nastolatków uczestniczących w ceremonii. Ponad to musieli oni spożywać makabryczne rzeczy z kielicha mszalnego jako środek, dzięki któremu prawdziwy Sakrament Ołtarza miał być wyszydzony i skalany.

W ceremonii znalazł się także element seksualny, wówczas jeszcze do końca nie rozumiałem tych wszystkich zabiegów, jakie zostały zastosowane w demonicznym rytuale, jednak mimo to była to historia, która utkwiła we mnie na długo. Wówczas, to jest kilkanaście lat temu, trudno było mi uwierzyć, że ludzie mogą być tacy źli lub, że mogą robić tak ohydne rzeczy innym ludziom. Nie dawno miałem okazję rozmawiać z przyjacielem, który również poznał tę historię, tak skomentował tamte wydarzenie:

,,To, co tam, wtedy przeczytałem pozostawiło bliznę na moim sumieniu w mojej świadomości, jak gdyby, na mojej pamięci odcisnęło się niewidoczne piętno świata ukrytego przed ludźmi, jednak w bardzo mocny sposób oddziałującego na współczesny świat.

Dziś rozumiem, że pewne spotkania ze złem mają zwyczaj odciskania takiego piętna już na całe życie, jako forma ostrzeżenia, by nigdy nie zbliżać się do tego, co jest, chociaż w najmniejszym stopniu powiązane z magią czy starożytnymi rytuałami.’’

W tamtym czasie, nigdy nie myślałem, że dożyję dnia, w którym taka praktyka okultystyczna może się wydarzyć na otwartej przestrzeni, w sferze publicznej. Z pewnością nie mógłbym wyobrazić sobie świata, w którym coś takiego mogłoby się wydarzyć. Myliłem się.

W roku 2015 wybuchł skandal, ​​na Harvardzie miała odbyć się czarna msza. Wówczas stanęliśmy twarzą w twarz z rzeczywistością tych okultystycznych praktyk we współczesnym świecie. W tym konkretnym przypadku to wydarzenie zostało odwołane, ze względu na liczne protesty katolików.

Należy jednak zauważyć, że na zachodzie Europy a w szczególności w USA, katolicy i wszystko, co w jakimś stopniu związane jest z chrześcijaństwem podlega cenzurze. Na uczelniach wyższych nie ma miejsca dla Boga czy ewangelii, dochodzi do skrajnych absurdów, w których studentów konfrontuje się z wiedzą tajemną, jako formą edukacji, podczas gdy chrześcijaństwo uważane jest za chorobę wśród gremiów naukowych.

De facto wiedza tajemna rozpowszechniająca się na kampusach stanowi zagrożenie duchowe, którego konsekwencje mogą ciągnąć się za człowiekiem przez całe życie. Tragicznym jest również i to, że wszystko, co związane z magią i szeroko pojętym okultyzmem, stanowi formę studenckiej zabawy. Taką sytuację możemy przyrównać do człowieka, który aby doświadczyć nowych bodźców emocjonalnych przykłada naładowaną broń do głowy i naciska spust.

W roku 2016 po raz kolejny planowano odprawienie oficjalnej Mszy Satanicznej, tym razem w Oklahoma City. Biskup Slattery z Tulsy rozpoczął kampanię modlitwy i postu, aby ograniczyć konsekwencje duchowe, jakie zaistnieją po odprawieniu czarnej mszy. Rząd miasta Oklahoma, zgodnie z zasadami wolności słowa i wolności religijnej pozwolił na kontynuację wydarzenia. W taki o to sposób odbyła się pierwsza szeroko znana msza satanistyczna w przestrzeni publicznej. Adam Daniels, samo zidentyfikowany satanista w ten sposób zapowiadał ceremonię:

,,To nie jest gra ani żadna zabawa. To dla nas bardzo poważne. Będzie się to odbywać jako prawdziwa czarna msza, lekko zmieniona w celu przestrzegania praw państwowych. Gdy moja satanistyczna grupa z Oklahoma City: Dakhma of Angra Mainyu Syndicate, odprawia czarną mszę, wiąże się to z seksem, moczem i nagością.

Dlatego aby wszystko mogło się odbyć, te elementy zostaną ułożone zgodnie z prawem państwowym, ale pod każdym innym względem będzie to prawdziwy satanistyczny rytuał. Celem mszy jest deprogramowanie ludzi z wpływów katolicyzmu i chrześcijaństwa. Msza będzie trwać od dwóch do trzech godzin i odbędzie się po odprawieniu rytuału zmarłego Antona LaVeya, założyciela Kościoła Szatana i autora Biblii Szatana.

Cała ceremonia rozpocznie się muzyką zespołu God in a Machine, a następnie moim wykładem na temat czarnej mszy. Później nastąpi rytualne potępienie Jezusa Chrystusa i przysięganie wierności diabłu a także liczne bluźnierstwa przeciwko Chrystusowi jak plucie na opłatek, element chrześcijańskiej komunii. Na zakończenie odprawimy rytuał odwrotnego egzorcyzmu, wyrzucając Ducha Świętego z każdego uczestnika czarnej mszy.’’

Adam Daniels.

Tezami Czarnej Biblii bardzo zainteresowały się media. Powstały filmy, które mówiły o narodzinach Szatana na ziemi. Jednym z takich był film Romana Polańskiego Dziecko Rosemary oraz cała seria filmów Omen.  Satanizm skutecznie przenikał do grup młodzieżowych w osiedlach wielkich miast, a nawet w małych miejscowościach i wioskach. Moda na satanizm została przejęta przez machinę przemysłu rozrywkowego.

,,Rock zawsze był diabelską muzyką. Uważam, że Rock & Roll jest niebezpieczny. Czuje, że zwiastujemy coś jeszcze mroczniejszego od nas samych.’’

David Bowie rok 1976 dla magazynu Rolling Stone.

Zaczęły powstawać ciężkie odmiany rocka, czyli black i heavy metal, które niosły ze sobą treści satanistyczne wychwalające pana ciemności. Chyba niewielu spośród słuchaczy tych rodzajów muzyki uświadamia sobie, że niesie ona pewne wzorce zachowań i kreuje spojrzenie na świat, tworzone często przez ludzi przegranych życiowo. Przecież wielu z tych największych idoli, zniszczyło swe życie narkotykami: Elvis Presley, Jimi Hendrix, Brian Epstein, menedżer zespołu The Beatles, Brian Jones z Rolling Stones.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.