Odwieczne zmagania Boga i Lucyfera o dusze i człowieka.


6 Odwieczne zmagania Boga i Lucyfera od dusze i człowieka


,,Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy, bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko.’’

Biblia. Nowy Testament.

Od jakiegoś czasu nasza redakcja otrzymuje wiadomości z treścią, którą możemy opisać następująco: ,, jedno pytanie które mnie trochę meczy. Po co Bogu i Szatanowi nasze dusze? Walczą o nie wieki ale, na co im to?’’ A zatem odwieczne pytanie, które przybierało różne formy w różnych epokach i dekadach, pytanie nurtujące wielu filozofów, teologów i zwykłych ludzi. Walka dobra i zła, starcie Boga i Lucyfera, po co i w jakim celu. Są to pytania ważne, egzystencjalne, ponieważ w pewnym sensie to od nich rozpoczyna się droga wiary i podążania za Bogiem lub za Demonem, to my decydujemy, jaką wybieramy drogę na przyszłość i komu chcemy służyć, świadomie lub nie świadomie.

Tą podróż dobrze jest rozpocząć od samego początku a zatem skąd wzięło się zło i kto jest jego stwórcą? Otóż na samym początku był Bóg, chociaż mówienie o początku w kwestii Boga jest nadużyciem, ponieważ Bóg nie ma początku i nie ma końca, On jest ponad czasem, dlatego dla Niego każda chwila jest teraźniejszością. Czas nie dotyczy jedynie Boga. Dlatego w Starym Testamencie możemy przeczytać, że jedno z imion Boga to ,,Jestem, który Jestem’’ Tego typu stwierdzenia mogą wymykać się naszemu poznaniu, ale kiedyś wszystko zrozumiemy jestem tego pewien.

Bóg stworzył anioły, istoty duchowe, one były jeszcze przed stworzeniem człowieka. Dalszy etap historii stworzenia a także historii zbawienia, ponieważ oba te aspekty się łączą i wzajemnie uzupełniają, był etap stworzenia człowieka, kobiety i mężczyzny. W tym momencie jeden z aniołów a był nim Lucyfer, syn Jutrzenki, ten, który niesie światło, najdoskonalsze stworzenie Boga, powoli rozpoczął proces popadania w mrok. Mrok ten rodził jest w jego wnętrzu, rodził się pod osłoną i przyzwoleniem wolnej woli.

Zło to nie bezmyślna energia, lecz inteligentna istota osobowa.

Ostatecznie mrok ten ewoluował w czystą nienawiść i zło, które Lucyfer skierował względem Boga, czyli swojego Stwórcy oraz człowieka, innego stworzenia. Lucyfer zazdrościł ludziom i nie chciał się podzielić miłością, jaką Bóg darzył także jego. Jest to myślenie typowe dla istot, które nie znają Boga, ponieważ miłość Boga nie zna granic a zatem obawy Lucyfera były bezpodstawne. Tutaj po prostu wyłania się pycha, podwalina wszystkich najcięższych grzechów. Lucyfer w swojej pyrze doprowadził do swojego upadku, pociągnął za sobą jedną trzecią aniołów, którzy zbuntowali się i poparli Lucyfera.

Doszło do wielkiej podniebnej wojny, w której Lucyfer wraz z upadłymi zostali strąceni na ziemię i tutaj oczekują dnia sądu. Dnia, w którym człowiek oraz upadłe anioły zostaną osądzeni. To także, pokazuje pewien fenomen, otóż Lucyfer był blisko Boga, był Go tak, blisko, że nikt z nas za życia tak Blisko Boga nie będzie, a jednak mimo to, nie znał Boga stąd jego bunt. To sprawia także, że Lucyfer jest ojcem zła, nie Bóg, jak to nie często nam wmawia. Bóg stworzył dobro natomiast Lucyfer w swojej wolnej woli powołał do istnienia zło, nienawiść i wszystko, co się za tym kryje, cały ten mrok i ogień piekielny.

Teraz, gdy już w jakimś stopniu wyjaśniliśmy sobie początki naszego istnienia oraz etap upadku aniołów, możemy przejść dalej i odpowiedzieć sobie na to pytanie, po co ta cała walka o dusze, o człowieka? Otóż odpowiedzi są dwie, jedna z perspektywy Boga a druga z perspektywy Lucyfera i tak należy zawsze do kwestii owej walki dobra i zła podchodzić, a przynajmniej tak nam się wydaje i takie jest nasze zdanie. Czasem, aby dobrze odpowiedzieć na fundamentalne pytania nie wystarczy zrobić tego jednostronnie, na pojedynczej płaszczyźnie, to za mało. Natomiast spojrzenie na tę samą kwestię z kilku stron, z wielu perspektyw i płaszczyzn w większym stopniu motywuje dotarcie do obiektywnej prawdy.

Lucyfer walczy o zniszczenie jak największej ilości dusz, o to by doprowadzić jak największą liczbę ludzi do wiecznej zguby i wiecznego potępienia. W tej walce ma przy swoim boku niezliczone zastępy upadłych aniołów, demonów. Lucyfer motywuje swoje działanie pychą i nienawiścią skierowaną do Boga, jednak nie może dosięgnąć Boga, to też swoje zło i ogrom szaleństwa kieruje względem człowieka, innego stworzenia. Lucyfer ma świadomość tego, że przegrał, że jego koniec będzie w piekle na wieki. To też chce zabrać ze sobą w tę niekończącą się drogę jak największą liczbę ludzi, by dręczyć ich i na nich wylewać swoją frustrację, rozgoryczenie, agresję i poniekąd żal, który go pali od wewnątrz, ale nie może się już cofnąć ponieważ nie pozwala mu na to jego pycha, przez co popada w jeszcze większy obłęd i pętle nienawiści.

A teraz Bóg. Dlaczego Bóg walczy o nas, walczy o każdego pojedynczego człowieka? Nie zapomina o nas, mimo, że często to my zapominamy o Nim. Otóż w przeciwieństwie do Lucyfera, Bogiem kieruje nieskończona miłość. Jako nasz stwórca, a przez to Ojciec, Bóg chce byśmy się zbawili i na wieczność przebywali z Nim w jego chwale. Stąd nie pozostaje bezczynny, często Jego działanie jest niewidoczne, ale to pozory, ponieważ to my nie dostrzegamy owego działania, ale ono jest i w sposób żywy i dynamiczny działa w naszej codzienności. Zapewne po śmierci, gdy staniemy przed Bogiem ,zrozumiemy i zostanie nam ukazane, jak bardzo każdego dnia i każdej godziny On walczył o nas, Walczył o nasze dusze, byśmy się nie potępili ale zbawili.

Zaufanie i powierzenie się temu, który Pokonał Śmierć.

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. flickr.com

This article has 2 Comments

  1. Czy bóg stworzył człowieka, czy człowiek tworzy bogów? Ileż to bogów i wiar było w historii Matki Ziemi za sprawą myśli ludzkiej? – ilości niezliczone. A może to człowiek jest boski, lecz związany kajdanami Zła???

    1. Człowiek przeczuwał i przeczuwa, że jest Bóg, czyli ten, który stworzył Świat i wszystko, co na nim jest. Człowiek nie jest boski, bo nie potrafi niczego stworzyć. Kosmos i Ziemia nie są dziełem człowieka. Nawet najmniejsza komórka nie jest dziełem człowieka. Naukowcy, którzy manipulują genami DNA także nie wzięli ich z niczego. Czy jest związany kajdanami Zła? Chyba nie, bo nie każdy i nie zawsze czyni zło. Złu trzeba dać przyzwolenie.
      Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.