Ogrom apostazji w Holandii. Zamknięcie tysiąca Kościołów.

22 Ogrom apostazji w Holandii. Zamknięcie tysiąca Kościołów
Fot. flickr.com

Świat się zmienia, zmiany zachodzą na wielu płaszczyznach, są to zmiany ekonomiczne, kulturowe, etniczne i wyznaniowe. Nasz kontynent nie pozostaje w tyle i wydaje się pragnie objąć prowadzenie w szybkości i zakresie owych przemian. Z jednej strony kreuje się wizja wolnej Europy bez granic i ograniczeń z drugiej jednak istnieje ogromne ryzyko upadku, konfliktów wewnętrznych a może nawet rozpad Unii Europejskiej, notabene ona już się sypie na naszych oczach. Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Wydaje się, że zmiany są potrzebne i wpływają pozytywnie na tempo rozwoju cywilizacji, to jest prawda, jednak złe zmiany, nieprzemyślane i chaotycznie wprowadzane nie gwarantują rozkwitu, lecz zapaść i mroczną erę.

Jak podają ostatnie doniesienia w Holandii planuje się w najbliższym czasie zamknąć około tysiąc kościołów. Powstaje pytanie, co się z nimi stanie w przyszłości? Zostaną zburzone, zamienione na centra handlowe, muzea a może meczety, ostatecznie dziś można pokusić się o stwierdzenie, że w Europie ma swój rozkwit islam a nie chrześcijaństwo. A zatem w środku naszego kontynentu dojdzie do pewnego rodzaju zapaści religijnej, co z tym zrobią hierarchowie kościoła i sam Papież? Trudno powiedzieć, zwłaszcza, że pewnego rodzaju rozmycie wyznaniowe na naszym kontynencie wydaje się być sprawą drugorzędną, dziś na topie są imigranci.

Holandia to niewielki kraj, to też zamknięcie czy też likwidacja tysiąca kościołów jest po prostu ogromną apostazją. Co doprowadziło do takiego zwrotu w dziejach tego państwa i narodu? Tamtejsza Hierarchia stawia jasną tezę i nie owija w bawełnę. Upadek to rezultat „błędów lokalnego kościoła po Soborze [Watykańskim II] i rezygnacji z ewangelizacji”. Kolejny raz sobór Watykański II wychodzi na piedestał. Wielokrotnie krytykowano zapisy tego soboru. Szczególnie stwierdzenie o nowej ewangelizacji, tak jak gdyby dotychczasowa Ewangelia była już przeżytkiem i potrzeba czegoś nowego. Oczywiście nie o to tutaj chodziło, jednak tego typu zapisy, nie jasne i bardzo proste do zmanipulowania pozwalają na odstępstwo i tak się dzieje w dzisiejszym Kościele zachodniej Europy i Ameryki.

Na koniec warto przypomnieć, że jeszcze w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku w Holandii do Kościoła na niedzielną mszę świętą chodziło blisko 90 procent katolików, obecnie ta liczba spadła do 5 procent. Podobna sytuacja ma miejsce we Francji, Belgii, Niemczech i wielu, wielu innych krajach Europy, ale cóż, dziwnym trafem nikt z Watykanu czy ogólnie świata Hierarchów Kościelnych się nie otrząsnął, lecz toczy się pewnego rodzaju rywalizacja o stołki, zaszczyty, majątki i wszystko to, co ziemskie, wszystko to, co przeminie, wszystko to, przed czym przestrzegał Jezus z Nazaretu. Czy zapomniano już o tym, czego nauczał Bóg Człowiek? Ubóstwo, wstrzemięźliwość, bezinteresowność, miłość, niesienie pomocy, oderwanie od pieniądza, mamony.

Reasumując można dywagować, prowadzić dyskusje, być za teorią upadku chrześcijaństwa lub teorią jego ciągłego rozkwitu. To już nie ma znaczenia, dyskusje, filozofowanie, dziś pewnego rodzaju otrząśnięciem są fakty, a takim faktem jest zamknięcie tysiąca kościołów w Holandii. Czy jest się, zatem czego obawiać w przyszłości? Ja osobiście wiem jedno, jeżeli Kapłani się nie otrząsną, czeka ich bardzo ciężka przyszłość, czas próby i wielkiego ucisku. Jeżeli wybrani przez Boga nie usłuchali Jego ostrzeżenia i napomnienia, wówczas pozostanie już tylko ponieść konsekwencje, które sami na siebie ściągnęli.

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

This article has 2 Comments

  1. W Holandii są w niedzielę emitowane audycje religijne i ateistyczne. Możliwe, że ateistyczne i innowiercze odegrały w tym jakąś rolę. W Polsce takich audycji nie emituje się, gdyż byłyby sprzeczne z Ustawą o radiofonii i telewizji zakazującą emisji programów krytykujących chrześcijaństwo lub sławiących inne religie. Z religiami nie idzie nic dobrego (wojny religijne, zabójstwa w imię Boga, itp.) , podobnie jak z fanatycznym ateizmem (eugenika). Jedyne rozwiązanie – wiara bez religii, gdzie człowiek wierzy w to, co wydaje mu się prawdopodobne, a nie co inni mu każą „wierz w to i rób to, bo Bóg cię ukarze, a jeśli Bóg tego nie zrobi za twojego życia, my go wyręczymy”.

  2. upadek chrześcijaństwa, czas próby i doświadczenia to nic innego jak proroctwa z Biblii czasów ostatecznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.