Pacyfikacja protestujących prawników we Francji. Macron siłą tłumi ostatnie przejawy zrywu wolnościowego obywateli.

Udostępnij

Stan demokracji w Republice znajduje się na poziomie obozowym, żołnierze na ulicach, płonące samochody, rozbite witryny sklepowe, zdewastowane mienie, zamachy, płonące samochody, miliony ludzi na ulicach, zamieszki, barykady i płonące opony. Zastanówmy się i odpowiedzmy sobie na pytanie: czy chcielibyśmy żyć w takim kraju? Dodatkowo należy zaznaczyć, że sytuacja jest bardzo dynamiczna i ma tendencje do systematycznego pogarszania.

„Macron jest niebezpieczny, bo ma nieproporcjonalne mniemanie o sobie i nie będzie walczył o Francję czy cele społeczne, lecz wyłącznie o siebie, by podtrzymać swą kruchą tożsamość.”

Adriano Sagatori, włoski psychiatra.

Rząd i Parlament będą musiały pójść dalej, aby powstrzymać nieuzasadnione korzyści i uchylanie się od płacenia podatków, społeczeństwo musi płacić, potrzeba wpływów do budżetu”

Emmanuel Macron.

W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania ukazujące interwencję francuskiej żandarmerii w paryskim Sądzie Apelacyjnym. Doszło do niej w związku z protestem prawników, którzy dołączyli do przedstawicieli innych zawodów niechętnych wobec zmian w systemie emerytalnym. Niezadowolenie społeczne we Francji od początku prezydentury Macrona wzrastało, to jednak nikogo nie interesuje, ponieważ we Francji obywatele są potrzebni tylko w momencie wyborów, później Francuzi są ignorowani a Republika pod rządami obecnych polityków Francji upada.

Jeden z filmików ukazuje grupę kilkudziesięciu żandarmów próbujących wypchać prawników z Sądu Apelacyjnego w obrębie Pałacu Sprawiedliwości w Paryżu. Nikt nie zadaje pytań, nie próbuje rozmawiać z protestującymi, natomiast sięga się po argument siły względem niezadowolonych obywateli by, co prędzej zostali uciszeni. Tak obecnie prezentuje się doskonały stan demokracji we Francji, która wiedzie prym w Unii Europejskiej. Jak widzimy praworządność i zasady w europejskiej wspólnocie działają wybiórczo a zatem nie ma ich wcale.

Nigdy czegoś takiego nie doświadczyliśmy w ramach V republiki. Za Macrona Republika ginie.” Skomentował jeden z internautów, po czym konkluduje: Ta bezprecedensowa scena powtarza się obecnie w całej Francji. Historyczny bunt. Centryści muszą przestać gardzić narodem francuskim.” Według danych francuskiego MSW w całej Francji protestowało ponad pół miliona osób, przy czym blisko sześćdziesiąt tysięcy w samym Paryżu.

Stan demokracji w Republice znajduje się na poziomie obozowym, żołnierze na ulicach, płonące samochody, rozbite witryny sklepowe, zdewastowane mienie, zamachy, płonące samochody, miliony ludzi na ulicach, zamieszki, barykady i płonące opony. Zastanówmy się i odpowiedzmy sobie na pytanie: czy chcielibyśmy żyć w takim kraju? Dodatkowo należy zaznaczyć, że sytuacja jest bardzo dynamiczna i ma tendencje do systematycznego pogarszania.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.