Pomnik JPII: Francja walczy z krzyżem i z samym Bogiem.


27 Pomnik JPII Francja walczy z krzyżem, walczy z samym Bogiem


,,Francjo najstarsza córo Kościoła, co zrobiłaś ze swoim chrztem?’’

To pytanie zadał Jan Paweł II w roku 1985.

Pomnik Jana Pawła II we Francji to obecnie temat numer 1 w wielu kręgach. Bluźniercy chcą usunąć krzyż z owego pomnika, mają zamiar go ocenzurować i czy to się komuś podoba czy nie sprawa jest przesądzona, takie możemy w wielu miejscach przeczytać opinie. I rzeczywiście sąd wydał taki właśnie wyrok i ma być on zrealizowany najpóźniej do pół roku. Ale teraz podejdziemy do tej sprawy nieco kontrowersyjnie. Otóż zastanówmy się. Czy Jan Paweł II wolałby, aby Polacy czy też Europejczycy stawiali mu pomniki, walczyli o nie, czy może bardziej, znacznie bardziej zależałoby mu na rozprzestrzenianiu nauki płynącej z ewangelii i życiu według owej nauki?

Osobiście uważam i jest to moje prywatne przekonanie, że gdyby Karol Wojtyła nadal żył to prawdopodobnie starałby się bardziej o dotarcie z ewangelią Jezusa do jak największej liczby odbiorców aniżeli zastanawianiem się czy wybudują mi dziś jakiś nowy pomnik, a może nie daj Boże jakiś mój pomnik zburzą? Jan Paweł II był człowiekiem wielkim, być może jednym z najbardziej oświeconych umysłów naszych czasów. Nie sądzę by człowiek sięgający swoim wzrokiem ponad to życie zajmował się takimi sprawami jak pomniki, ostatecznie wszystkie pomniki tego świata przeminą, wcześniej czy później.

Natomiast tutaj mamy do czynienia z inną kwestią i chcemy to jasno zaznaczyć, nie martwi nas cenzurowanie jakiegoś pomnika dla samego cenzurowania pomnika, nie dajmy się zwariować, tu chodzi o coś więcej i temu należałoby się przyjrzeć, to przeanalizować. Otóż Europa zachodnia walczy z wszelkimi przejawami chrześcijaństwa, walczy z owymi przejawami do tego stopnia, że nawet usuwa krzyże, krzyże z życia publicznego.

Jezus z Nazaretu autorytetem ponad czasowym.

A zatem co dzieje się z kulturą i cywilizacją Europejską? Można zadać pytanie, dziś zostanie ocenzurowany pomnik a jutro, kto wie, może kościoły będą zamieniane na dyskoteki, chociaż nie, to już się przecież dzieje. A zatem następuje realne wyparcie chrześcijaństwa a ocenzurowanie pomnika z krzyżem jest tylko kolejnym przejawem tego procesu. Dlatego chcemy raz jeszcze podkreślić, że Jan Paweł II bardziej byłby zatroskany o upadającą wiarę i religię a niżeli o własny pomnik.

Na koniec chcielibyśmy jeszcze zauważyć jedną kwestię, która w dzisiejszych czasach stała się pułapką modernizmu, tego modernizmu, który szeroką ławą wkroczył do kościoła. Otóż wielu kapłanów i wysoko postawionych purpuratów przywiązuję nieporównywalnie większą wagę do tego, co widoczne aniżeli do spraw duchowych. Dla nich ważny jest wystrój Kościoła, aby było na bogato, jak to się mawia, ważne są procesje z przepychem, złote szaty liturgiczne i tak dalej można by wymienić. A w tym wszystkim zapominają oni, że Jezus miał przede wszystkim pokorę i mądrość a zatem to, czego nie widać, są to cechy, które dziś wymierają wśród duchownych. A przecież to dzięki nim Jezus z Nazaretu odmienił oblicze tej ziemi.

Powróćmy do kwestii ocenzurowania pomnika Jana Pawła II, z którego sąd nakazał usunąć krzyż. Jest to zaiste kuriozalna decyzja zwłaszcza w obliczu tego, że w Europie istnieje wiele pomników poświęconych na przykład armii czerwonej, Hitlerowi, Stalinowi, Mussoliniemu, nazizmowi, szeroko pojętej ideologii gender, a nawet w ostatnich latach i pomników poświęconych islamowi oraz Mahometowi. Te pomniki nikomu nie przeszkadzają, albo inaczej, przeszkadzają jednak trwają nadal po mimo tego, że w wielu przypadkach powinny dawno zostać usunięte a jednak tak się nie dzieje.

A zatem dlaczego krzyż, dlaczego Jan Paweł II? W Polsce gloryfikuje się postać Karola Wojtyły i słusznie, jednak za granicą jeszcze, gdy Papież Polak żył, był on w wielu kręgach na świecie szkalowany i obrażany. O tym się w Polsce nie mówiło i powstało takie wrażenie, że skoro w naszym kraju postać Jana Pawła II jest święta to za granicami musi być podobnie. Niestety tak nie było i tak nie jest. Mało tego, obecnie toczy się walka ze spuścizną po Papieżu Polaku. Wielu myślicieli chce wmanewrować naszego Papieża w afery pedofilskie, afery związane z Bankiem Watykańskim czy po prostu wszelkie możliwe afery, które zachwieją na tyle mocno historią Karola Wojtyły, że ta wreszcie upadnie.

Drodzy Czytelnicy można na koniec zadać przewrotne pytanie, czy Francja nie ma poważniejszych problemów aniżeli toczenie walki z krzyżem? Jeżeli założymy, że Bóg istnieje a dla wielu ludzi jest to sprawa oczywista, to powstaje kolejne pytanie, tym razem pytanie o charakterze dramatycznym. Francja tocząc bój z krzyżem, toczy w gruncie rzeczy bój z Bogiem. Bardzo niebezpieczna rozgrywka, ponieważ istnieje pewna ważna zależność. W miejsce religii chrześcijańskiej we Francji wejdzie Islam, a Islam za niszczenie pomników religijnych każe często śmiercią. Francuzi na naszych oczach zakładają sobie pętlę na szyję.

Na koniec chcieliśmy zamieścić słowa pewnego utworu, który nawiązuje do rangi krzyża.

Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony, na wieczne czasy bądźże pozdrowiony!
Gdzie Bóg, Król świata całego dokonał życia swojego.
Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony, na wieczne czasy bądźże pozdrowiony!
Ta sama Krew Cię skropiła, która nas z grzechów obmyła.
Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony, na wieczne czasy bądźże pozdrowiony!
Z Ciebie moc płynie i męstwo, w Tobie jest nasze zwycięstwo!

Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.