Prawnicy pozywają WHO za „zbrodnie przeciwko ludzkości” w związku z blokadami COVID-19. „Lockdown” to cywilizacyjna hekatomba.

Udostępnij

Dalej Reiner kontynuuje: „w szczególności istnieje obowiązek rekompensaty, to jest obowiązek wypłaty odszkodowania za utratę zysków poniesionych przez przedsiębiorstwa i osoby prowadzące działalność na własny rachunek w wyniku blokady.” Zespół Fuellmicha twierdzi, że testy PCR, promowane przez WHO i wielu urzędników zdrowia publicznego, są winne blokadom i powstania pseudo pandemii. De facto nasz portal pisze już o tym od kilku miesięcy: NIE MA PANDEMII, JEST ZA TO NIESKUTECZNY TEST I ZAWYŻONE STATYSTYKI.

Międzynarodowa grupa prawników przygotowuje masowy pozew przeciwko Światowej Organizacji Zdrowia, który domaga się odszkodowania dla populacji, na którą negatywnie wpłynęły blokady COVID-19, powołując się na „zbrodnie przeciwko ludzkości”. Adwokaci, kierowani przez niemieckiego prawnika z Kalifornii, dr. Reinera Fuellmicha, żądają dla obywateli otrzymania: „pełnego odszkodowania za ich straty, jeśli zostali skrzywdzeni przez środki związane z lockdown’em koronawirusa.”

Dr Fuellmich wyjaśnia ten przypadek w długim filmie opublikowanym 3 października 2020 roku, w którym jednoznacznie stwierdza: „Zgodnie z przepisami prawa dotyczącego czynów niedozwolonych, wszyscy, którzy zostali poszkodowani przez lockdown wywołany wysoce nieskutecznymi testami PCR, są uprawnieni do otrzymania pełnego odszkodowania za straty, które ponieśli.” Mówi dr. Reiner Fuellmich.

Dalej Reiner kontynuuje: „w szczególności istnieje obowiązek rekompensaty, to jest obowiązek wypłaty odszkodowania za utratę zysków poniesionych przez przedsiębiorstwa i osoby prowadzące działalność na własny rachunek w wyniku blokady.” Zespół Fuellmicha twierdzi, że testy PCR, promowane przez WHO i wielu urzędników zdrowia publicznego, są winne blokadom i powstania pseudo pandemii. De facto nasz portal pisze już o tym od kilku miesięcy: NIE MA PANDEMII, JEST ZA TO NIESKUTECZNY TEST I ZAWYŻONE STATYSTYKI.

Natomiast tragedie ludzkie, które powstają w wyniku działań podejmowanych przez Polski rząd PiS, są już jak najbardziej realne i o zgrozo, mają swoją podstawę w nieskutecznych testach PCR. Szanowni Państwo już z pewnością słyszeliście, że testy PCR wykryły koronawirusa SARS-CoV-2 w oleju silnikowym, u kozy, w mrożonkach a nawet w ananasach. I gdy się wydaje, że szczyty absurdu sięgają nieba, wówczas pada kolejny rekord.

22 października 2020 roku radio RMF FM podało informację, że Polka posiadająca własną firmę, chciała zatrudnić piętnastu Ukraińców. To też, należało poddać ich wcześniej testom PCR na ewentualną możliwość zachorowania tych osób na COVID-19. Polka wykonała piętnaście testów na sobie, poczym opisała je danymi piętnastu Ukraińców, bo w ten sposób była przekonana, że testy wykażą, iż obcokrajowcy są zdrowi a ona może ich bez problemu zatrudnić.

Niestety myliła się. W prawdzie tok rozumowania był słuszny, gdyż, jeżeli sama czuła się świetnie, to przypuszczała, iż na pewno jest zdrowa. Niestety sanepid przysłał informację, że osiem testów wykazało zachorowanie. Co to oznacza? Oznacza to, że kobieta ta wykonała na sobie piętnaście testów PCR dosłownie pod rząd, i osiem z nich wykazało chorobę a siedem już nie. Jak widzicie paranoja nadal trwa i co niesłychane, podbija kolejne rekordy nonsensu. A teraz powróćmy do stwierdzeń Dr. Reinera Fuellmicha, który konkluduje w ten sposób:

„Krótko mówiąc: ten test nie może wykryć żadnej infekcji, w przeciwieństwie do wszystkich fałszywych twierdzeń, że tak. Infekcja, tak zwana «infekcja gorąca», wymaga, aby wirus, a raczej fragment cząsteczki, który może być wirusem, nie znalazł się gdzieś, na przykład w gardle człowieka, nie powodując przy tym żadnych uszkodzeń, ponieważ byłaby to «zimna infekcja».

«Gorąca infekcja» wymaga, aby wirus wnikał do komórek, rozmnażał się tam i powodował objawy, takie jak bóle głowy lub ból gardła. Tylko wtedy człowiek jest rzeczywiście zarażony w sensie gorącej infekcji, bo tylko wtedy człowiek jest zaraźliwy, to znaczy: może zarażać innych. Do tego czasu jest to całkowicie nieszkodliwe zarówno dla gospodarza, jak i dla wszystkich innych osób, z którymi ma kontakt.”

I chociaż pozwy zbiorowe nie są rozwiązaniem w większości krajów na świecie, Fuellmich i jego koledzy chcą wnieść sprawę do sądu w Stanach Zjednoczonych lub Kanadzie, gdzie ten szczególny rodzaj pozwów jest stałym elementem praktyki prawnej. Do tego pozwu zbiorowego mogą następnie dołączyć „wszystkie zainteresowane strony na całym świecie”. Szanowni Państwo, będzie obserwować rozwój tej sytuacji i na bieżąco informować o kolejnych ważnych doniesieniach w tej kwestii.


Przeczytaj również:

Czy Ł. Szumowski zaplanował Polakom zapalenie płuc na jesień? Ministerstwo zapowiada podwójną epidemię.


Autor. Zespół globalne-archiwum.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

This article has 2 Comments

  1. Apel do obywateli : przestańcie dobrowolnie poddawać się testom, to nie będzie pandemii, nie stójcie w kolejkach jak baranki na rzeź, ratujcie nasz kraj przed upadkiem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.